sobota, 15 lutego 2014

Luty w porcie/February in the port


Luty. Atrament wziąć i płakać!
February. Get ink, shed tears.


Układać wniebogłosy wiersz, 
Write of it, sob your heart out, sing,

Skoro tu wiosna czarna taka 
While torrential slush that roars

Zapala się skroś huczny deszcz. 
Dorożkę wziąć. Przez dzwonów zamęt, 
Burns in the blackness of the spring.
Go hire a buggy. For six grivnas,


Przez kół okrzyki gnać co tchu, 
Race through the noice of bells and wheels


Gdzie spontaniczniej niż atrament, 
To where the ink and all you grieving


Niż łzy ciurkoczą strugi dżdżu. 
Are muffled when the rainshower falls.


Dziś nietypowo, fragment wiersza Borysa Pasternaka. 
Byliśmy w tygodniu nad Zalewem Zegrzyńskim. 
Nie ma miejsc bardziej opuszczonych zimą niż port. A port w deszczu i we mgle to już w ogóle...
Szukalam wokół mimo wszystko pierwszych oznak wiosny, choć trudno było je znaleźć w zacinających szarych strugach. 
Może powinnam być usatysfakcjonowana, że to w końcu deszcz a nie śnieg, jest więc jakaś nadzieja:)

Today a bit untypically. A part of a poem by Boris Pasternak.
We were at the Zegrzyński Lake last week.
There are no more abandoned places in winter like ports. And ports in rain and in fog even more...
Despite of this I was looking for first signs of spring, but it was hard in this cold rain. 
Well, maybe I should be satisfied that it was rain and not snow, there is some hope in it:)

sobota, 8 lutego 2014

Mesta - miasto labirynt - cz. I/Mesta - a maze town


Dziś chciałabym przedstawić jedno z najlepiej zachowanych miasteczek mastyksowych - Mestę na Chios (wcześniejsze posty tu).

Today I would like to introduce one of the best preserved mastics town on Chios - called Mesta (previous posts here).


Moje wspomnienia z Mesty to przede wszystkim miasto w formie zadaszonego labiryntu z tylko dwoma wejściami prowadzącymi do środka.

My memories from Mesta is most of all a covered maze with only two ntrances leading to the inside of the town.


Nigdy nie spotkałam się wcześniej z takim układem architektonicznym miasta, a trzeba przyznać, że robi to wrażenie.

I have never seen such an architectural plan of a town and I must admit that it's impressive.



Sercem miasta jest kościół oraz plac z kawiarnią tuż obok. Nota bene kawa smaczna a miłym akcentem jest ciastko dla każdego zamawiającego.
The heart of the town is a church and a square with a cafe just nearby. The coffee is tasty and you get also a good cookie to it. 


Uliczki, a raczej tunele, są bardzo wąskie a budynki przylegają szczelnie do siebie.
Średniowieczni budowniczowie nie myśleli jednak z pewnością o naszych zachwytach.
The streets, or rather the tunnels, are very narrow and the buildings are built side by side to each other.
The medieval constructors did not probably think about impressing us.


Bardziej chyba chodziło o względy obronne i o uzyskanie odrobiny cienia w tej wypalonej słońcem krainie.
It was more about defensive purposes and obtaining some sunshade in this sunny country.


Kiedy myślę o Meście widzę też we wspomnieniach masę kwiatów.
When I think about Mesta I can see also in my memories a lot of flowers.



Każdy murek i każda plama słońca między budynkami ma swoją doniczkę.
Each wall and each sunny place between the buildings has its own flowerpot.



Oczywiście musiałam je skwapliwie sfotografować:)
Of course I had to willingly took pictures of them:)



Co może wywołać błędne wrażenie, jak tam było słonecznie no i gdzie ten labirynt?
It can make a false impression that there was so sunny and where is this maze?


Ale on tam naprawdę był, gdzieś za tymi donicami:)
But the maze was really there, somewhere behind the flowerpots:)


Zawsze po takich wyprawach obiecuję sobie, że zajmę się lepiej moimi kwiatkami na parapetach celem stworzenia mini dżungli, ale gdyby nie mój Mąż, to wióry by już z nich zostały:)

Always after such trips I promise myself that I will take care of my home flowers to create a mini jungle but they live only thanks to my Husband:)


Czujecie już wiosnę w powietrzu?
Can you feel spring in the air?