piątek, 26 listopada 2010

Pod piramidami/Under pyramids

Guimar - stanowisko archeologiczne na Teneryfie, w okolicach stolicy. Niespodziewanie, zważywszy na tę część świata, można oddać się tam kontemplacji piramid. Nie są to jednak piramidy w egipskim stylu, bardziej kojarzą się z Ameryką południową. 


Guimar-an archeological site on Tenerife, close to the capital of the island. Unexpectedly, taking into consideration this part of the world, there are possibilities to admire pyramids. Those pyramids are not like in Egypt, they more remind those located in the Southern America. 




Tym razem sztuczny;-)/This time artificial;-)



Wejście na wykopaliska położone jest w górnej części miasta i kosztuje 10 Euro. Wygląda to dość niesamowicie-wokół znajdują się niespecjalnie piękne budynki mieszkalne, w tle majaczą wysokie góry, a na środku wielkiego placu za ogrodzeniem stoją właśnie te budowle.

The entrance to the archeological site is located in the upper part of the town and costs 10 Euro. It looks a little bit extraordinary – the site is surrounded by not very pretty houses, in the background beautiful mountains loom and in the middle of a huge fields the pyramids are located.


Sceptycy zobaczą tu stosiki kamieni bądź konstrukcje sporządzone przez współczesnych, byle tylko wycisnąć z tego nieurodzajnego i pozbawionego innych atrakcji kawałka ziemni, parę groszy od turystów.

Skeptics will see here only piles of stones or constructions made by the contemporary inhabitants in order to earn something from this unfertile earth.



Mnie, o ile druga wersja jest nieprawdziwa, wydaje się, że jednak są to zikkuraty, dlaczego na tym terenie miałoby się ich nie budować? Dlaczego mamy prawo sądzić w 2010 roku, że w zakresie archeologii odkryliśmy już wszystko?

For me, if the second option is not true, the possibility that those are real pyramids seems to be rational – why people couldn’t build them also here? Why we can believe in 2010 that when we talk about archeology, we have discovered already everything?


Znudzonym bądź wątpiącym w prawdziwość obiektów, pozostaje zawsze spacer wśród tutejszej roślinności.


For those bored or doubting as to the authenticity of those objects a walk among the plants is always accessible.


Z map w muzeum wynika, że podobne konstrukcje były tworzone w Ameryce, Chinach, w basenie Morza Śródziemnego, na samej Teneryfie istnieją jeszcze w 2 innych miejscach, na La Palmie a nawet w kontynentalnej Hiszpanii. Dla mnie bomba! Chyba kolejne ‘must see’ na Teneryfie po El Teide i Garachico!

From the maps in the museum it seems that similar objects were built also in America, China, in the Mediterranean countries, on La Palma and even in the continental Spain. For me real sensation – another “must see’ on Tenerife besides El Teide and Grachico!



Obecnie w miejscowości pozostało 6 piramid – 3 zostały rozebrane jako tani budulec. Właśnie w ten sposób sceptycy tłumaczą ich powstanie – jako miejsce, gdzie lokalna ludność gromadziła bezużyteczne kamienie, pytanie tylko po co musiała je aż tak starannie układać w schodki.


Nowadays only 6 of 9 pyramids remained – 3 were demolished for cheap construction material. That is how the skeptics explain the constructions – as a place where the locals collected useless stones, but a question arises why they had to keep them in a form of regular stairs?


Ciężko mi uwierzyć, że obiekty powstały w XIX wieku;-)
Hard to belive that the objects were built in XIX century;-)



Tutejsze piramidy stały się słynne dzięki norweskiemu naukowcowi i podróżnikowi – panu Thorowi Heyerdahlowi. Przez swe liczne podróże na prymitywnych łodziach nawiązujących do starożytnych konstrukcji, udowodnił, bądź przynajmniej usilnie się starał, iż istniały związki kulturowe tych terenów z Ameryką na długo przed odkryciem Kolumba.

The pyramids on Tenerife became famous thanks to the Norwegian scientist and traveler – Mr. Thor Heyerdahl. By his many travels on primitive boats construed in the manner they were built in the ancient times, he proved, or at least he was trying hard to prove, that there are cultural relations of those areas with America, long before Columbus discovered that continent.

 

środa, 17 listopada 2010

Nowoczesna polska sztuka i kuchnia/Modern Polish art and cooking

Dwa tygodnie temu mieliśmy przyjemność uczestniczyć w wernisażu zorganizowanym przez firmę Comfoty, którego przedmiotem miało być rozstrzygnięcie konkursu na sofę pt „klasyka przyszłości” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. 

Two weeks ago we had a pleasure to participate at an opening of an exhibition organized by a company called “Comforty”, which subject was a competition for a sofa called “classic of the future” in the Center of Modern Art in Warsaw.


Sofy były mniej lub bardziej udane & jak z reguły bywa na tego typu imprezach, panował niemały chaos i zamieszanie;-) The settees were more or less successful and, how it usually happens at such events, chaos and fuss reigned:)

Bonusem była możliwość zwiedzenia Centrum nocą, zrobiliśmy sobie więc, jakże modną w dzisiejszych czasach, noc muzeów:)/ An additional bonus was a possibility to visit the Center by night, so we did, so popular, museum night;)

Sztuka współczesna rzadko po prostu mnie zachwyca, częściej budzi przerażenie albo niesmak, tym razem było podobnie, zdecydowałam się wybrać zdjęcia tylko z mniej kontrowersyjnymi pomysłami./The modern art hardly fills me with admiration, much more often it inspires fear or disgust. This time was the same, I decided to chose only the less controversial pictures of works.


Najbardziej podobała mi się podświetlana głowa pod nogą biurka, najmniej wykorzystanie intymnych części ciała w prawie każdej prezentowanej pracy./ I liked most a head lightened by a camera under a desk leg. I liked less presenting human intimate parts of a body in almost each work.


Tajemnicza postać-podobała mi się, choć z drugiej strony mogłaby żywcem wystąpić w Archiwum X.
A misterious person-I liked it (he or she?) but on the other hand it could be directly used in X Files.


Przy tych dwóch pracach ktoś musiał się natrudzić, wpaść na pomysł i wykonać.
When I think of those two works, at least someone had to put some effort, create and idea and incorporate it into life.




Nowocześnie, choć w zupełnie innym sensie, było także w odwiedzonej przez nas restauracji Nomia, położonej przy Rynku Nowego Miasta. Podchodziłam do pomysłu odwiedzin w tym przybytku, jak do jeża – wiadomo, mieszkańcy miasta nie bywają w lokalach w tak stricte turystycznych rejonach. Poza tym knajpa reklamowana była jako nowoczesna kuchnia polska, co dodatkowo nie zachęcało mnie do odwiedzin. Wyobrażałam sobie małe udziwnione porcyjki na środku ogromnych talerzy. Jednak, jak to bywa z uprzedzeniami, tym razem moja niechęć była zupełnie nieuzasadniona i doznaliśmy objawienia kulinarnego. Wnętrze można ocenić różnie, dla mnie było dość nowocześnie i minimalistycznie, choć można posądzać je również o ciągoty do lat 90 i początków kapitalizmu. W mojej ocenie, nie ma się czego wstydzić, przestronnie i w stylu chill out.

It was also modern, but of course in a totally different meaning, in the restaurant called Nomia, which we visited 2 weeks ago. It is located in the New Town Square. I was a little bit afraid about visiting this place – it is obvious, that the city inhabitants do not visit places in such a tourist location, all over the world. Additionally, the restaurant was advertised as a place when you can eat modern Polish cooking, which also discouraged me from a visit. I imagined myself small strange portions in the middle of huge plates. However, how it often happens with prejudges, this time my unwillingness was not at all justified and we experienced a real culinary revelation. The interiors may be judged in many different ways, for me they were modern and minimalistic, for others they may be too simple. In my view there is no reason to be ashamed – they are spacious and allowing for a chill out.

Zwróciłam uwagę na świetną łyżkę do podania jajka do tatara/I noticed this spoon for serving an egg for steak tartare.

Już pierwsze danie zachwyciło – wybrałam zupę dyniową – pyszna, kremowa, lekko słodka. Jacek zdecydował się na żurek – domowej roboty, esencjonalny, może nawet zbyt mocny. Na drugie świetne polędwiczki wieprzowe faszerowane koprem włoskim i z puree ziemniaczano – chrzanowym. Jeśli ktoś chce sprawdzić jakie uczucie towarzyszy rozpływaniu się w ustach, to na tym daniu na pewno może przećwiczyć. Jacek spróbował kaczki w pomarańczach – restauracja zdobyła za nią nagrodę, więc dodatkowe rekomendacje nie są potrzebne.

The first course was amazing – I chose a pumpkin soup – delicious, creamy, a bit sweet. Jacek decided for a white home made borsch – strong, concentrated, maybe even a bit too strong. For the second course I chose pork filled with fennel and puree made of potatoes and horseradish. If someone wants to see how it is like when food melts in the mouth, you can try it out with this dish. My husband chose a duck with oranges – the restaurant won a competition with this duck, so additional recommendations are not necessary.


Obie zupy robione od podstaw, wydaje się, że bez sztucznych dodatków.
Both soups were home made hopefully without any artificial ingredients.


Wspaniałe polędwiczki
Great pork!

Pyszna klasyczna kaczka z buraczkami
Delicious classic duck with beetroots


Nieco gorzej wypadły desery – sernik w cieście filo ok., choć ciasto nieco zbyt suche, szarlotka przyzwoita ale też bez rewelacji. Polecam zatem poprzestanie na pierwszych dwóch daniach. Bez wahania jednak napiszę, że to najlepsza restauracja, w jakiej ostatnio byłam, także zachęcam do wizyty.

The desserts I compared unfavorably with the rest of the menu – a cheesecake in filo cake was ok but the cake itself was a little bit too dry, apple cake proper but without sensations. Therefore I recommend finishing with two main courses. I am writing however without hesitation that it is the best restaurant in which I have been lately, so visit it if you have a chance!




Na koniec jeszcze poranny widok na Warszawę po tych wszystkich szaleństwach.
Przy okazaji zachęcam do wizyty na stronie Phivosa z Cypru, gdzie moja relacja z Kalimnos.
Miłego tygodnia!

At the end a view over a Warsaw in the morning, after all those crazy jaunts.
Taking the opportunity, I would like to encourage you to visit Phivos's page (from Cyprus) showing my story of a visit on the island of Kalimnos in Greece.
Have a nice rest of the week!



czwartek, 11 listopada 2010

W krainie zwierząt/The land of animals



Za oknami ciemno i pada deszcz, zastanawiałam się więc jaki temat wybrać, żeby zrobiło się milo i kolorowo. W końcu, zamiast kolejnej knajpy, zdecydowałam się opisać Loro Park – podobno główną atrakcję Puerto de la Cruz. Jeśli jednak jesteście przeciwnikami takiego typu przybytków – miejsce należy omijać szerokim łukiem, gdyż gwoździem programu jest tu tresura zwierząt, nie mamy więc do czynienia ze zwykłym zoo. Skaczą delfiny, lwy morskie robią sztuczki, podobno jest też show z papugami i orkami. Na szczęście wydaje się, że zwierzęta są trenowane bardziej metodą zachęt niż kar. Komercja? Tak, ale zrobiona z rozmachem i hojną ręką, jeśli więc nie wiesz co robić na Teneryfie, a masz do wydania 32 Euro, na pewno warto tu wpaść na parę godzin.

It is dark and rainy outside the window so I was wandering what should I chose for this gloomy weather. Finally I decided to write about Loro Park – supposing the biggest tourist attration in Puerto de la Cruz. But if you are objecting this type of objects as a rule, please keep away from this place as this is not only a zoo but they also animals shows. Dolphins are jumping, sea lions are making tricks, the same with parrots. Thanks God, it looks more like they are tamed with use of little awards and not with punishments. This is the purest commerce but if you have free time and 23 Euro to spend – it is worth seeing.

 
Park zaczyna się od sadzawki wypełnionej niezliczoną ilością kolorowych ryb, by następnie przejść do wielkich wybiegów z gorylami, niezliczonych gatunków papug, ogromnego pingwinarium z padającym śniegiem, oceanarium, choć akurat mniejszego od tego, które widziałam kiedyś w Barcelonie.

The zoo begins with a pond full of colorful fish, than you can see a big run with gorillas, a lot of parrots, a great building full of penguins with snow falling from the ceiling, oceanarium (smaller however than in Barcelona which I once saw).


Mnie najbarzdiej podobały się kolorowe papugi/I personally liked most those colorful parrots.


Ta jest szczególnie słodka/This one is especially cute 


Co za kolory!/What amazing colors!


Kto kogo obserwuje?/Being observed



Poza tym surykatki (moje faworytki), imponująca ptaszarnia i wiele wiele innych atrakcji. Jeśli się jest z dzieckiem, na pewno trzeba się trzymać za kieszeń, co krok sklep z pluszowymi zwierzątkami czy T-shirtami;)

My favourite are those cute animals-I am not sure about their English name. If you are with a kid – watch out – there is a lot of mascots and T-shirts on each corner:)


Prawdziwy gigant/Real giant


Niestety nie udało nam się zobaczyć białego tygrysa/Unfortunatelly we did not manage to see a white tiger



Po całym dniu chodzenia, odpoczynek na schodach/After a whole day of walking, a short rest on the stairs


Przepraszam za dwa podobne zdjęcia, ale oba nam się podobają:) Sorry for those 2 simmiliar pictures but we couldn't decide which to chose:)



Atrakcją samą w sobie jest kolejka, która dowozi chętnych na zwiedzanie z centrum miasta, gdyż Loro Park położony jest w bocznej dzielnicy za Plaja Jardin.

An attraction itself is a train taking people from the center of the town to the zoo as the zoo is located at suburbs of the town close to Plaja Jardin.



Zachwyca bogactwo flory – bez tej całej egzotyki, wybujałych palm, kwiatów i roślin, których nazw nie byłabym w stanie spamiętać, byłoby to smętne zoo z dużą ilością zwierząt. Tymczasem wszystko tonie w zieleni i wygląda naprawdę zachęcająco.

The most impressive are however flowers and plants, without them it would be just a zoo with a lot of animals.



środa, 3 listopada 2010

Po ukraińsku i po egipsku/Ukrainian and Egyptian style

Pozostaję chwilowo przy tematyce kulinarnej, rozpoczętej w poprzedim poście. W weekend, choć oczywiście nie obchodziliśmy Halloween, zwiedziliśmy 2 miejsca na kulinarnej mapie Warszawy, w tym jedno z tych miejsc skazywało na przeżycia iście Halloweenowe, pomijając nawet fakt, że kelnerzy przyoblekli stosowne przyodziewki. Mówię o Piwnej Kamandzie Lwowskiej. Niestety daleka jestem od powiedzenia czegokolwiek dobrego o tym miejscu, zwłaszcza, że śmiem twierdzić, że kuchnię ukraińską znam dość dobrze. To, co prezentuje Kamanda Lwowska przy ulicy Foksal, jest raczej apoteozą wszelkiej maści sztucznych przypraw (na pewno nie żałują przynajmniej maggi). Jeśli jednak kucharz nie jest w stanie ugotować rosołu bez doprawiania go jakimiś kostkami, to mam w ogóle wątpliwości co do jego kompetencji albo przyjętych wytycznych żywieniowych przez właścicieli



I would like to continue for a while a cooking theme from last post. We did not celebrate Halloween in Poland, but last weekend we visited two places on the culinary map of Warsaw and one of them condemned us to really Halloween experience, forgetting even the fact that the stuff was wearing Halloween clothes. I am talking about Piwna Kamanda Lwowska (sth. like Lviv Beer Team) located in the middle of the center of Warsaw. Unfortunately I do not have much positive to say about this place, especially that, I dare say, I know quite well for some reasons Ukrainian cooking. What you can expect in this restaurant is a lot of artificial ingredients (like ready spices). However if their cook is not able to prepare simple broth not using those ingredients, than I have doubts or to its competences or to the general cooking direction the restaurant is presenting.



Tak więc, wyliczając po kolei, spożyliśmy: tatara (podobno przyzwoitego), rosół na kostce (albo przynajmniej z maggi albo inną vegettą) z kołdunami z baraniny (trudno powiedzieć, już przy konsumpcji zaczął boleć mnie brzuch), soljankę – pierwszy raz w życiu bez podstawowego, moim skromnym zdaniem, składnika w tej zupie, czyli kwaszonych ogórków, bliny z kawiorem, dość dobre pielmieni mięsne (w zasadzie nie wiem czy nie były to kołduny, tym razem w śmietanie), żołądki drobiowe w śmietanie – przy czym ta ostatnia była w zasadzie surowa-prosto z pojemniczka) oraz gwóźdź programu - niejadalny deser- podobno specjalność tego przybytku – tort bezowy – smak słodkiej, bardzo bardzo słodkiej mazi. Porcje nie były duże, więc proszę nie martwić się na zapas o moje gabaryty po konsumpcji;-)


Specifying, what we have tried is: stek tartare (I did not eat that, of course, but it was good, as Jacek said), broth made of stock cube (or at least with some other artificial ingredients) with dumplings filled with lamb meat (hard to judge, but I got a stomachache during its consumption), solianka soup – first time in my life, without the basic, in my humble opinion, elements which are pickled cucumbers, blins (fried cakes) with caviar, quite good pielmieni (again dumplings, maybe I am wron but this dish was served also with the broth, this time with cream), chicken trimmings with cream (right from a package, not even well cooked) and the speciality of this place-uneatable meringue cake – ver very very sweet. Portions were not big so please do not worry in advance about my size;-)


Na pytanie, jakie jest piwo, usłyszałam, że ukraińskie. Zapytałam się jakiej marki jest piwo, usłyszałam, że właśnie nazywa się „Ukraińskie” po czym dostałam butelkę „Lwowskiego”. Ale w tym przypadku nie narzekam.

When I asked what kind of Ukrainian beer they have, the waiter said "Ukrainian". I asked about its brand, he said "Ukraininan" and I got a bottle of "Lvivskie". But in this case I was satisfied.


Najdziwniejsze w tym wszystkim było, że ludzie wokół wyglądali na zachwyconych, co jednak w sumie może nie zaskakiwać przy zaniku sztuki gotowania, a tym samym sprowadzać się do radości, że ktoś podstawia przed nos byle co, byle było gotowe:)

Żeby być sprawiedliwym, miejsce dość sympatyczne, miła, choć nie najszybsza obsługa. Szkoda jednak, że jako miłośniczka ukraińskich klimatów, zawiodłam się na knajpie i raczej tam nie powrócę.

The most surprising was that people around looked satisfied, which can however be not that amazing taking into account that the cooking abilities are rare and the joy of getting ready food, no matter what was its taste.

To be fair, the place was quite nice, the stuff also but not very quick. Pity however that as a fan of Ukraine I was so disappointed with this restaurant that I will rather not come back there.




Podjerzany w smaku rosół z kołdunami/Suspicious broth with
dumplings.


Bliny z kawiorem-trochę za suche/Blins with caviar-a bit too dry.


Pielmieni-ujdą, choć wydaje mi się, że te same pierożki pływały w rosole jako kołduny:)
Pielmieni-ok-good but I think that they were swimming also under a different name in the soup;)


Gdybym wiedziała, że specjalność zakładu w zakresie deserów...
Should I have known that the speciality of the restaurant would...


Antytezą Kamandy Lwowskiej jest restauracja włosko-egipska Kleopatra w okolicach Hipoteki Warszawskiej. Knajpa bez pretensji, ciut więcej niż kebabownia, mniej niż elegancka restauracja. Za to jedzenie doskonałe – w tym rzadkość w Warszawie – rewelacyjny kebab z baraniny. Do tego wszystko stosunkowo niedrogo i sympatyczna obsługa. Polecam! 
Contradiction of the Lvov restaurant was an Egyptian & Italia restaurant called Cleopatra close to the Warsaw mortgage court. The place is not pompous, a little bit more than kebab or gyros bar, less than an elegant restaurant. But the food is really delicious – including, which is rare in Warsaw, a perfect lamb kebab. And additionally it is not expensive and the stuff is really nice. I can recommend it to anyone!

Naprawdę świetna mussaka-idealnie doprawiona! Really good mussaka-perfectly seasoned!


Uprzedzając komentarze-frytki spalę na siłowni:)
Anticipating opinions-I will burn the French fries in the gym:)
 


Świetny kebab z baraniny/Perfect lamb kebab


Doskonała baklava, podawana na ciepło z pistacjami/Wonderful baklava cake served with pistachio