poniedziałek, 27 września 2010

Barką po Mazurach/Mazury region on a barge


Na naszą jesienną podróż po Mazurach wypożyczyliśmy taką dużą barkę. W środku była dobrze wyposażona, miała nawet ogrzewanie, które nie było potrzebne, jako że z pogodą się nam poszczęściło – przez pierwsze 2 dni było ponad 20 stopni w ciągu dnia.

For our autumn trip in Mazury region we borrowed a huge barge. It was well-equiped, had even heating but we have not used it as we were lucky with the weather – the first 2 days were with more than 20 degrees.




Nawigowanie barką było dość ciężkie, naszym zdaniem w Nautice ledwie działał skręt w lewą, przez co można było sobie wytrenować bary jak kierowca TIR-a, a przedni ster strumieniowy raz dział raz nie działał. Poza tym wolę jachty rozwijające jednak większe prędkości:)

Navigation with the barge was hard, in our opinion in Nautica the turn in left was hardly working so you could train your muscles well, and the front drive was or was not functioning. Besides I prefer yachts that are able to swim much faster:)


Śluza w Guziance/Sluice in Guzianka



Na nabrzeżu udało nam się zaobserować dzikie konie rasy tarpan/On the bank we noticed wild Polish horses - tarpans






Jacek w roli sternika/Jacek as our steersman:)



Jezioro Śniardwy-czasem można poczuć się jak na morzu/Sniardwy lake - sometimes you can feel like on the sea



Zachód słońca w Mikołajkach/Sunset in Mikolajki





W Mikołajkach widać już jesień/Autumn is here in Mikolajki



Noc spędziliśmy w porcie pod Gołębiewskim/We spent the night in the port of Golebiewski Hotel



środa, 22 września 2010

W prawdziwych górach - rejon Anaga/In the real mountains - Anaga region




Ponieważ poprzedni post o górskim mieście La Orotava nie za wiele miał wspólnego z prawdziwymi górami, dziś opiszę dzień pieszej wędrówki w rejonie Anaga na Teneryfie. Postanowiliśmy zrobić małą zaprawę przed wejściem na wulkan Teide. Trasa prowadziła od Punto del Hidalgo poprzez Chinamades do Los Carbonares. Zaczyna się spektakularnie wzdłuż morza, potem ostro pod górę w upale i skwarze. Pierwszy punkt widokowy odnajdujemy na szczycie góry z widokiem na morze. Bardziej jednak niż morze przyciągają uwagę stada jaszczurek – są na tyle bezczelne, że zaglądają nawet do plecaka i nie wiele ich jest w stanie przestraszyć. Potem nadal upał, wiele opuncji i zieleń na górach. Nie praktykuje się tu wypasu – ani razu nie spotkaliśmy kóz czy owiec. Zaczyna się marszruta ostro pod górę, brak tchu, sapanie jak lokomotywa, szlak jednak przemierza dość dużo turystów, fakt faktem, że idą oni głownie w dół, czyli można powiedzieć, że szliśmy pod prąd. Wreszcie kolejny punkt widokowy na las piniowy a po lewej stronie na samotne dragos – to już zaczyna się Chinamades – wioska zapomniana nawet przez Boga, domki wciśnięte w zbocze i imponujące dynie uprawiane na stoku. Szlak jest średnio ciężki do przejścia, na pewno trochę kondycji potrzeba.


Because the previous post about a mountain town La Orotava had not much in common with the real mountains, today I am going to describe a day of trekking in the Anaga region in Tenerife. We decided to do a short training before climbing on the volcano El Teide. The track leads from Punto Hidalgo through Chinamades to Los Carbonares. It begins spectacularly by leading by the sea, than it goes sharply upstairs in the terrible heat. The first panoramic point is located at the top of the mountain with a great view over the sea. However more than the sea view we were attracted by a lot of lizards – impudently peeping into our rucksacks and not afraid of anything. All the time there was terrible heat, a lot of cacti and a lot of other plants and no pasturing – we have never meet any goats or sheep. Most of people decide to go downstairs so we were doing the trip in the opposite direction. Finally another view point over a pine forest and a lonely drago tree – this is a beginning of the Chinamades village – a village forgotten even by God, houses hanging on the mountainside and impressing pumpkin cultivations. The path is medium difficult, you have to be in a good form.




Trochę dziwna nazwa jak na hiszpańską wioskę/A little strange name for me as for a Spanish village:)


Podobają mi się takie "kapusty" rosnące na pionowych ścianach./I like such a "cabbage" growing on the mountainsides.


Potem co bardziej wytrwali mogą wybrać jeszcze drogę pod górę, my jednak zdecydowaliśmy się na spacerek po drodze do Los Carbonares, do której droga została wybudowana dopiero w 1997 roku, nawet nie chcę myśleć, jak przedtem mieszkańcy dźwigali na górę prowiant. Los Carbonares ma jedynie mały placyk z kościółkiem św. Izydora i przystanek autobusowy do La Laguny. Mieliśmy szczęście, bo zaczęła nachodzić mgła i na szlaku w górach mogłoby być już różnie, tymczasem z Los Carbonares mieliśmy autobus o 16, czekaliśmy więc tylko 15 min. Szlak jest opisany jako trwający 5 godzin, nam udało się go przebyć w 3. Jeśli ktoś lubi westernowe widoki, na pewno się nie zawiedzie.

More persevering persons may choose one more way upstairs, we decided however just to walk to Los Carbonares village, to which the road was built in 1997! I do not even want to think how they brought food etc upstairs before that date. Los Carbonares has only one small church of Sain Izidore and a bus stop to La Laguna. We were lucky  because it begun to be foggy and the bus was just in 15 minutes. The track is described in the maps as 5 – hours, we did in 3. If someone likes western – like views, you will not be disappointed.



Kościółek Św. Izyfora/Church of Saint Izidore

Na obiad zafundowaliśmy sobie dziwacznego stwora morskiego – Talon de Caja (pewnie talon to filet, jak zgaduję), gdyby nie to, że chyba dość długo leżał w sklepie, byłby całkiem ok./We had for dinner this strange sea creature - Talon de Caja, despite the fact that it surely must have been in the shop for a certain period, it was quite good.

sobota, 18 września 2010

W górach na szpilkach/Wearing high heels in the mountains


Ok - tytuł jest może nieco przesadzony, ale...

La Orotava – górskie miasteczko, a raczej eleganckie miasto, tuż nad Puerto de la Cruz. Tu na pewno nie przydadzą się buty do trekkingu, raczej elegancka sukienka, by przespacerować się głównymi ulicami. Większość domów jest zachowana w podobnym stylu – kolorowe z drewnianymi balkonami wychodzącymi na ulicę. Główny plac – Plaza di Constitucion ma miejski sznyt i jest eleganckim miejscem, zamkniętym z jednej strony kościołem św. Augustyna a z drugiej budynkiem prywatnej fundacji Liceo del Taoro.

Ok - the title is maybe a little bit exaggerated, but ...


La Orotava –a mountain town or rather an elegant city, very close to Puerto de la Cruz. Here you do not need trekking shoes, all you need is rather an elegant dress to walk on the main streets. Most of the houses are built in the same style – colorful with balconies looking out on the streets. The main square – Plaza di Constitucion has an urban style and is an elegant place closed from one side by the Church of Saint Augustin and from the other with a building of a private foundation – Liceo del Taoro.



Budynek fundacji/Building of the private foundation

Obok znajdują się tarasowo położone ogrody Victorii, nieco przereklamowane, ale chyba mogą się podobać. Nieopodal jest filia ogrodu botanicznego, niestety dostępna tylko przez kraty ogrodzenia. Wybraliśmy drogę pod górę, gdyż znajdują się tam zabytkowe młyny (nie przypominające, przynajmniej z zewnątrz, naszych, niestety jak jest w środku, się nie dowiedzieliśmy, bo były zamknięte na trzy spusty).


Close to the square there is Victoria’s garden, a little bit over – advertized but surely, worth seeing. Not far away there is another botanic garden – unfortunately closed. We chose to climb a little bit to see the mills (they do not look outside like mills, how they look inside, we unfortunately do not know because they were closed).



Skrzynka na ofiary/Box for donations


W dawnym klasztorze obecnie funkcjonuje szpital psychiatryczny. W drzwiach zamontowano specjalne drewniane urządzenie obrotowe, za pomocą którego, w dawnych czasach, można było składać anonimowe datki.

In the former convent now they have a psychiatric hospital. In the doors there is a special wooden revolving box, by which you could make anonymous donation for the convent.


Poniżej młyny/Under you can see the mills
Droga wiodąca w dół prowadzi do Domu Balkonów, w środku ciekawszego niż na zewnątrz. Wnętrze zajęły sklepy z lokalnymi wyrobami, wydaje mi się, że nie najwyższych lotów. Ale drewniany dziedziniec z balkonami jest wart zwiedzenia!

The way down leads to the House of Balconies, inside much more interesting than from outside. There are shops selling craftworks, which I did not like particularly. But the wooden yard is worth seeing!

Ciekawe, kto nam otworzy? We are wondering who will open the door?

wtorek, 14 września 2010

Puerto de la Cruz - bliższe spotkanie/Puerto de la Cruz - closer meeting


Puerto de la Cruz obfituje w niespodzianki. Po pierwsze nie należy chodzić skrótami, gdyż każdy skrót prędzej czy później napotyka na przecinające miasto barranco, czyli wąwóz, przez który naprawdę nie ma jak przejść. Po drugie pogoda zmienia się tu jak w kalejdoskopie – kiedy wychodziliśmy było pochmurno, kiedy wracaliśmy, robił się upał. Po trzecie dzień zaczynał się tu koło 8, wcześniej jest ciemno, że oko wykol.

Puerto de la Cruz is full of surprises. First of all, you should not take a short cut, as sooner or later you will face a barranco, gorge crossing the town, through which you cannot really go across. Secondly, the weather is changing all the time, mornings may be cloudy and than it starts to be incredibly warm. The day starts at 8, earlier it is dark.


Ermita San Telmo

Jednym z najstarszym zabytków jest kościół Neustra Senora de la Pena di Francia. Kwintesencja hiszpańskiego stylu – figury świętych, drewniane, niespotykane sklepienie. Udało nam się też odwiedzić kościół św. Franciszka i Ermitę San Juan – najstarszy budynek w mieście z XVI wieku.

One of the oldest buildings is a church of Nuestra Senora de la Pena di Francia. For me, it is very Spanish – figurines of the saints, wooden, uncommon vault. We visited also a church of Saint Francesco and Ermita San Juan – the oldest building in the town, coming from XVI century.

Plaże w Puerto de la Cruz są czarne ze względu na wulkaniczny charakter, można się przyzwyczaić/Beaches in Puerto de la Cruz are dark, due to their volcanic provenance - you can get use to it
Niesamowita aleja palm/Incredible palm street
Nadmorska miejscowość, więc i rzeźby na deptaku oddają charakter miasta:)
It's a seaside resort so the sculptures on the promenade also have such a character:)

Poza mną część miasta, gdzie rozgrywała się jedna z powieści Christie
Behind me a part of the town where one of the novels of Christie occured.
Mimo charakteru wybitnie miejskiego, co i rusz można natknąć się na uprawy bananów (tzw. bananery - podoba mi się ta nazwa) - Depite the character of a town - you can easily find a banana cultivations - bananera - I like this word).