poniedziałek, 24 października 2016

Wycieczka w interior Poros do świątyni Posejdona/Trip to Poros interios to the temple of Poseidon



Zapomniany post o wyprawie w grecki interior na wyspie Poros, wreszcie ujrzał światło dzienne.
A forgotten post about a trip to the interior of Poros Island, finally came into life.


W sumie kiedy lepiej oglądać zdjęcia ze słonecznej Grecji niż w mroczną polską jesień.
Anyway, could they be better time than dark gloomy Polish autumn to have a look at pictures of sunny Greece.

We wnętrzu wyspy Poros dość trudno się zgubić, cała wyspa liczy ok 49 km2.
Wnętrze jest górzyste. Najwyższy szczyt to Vigla (358 m) w środkowo - zachodniej części wyspy.
It is rather difficult to get lost in Poros interior - the whole island is app. 49 square metres.
Interior of the island is mountanious. The highest peak is the Vigla (358 m) in the west-central part.




Chłopaki podziwiają dzikie żółwie, których dość sporo plącze się po drogach w górach.
My boys looking at turtlues - quite a lot of them walk on mountain roads.




Oprócz żółwi, kolejne punkty widokowe wyznaczały nam kościółki.
Apart of the turtles, next sightseeing poits were marked by small monasteries.


Choć kościółki na pierwszy rzut oka są zamknięte, z reguły można zdjąć skobel czy kłódkę i zajrzeć do środka.
The monasteries seem to be closed at first sight but you can usually unlock them and have a look inside.



Jak widać, wnętrza są zadbane i bardzo kolorowe.
As you can see, their interiors are well-kept and very colorful.



Naszym punktem docelowym były jednak jedyne wykopaliska na wyspie.
Our destination were however the sole archeological site on the island.



Nie będę oszukiwać, że to najbardziej ciekawe i imponujące wykopaliska, jakie widziałam. Powiedziałabym, że raczej dla koneserów.
I will not say that these are the most impressive excavations that I have seen in my life. I would rather say that it's only for connoisseours.



Świątynia Posejdona pochodzi z ok. 520 w. p.n.e.
The Poseidon temple comes from app. 520 BC.



Nie miejmy pretensji, że nie wiele z niej zostało. Na kontynencie, nieopodal wyspy Poros, znajduje się wulkan Methana. Jego wybuch spowodował m.in., iż wyspa, dotychczas de facto 2 wyspy, złączyły się w jedną całość.
We cannot complain that not much remained. On the continental part of the island there is volcano in a town called Methana. It's explosion caused that the island, up to that date consisting of two islands, jointed into one.



W dole widok na port Vagionia, nie dotariliśmy tam, szkoda, bo pod wodą podobno widać pozostałości zatopionego miasta.
Underneath a view over Vagionia beach, we di not reach it, which I regret very much as a sunken ancien city is visible under water.



Nasza wycieczka zatoczyła koło, doszliśmy do kościoła Panagitsa.
Our trip came back again in the sorroundings of Poros Town to the Panagitsa Monastery.



Mam nadzieję, że podobała Wam się górska wycieczka po Poros i rozproszyła nieco październikowe ciemności. Miłego tygodnia!
I hope that you liked this mountain trip on Poros. Have a nice week!

środa, 12 października 2016

5 prawd o Instagramie/5 truths about Instagram



Dziś post dość dla mnie nietypowy, tzw. lifestylowy, ale mam nadzieję, że okaże się dla Was ciekawy. Pół roku spędzone eksperymentalnie na Instagramie skłoniło mnie do podsumowania i odpowiedzi na pytanie – czy warto? Dla niewtajemniczonych dodam, że Instagram to aplikacja na telefonie, przez którą publikujesz zdjęcia, inni zaś je oglądają i mogą Cię obserwować i komentować – w sumie taki mini blogger z mniejszym wkładem intelektualnym, gdyż ograniczonym głównie do zdjęć.

Zainteresowani? To jedziemy:)

Prawda nr 1 – obyczaje w zakresie obserwowania

O ile na Bloggerze też zdarzają się obserwacje za obserwacje, Instagram wydaje się być pod tym względem jeszcze bardziej bezwstydny:) Ludzie oznaczając swoje zdjęcie hashtagami „like for like” albo „follow for follow”. Mi to się wydaje, jak to za czasów mojej świetlanej młodości się nazywało, obciachowe, ale w sumie niektórzy na tym zarabiają i im więcej owych obserwatorów i polubień, tym z pewnością i większe dochody, jak mniemam, przede wszystkim z product placement.

Na początku bardzo dziwiła mnie wiecznie chwiejna i ubywająca liczba obserwatorów. Dotarło to jednak do mnie bardzo szybko - jeśli wydaje Ci się, że ktoś Cię „polubił” i zaobserwował, bo masz fajne zdjęcia, z reguły (tak tak, niestety z reguły) nic bardziej mylnego. Zrobił to często tylko dlatego, aby jego zaobserwować, a jak już go „polubisz” znika z Twojej listy obserwatorów. Najczęściej spodziewać się tego można po osobach, które mają po klika – kilkanaście tysięcy obserwatorów, nie polubiły żadnego Twojego zdjęcia, a zostały Twoimi obserwatorami. To typowe „chwilówki”, które znikną z Twojego aplikacyjnego żywota, jak tylko ich zaobserwujesz.

Prawda nr 2 – obyczaje w zakresie oznaczania zdjęć do wyszukiwarki – tzw. hashtagi

Ok, każdy by chciał, by jego zdjęcie było popularne, zbierało tysiące polubień itd. Jak nie jesteś znaną gwiazdą, żeby Instagram „zaczytywał” Twoje zdjęcia, musisz je podpisać hashtagami. Publikujesz np. zdjęcie swojej kolacji i opisujesz je (najlepiej również po angielsku) #kolacja. Inwencja ludzka nie zna jednak granic. Najbardziej fascynują mnie podpisy typu #polishgirl czy osławione #likeforlike albo już zupełnie dla mnie niezrozumiałe #instagirl. No chyba, że ktoś tą drogą szuka męża.

Prawda nr 3 – trzeba mieć na to od groma czasu

Instagram to pożeracz czasu. Oczywiście jeśli oglądasz sobie zdjęcia na przystanku autobusowym – nie jest to tak drastyczne, ale jeśli sam je robisz, opisujesz, lajkujesz innych – to zajmuje naprawdę połać czasu. Podziwiam w szczególności tych użytkowników, którzy robią całe kompozycje na zdjęciach i to kilka razy dziennie. Te wszystkie starannie ułożone kwiatki, spinacze do wieszania bielizny z nazwami dnia tygodnia (gdzie to wszystko trzymać?), staranny manicure by ładnie wyszło zdjęcie z trzymaną filiżanką itd. Boże, musiałabym przestać pracować, rozwieść się, porzucić własne dzieci i jeszcze zaniechać chodzenia na siłownie. Słownie przestałabym żyć w realu.

Prawda nr 4 – są osoby, które na tym zarabiają, ale to raczej nieliczne wyjątki

Nie sądziłam, że to możliwe, ale jednak. Obserwuję profil dziewczyny, która luksusowo, ale naprawdę luksusowo podróżuje po świecie w ciuchach od projektantów. Wrzuca swoje zdjęcia, przy okazji reklamując różne miejsca i ciuchy. Tylko pozazdrościć. Znacznej liczbie ludzi Instagram służy do promowania swoich blogów czy kanałów na Youtube.

Prawda nr 5 – jeśli nie jesteś piękny i młody albo nie robisz artystycznych zdjęć jedzenia jak do eleganckiego albumu, zapomnij o wielkiej popularności

Jak w temacie. No ewentualnie, że konsekwentnie będziesz uprawiać #followforfollow i #likeforlike.

Jak widzicie, uczucia mam mocno mieszane. Czy zachowam aplikację na telefonie? Chyba tak, ale tylko dla inspirowania się – lubię oglądać naprawdę modne ciuchy, ciekawe miejsca i piękne zdjęcia jedzenia.

A jakie Wy macie wrażenia z używania tej aplikacji? Wkurza Was czy wciąga?




Today’s post is rather unusual for me because it is from the category ‘lifestyle’ which is not very often expolred here by me but I hope it will be interesting for you. Half a year which I spent on Instagram made me to summarize it and try to answear – was it worth it? Just in case some of you may not know (probably not many), Insagram is a phone applcation by which you publish photos that other people may see and may like them or comment as well as follow you. I would call it a mini blog with a smaller intellectual insert limited mostly to photos.

Inerested? So let’s start.

Truth No. 1 – manners regarding following each other

As far as Blogger is conserned it happens from time to time that someone offers you following for following but Instagram seems to be even more shameless. People describe their photos usingh hashtags like #followforfollow or #like for like. For me it seems a bit embarassing but I can understand it if you earn money using Instagram and your benefits depend directly on the number of folowers or likes. I guess the money comes mostly from product placement.

At the beginning I was surprized by the unstable and constantly changing number of followers. I realized quickly that if you believe that someone likes you and followed you because you have good shots, as a rule (yes, it’s unfortunatelly a rule) nothing could be more deceiving. It was just for following that person back and when you alerady did it you happen to be unfollwed by him mor her. Such a scenario is most probable if the person has followed you but did not like any of your pictures. They will disappear from your list of followers as soon as you follow tchem back.

Truth No. 2 – manners regarding marking the pictures with hashtags


Ok, everyone would like to have popular profile and pictures liked by thousands. But when you are not a star or VIP, if you want that Instagram would show your pictures in its browser you have to mark them with hashtags. Let’s say you are going to publish your picture  of a super you have to descrbine it at least as #supper but human creativity has no limits. I am most fascinated with hashtags like #polishgirl or the above – mentioned #likeforlike or totally incomprrehensible #instagril unless you are looking for a husband this way.

Truth No. 3 – you need a lot of time to do it

Instagram is a real time waster. Of course, if you have a look at the pictures waiting for a bus on a bus stop it is not so dramatic but if you make them, describe them and like and comment others’ it is really time consumimg. I admire especially these users who make like real compositions on their pictures and even few times a day. All these perfectly composed flowers, clothes pegs with names of the days, perfect manicure to elegantly handle a cup of tea etc. God, I would need not to work, divorce, leave my kids, abandon gym. Namely stop living in the real world to do all that preparations.

Truth No. 4 – there are people who earn on Instagram but they are namely exceptions

I did not expect it to be possible but yes. I follow a girl’s profile who travels a lot in luxury clothes to luxury destinations. She posts her photos, advertasing at theh same time clothes and places. Many people just promote their blogs or youtube channels via Instagram.

Truth No. 5 – if you are not young and beatiful or you do not make artisctic food pictures, forget to be popular.

Just what I said above. Unless you are consequent in #followforfollow and #likeforlike

As you can see I have very mixed feelings about this application. Will I save it in my phone? Probably yes but only for inspiration – I like watching really fashionable clothes, interesting places and beatiful food pictures.

What are your impressions about Instagram – do you like it or hate it?