Pozazdrościłam blogowiczom z zagranicy ich świątecznych kiermaszy i piękny dekoracji domowych;-) Dziś więc znów nie o zwiedzaniu, a z własnego „podwórka”. Ok-wiem, że to komercja, ale jakoś i tak mi się podoba:)
When I saw so many beautiful Christmas decorations and Christmas markets on foreign blogs, I got jealous;-) Therefore I will not be witting today about travelling but I want to show you how it looks here;-) Ok, I know it is just marketing but somehow I still like it;-)
Co prawda nie wyciągnęłam jeszcze świątecznych ozdób, ale w weekend testowałam już jeden z przepisów, które chciałbym wykorzystać na Święta. Tort makowy – przepis z Elle sprzed wielu wielu lat, oznaczony kategorią „łatwe” dostarczył nam roboty w niedzielny poranek na kilka ładnych godzin. No może przesadzam, choć efekt warty był włożonego wysiłku. Dla chętnych przepis poniżej.
Admittedly, I have not taken out Christmas decorations from cupboards but during last weekend I was testing a recipe which I want to use for Christmas. A poppy seed cake – a recipe that I found many many years ago in Elle, marked as “easy” – made us busy on Sunday morning for a few hours. Maybe I am exaggerating but the effect was worth our efforts. If someone wants to try – the recipe is underneath.
Ponieważ piekarnik był zajęty, nie zrobiłam niedzielnej kaczki na obiad, co zmusiło nas do opuszczenia (w miarę) ciepłego mieszkania i udania się w celu konsumpcji na Starówkę.
As the oven was busy with the cake, I couldn’t prepare a duck for dinner which forced us to leave (rather) warm apartment and go out for a dinner to the Old Town.
Przyznam, że niespecjalnie podobała mi się nasza największa stoliczna choinka, ale cóż, czasy kryzysu – ciekawe czy trzymali ją przez rok w jakimś magazynie, bo mam wrażenie, że w zeszłym roku była dokładnie taka sama:)
I must admit I was not impressed with the biggest Christmas tree in Warsaw, but well, it’s crisis – maybe they kept it the whole year in a store because I have an impression that last year it was exactly the same;)
Wiał zimny, przenikający wiatr i przy każdym kroku ryzykowało się złamanie nogi na nieodśnieżonych chodnikach. Mimo niesprzyjającej aury, po mieście kręciło się wielu spacerowiczów, może zachęconych pierwszym, po wielu dniach śnieżyć, słońcem.
It was windy and you risked breaking a leg with every step as the streets were not cleared from snow. Despite those whether conditions, there were many strollers, maybe encouraged with first sun after many days without.
No i doczekałam się! Zaliczyłam pierwszy świąteczny kiermasz na świeżym powietrzu:) To nie jest raczej polska tradycja, ale dla zabawy można skorzystać.
And finally! First Christmas market:) This is rather not a Polish tradition, but for fun I took advantage of it.
Ładniejsza choinka była na rynku
A more pretty tree was on the Old Town Square
Świąteczna aura, świąteczną aurą, ale pragmatyczna informacja też musi być:)
Holidays are holidays but practical information is also necessary:)
Nie tylko my zamarzaliśmy
Not only we were freezing
A oto przepis/And here is the recipe:
30 dag 3 razy zmielonego maku, ugotowanego uprzednio w mleku/300 grams of minced poppy seeds
1 kostka masła/1 butter
9 jaj/9 eggs
2 szklanki cukru pudru/2 glasses of icing sugar
60 dag jabłek renet/600 grams of sour apples
6 czubatych łyżek kaszy manny/6 spoons of manna
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia/2,5 teaspoon of banking powder
Polewa/Icing:
½ kostki/masła ½ butter
2 łyżki kakao/2 spoons of cacao
½ szklanki cukru/ ½ glass of sugar
3 łyżki mleka/3 spoons of milk
1) Piekarnik nagrzać do 170 stopni.
2) Masło utrzeć z cukrem (to zajmuje najdłużej i w tym momencie z reguły zaczynam przeklinać moment, w którym wpadłam na pomysł robienia ciasta:-)
3) Na przemian dodawać 1 łyżkę maku i jedno żółtko, ucierając dalej ciasto.
4) Obrane jabłka zetrzeć na tarce o grubych otworach, dodać co ciasta, dosypać proszek do pieczenia i kaszę manną.
5) Dodać ubite białka
6) Upiec ciasto ok. 1 godz. i 10 minut w formie wyłożonej papierem.
7) Wszystkie składniki polewy gotować na wolnym ogniu przez 3 minuty, polać ciasto.
Warte 2 godzin weekendu!
1) The oven should be warmed up to 170 degrees.
2) Mash the butter with sugar (it takes some time and then I usually start regretting).
3) You add step by step one spoon of poppy seeds and one yolk, mashing the cake.
4) You grind the apples, add to the cake, add baking powder and manna.
5) You add whisked whites.
6) Bake the cake for app. 1 hour and 10 minutes.
7) You cook all ingredients of the icing for about 3 minutes and than decorate the cake.
Worth working!