Zachód słońca nad Milos/Milos sunset

Zachód słońca nad Milos/Milos sunset


Wyspa Milos znana jest z najpiękniejszych zachodów słońca na Cykladach. Przynajmniej sama czytałam wiele takich powtarzających się w Internecie i w przewodnikach opinii.
Milos Island is known for its sunsent which is believed to be most beatiful on Cyclades. At least I read such an opnion in Internet and books.


Aby w pełni docenić urok tej magicznej chwili należy wybrać się do stolicy, Chory, położonej na wzgórzu nad portem Adamas.
To be able to appreciate this magic moment you need to visit the capital of the Island, Chora, located at the hill over the port of Aadamas.


To bowiem jedna z nielicznych odwiedzonych przeze mnie wysp, na której centralny port nie jest jednocześnie stolicą. W przeszłości było tak często dla ochrony przed piratami, jednak obecnie względy praktyczne spowodowały, że większość Wysp Greckich ma stolicę w największym porcie.
This is actually one of the small number of islands which does not have a capital in the main port. It used to be often in the past to protect against pirats but nowadays pratical reasons caused that in the majority of cases the biggest port is also the capital of the Island.


Może dlatego widok jest tak piękny? Patrzysz na cały spektakl z góry, masz wgląd na morze w pełnej krasie, zabudowania nabrzeżne, a świat wokół zaczyna topnieć w ciepłym gasnącym powoli świetle.
Maybe this is why the view is so beatiful? You are admiring the sea from the hill, having undeneath some seaside buildings and the World around you starts melting in the warm light.


Najpiękniejszy widok jest z tarasu pod katedrą.
The most beatiful view is from the terrace of the catherdral.


Samo miasteczko ożywa dopiero wieczorem, gdy napływają do niego turyści zwabieni tak reklamowanych wrażeń. Wielu zostaje też w lokalnych tawernach i kawiarniach.
The town itself starts to revive in the evenings when tourists come to see the views. Many of them stays also in the local taverns and coffee places.


Za pewne dzieje się tak do późnych godzin nocnych, niestety z małymi dziećmi nie mogliśmy tego zweryfikować:)
Probably it lasts until late night but with small kids we could not verify it:)


O samej stolicy i jej atrakcjach jak i wadach napiszę jeszcze oddzielny post, gdyż mieszkaliśmy tam około tygodnia.
About the capital itslef, its pluses and minuses, I will write a separate post as we lived there app. a week.


Zapewne i dziś zapadnie zmrok nad stolicą Milos i kilku spóźnionych listopadowych turystów opatulonych w polary obejrzy na niebie spektakl może nawet bardziej malowniczy niż my w czerwcu.
Also today there will be a sunset over Milos and some late November tourists will watch a spectacle maybe even more dramatic than we did in June.

A jaki zachód słońca najbardziej przypadł Wam do gustu i zapadł w pamięć?
And what sunset made the biggest impression on you?
Najlepsze i najgorsze we wrześniu- babski kącik/The best and the worst in September - Women's corner

Najlepsze i najgorsze we wrześniu- babski kącik/The best and the worst in September - Women's corner



Dzisiejsze zestawienie dotyczy głównie zakupów, ale będzie też jedna książka, przy czym ilość bubli znacząco przewyższa ilość moich faworytów. Czasem po prostu tak jest. W życiu trzeba mieć szczęście, jak to mawia mój szef, jak widać, dotyczy to również zakupów. Zaczynamy zatem od bubli lub co najmniej mocno nieudanych nabytków. Podam Wam też orientacyjne ceny tych zakupów, co byście mogły razem ze mną zapłakać nad moją głupotą (na szczęście de facto rozłożoną na 2-3 ostatnie miesiące). Zatem lecimy i na zdjęciu powyżej widzicie następujące niewypały (zaczynając od lewego dolnego rogu, podążamy ruchem wskazówki zegarka):

1. Torebka z SheIn

W sumie czego można się spodziewać po torebce z chińskiej strony internetowej za 11 dolarów? I tak powinnam się cieszyć, że w ogóle do mnie dotarła. Jednak byłoby to duże uproszczenie, jako że zakupy na tej stronie są loterią. Klika nabytych tam rzeczy uważam za hity, kilka zaś, włącznie z tą torebką, za duże niewypały. Po pierwsze torebka jest wykonana z lichego PCV i to widać (niestety nie na zdjęciu), po drugie już mi się rozerwał łańcuszek do jej noszenia (co jest jeszcze do naprawy). Jednak odkrycie sposobu w jaki się otwiera, zajęło mi równo 2 miesiące, a w dodatku nie ja to odkryłam ale mój syn. Hmm. Generalnie nie polecam, choć i tak nie jest już dostępna na stronie.

2. Olejek Kneipp "Piękne ciało" nabyty w Rossmanie

Koszt trzydzieści kilka złotych. Niby mało, ale olejku po pierwsze nie jest dużo a po drugie chyba trzeba by było się urodzić tajska masażystką, żeby wykonać nim masaż tzw. stref problematycznych (dla niewtajemniczonych chodzi o tył ud, pośladki i brzuch). Mam wrażenie, że olejek, mimo, że pięknie pachnie, składa się głównie z wody i nie daje praktycznie żadnego "poślizgu". W związku z tym również każda próba jego użycia powoduje, że rozchodzi się nieproporcjonalnie szybko, choć może to i dobrze, bo długo się nie będę z nim męczyć.

3. Golarki PolSilver z Rossmana

Wydatek kilkuzłotowy, ale to jest dopiero hardcore. Jedna golarka nie wystarcza nawet na 1 pachę, tępa się robi w zatrważającym tempie. Więcej pisać chyba nie trzeba.



4. Podkład L'Oreal Infallible 24-hr matte z Rossmana

Wydatek kilkudziesięciu złotych (ale na pewno więcej niż 50). Boże, co za dziadostwo, nałożyć równo tego nie sposób, tworzy jakieś koszmarne zacieki na twarzy, szczoteczka do podkładu ledwie sobie z tym radzi. Poza tym "pięknie" podkreśla meszek na twarzy. Spodziewałam się cudów, a okazał się naprawdę niewypałem. Myślę, że z pazerności vel oszczędności go zużyję, ale męka to niesamowita.

5. Korres Wild Rose Cream z IPerfumy

Wydatek dokładnie 124 zł za 40 ml. Miał matować skórę tłustą i mieszaną. Efekt zupełnie niezauważalny. Fakt, pachnie obłędnie. Jednak dziwna maska, którą zostawia na twarzy, jest masakryczna. Nie wchłania się, ale właśnie tworzy taką skorupę. Przy niezbyt dokładnym nałożeniu biała skorupa jest nawet widoczna. Może gdybym bardziej się znała na chemii, byłabym w stanie powiedzieć, co to takiego, generalnie jednak kremowi mówię nie, a szkoda, bo skutecznie powtrzymuje mnie to od zakupu innych produktów tej greckiej marki, reklamowanej jako kosmetyki naturalne.



Faworytów śladowe ilości, jak już widać na zdjęciu, ale za to do polecenia z pełną odpowiedzialnością. Zaczynamy?

1. "Tysiąc pięter" Katharine McGee

Najlepsza i najbardziej wciągająca książka, którą czytałam w tym roku (z rodzaju literatury lekkiej). Jedna z tych, które kiedy się kończą, ogarnia cię rozpacz bo tak się zżyłaś z bohaterami, że chcesz więcej i więcej. Dobrze, że kończy się taki sposób, iż możemy się spodziewać kontynuacji. Akcja powieści dzieje się w Nowym Jorku, ponad 100 lat od naszych czasów. Miasto przeniosło się do ogromnej wieży, możemy się jednak domyślać, że reszta świata żyje po staremu. Nowoczesne technologie nie zmieniły jednak ludzkiej mentalności, uczuć oraz uzależnień, a przede wszystkim rozwarstwienia w społeczeństwie. Emocjonująca, wciągająca i zaskakująca (pod kątem nie tylko tego, że nadal w modzie będą jeansowe rurki).

2. Sneakersy z Zary

Kiedyś to się nazywało "addidasami", dziś już tak chyba nie wypada mówić. Mogę tylko napisać-jeśli ktoś lubi, by wszyscy patrzyli na niego na ulicy, to są buty tego typu (panterka, ćwieki i w dodatku białe buty niby-sportowe). Atrakcja za 159 zł, przy czym polecam o rozmiar mniejsze - 40-stka okazała się na mnie za duża. Oczywiście nie jest to skóra i zapewne posłużą mi na jeden sezon, ale raz się żyje.

3. Eveline - Kawa - głęboko odżywczy balsam do ciała

Wydatek rzędu kilkunastu złotych. W przeciwieństwie jednak do dr Kneippa da radę go rozsmarować. Ten zapach! Pachnie jak jakiś deser kawowy i w dodatku w sposób super trwały. Gdy użyję go o 8 z rana, o 15 nadal pachnie bardzo intensywnie. Dla mnie zdecydowany faworyt i na pewno szykuję się na zakup kolejnego tej zimy.



Today's post is mostly about my shopping but it contains also one book. This time we are having here more trash goods than favorites but sometimes shit happens. You need to have luck in life, as my boss says and it is true. I will also give you app. prices so we can cry together over my stupidity (luckly this is shopping from last few months so it is not that bad). Let's start from the left bottom corner of the first picture above, moving clockwise.

1. SheIn bag

To be honest, what can you expect from a bag bought from a Chinese site for USD11? You need to be happy enough that it was delivered. But of course, this is a simplification as shopping there is like a lottery. First of all the bag is made of very bad plastic material, which is visible. Secondly the chain is alerady broken (which can be fixed, I guess). The worse was that I have discovered how to open it only after 2 months of unsuccessful trying and to be honest, my son did it. Well. I could not recomand it to anybody but anyway it is not available anymore.

2. Dr Kneipp body oil 'Beatiful body'

It costs app. 8-9 USD which is not so much but first of all the bottle is not big, secondly you would have to be born a Thai masseur to be able to use it. I feel like it consist mostly of water with a beatiful smell as I can hardly spread it over so called 'problematic parts' of female body (for those who are not aware these are tights, buttocks and belly). Accordinly, each attempt to use it causes that it disappears very quickly but maybe it is good as I would not have to botehr myself with it long.

3. PolSilver shavers

Did you ever had such shavers with which you could not even shave one armhole? Yes, this is exacly this type and no more comments are needed. Yes, they were cheap but this is not an excuse for the producer.

4. L'Oreal Infallible 24-hr matte foundation

Cost: app. USD 15. Well, this is really bad foundation. I cannot use it not having smuges all over my face even if I use foundation brush. Additionally it 'beautifully' underlines all light hair over your face. This is surely not the effect I would expect to from such a product.

5. Wild rose Korres cream

It costs USD 31 for 40 ml. It was supposed to matte my face. I have not noticed such an affect but I discovered that after using it I am having a kind of a very strange mask over my face. If I use a bit too much it is even visible as it congeal into a white something over my face. Well, if I have had paid more attention at chemistry lessons at school, I would tell you what is is. No, thank you, I will never buy it again which is a big shame as Korres is a Greek brand known for its natural products.

Now, about my favorites. Not many but really recommendable.

1. 'The Thousandth Floor' by Katherine McGee

The best novel I have read this year. The kind of a book which, when you are finishing it, you feel terribly sorry because you grew accustomed to its heroes. Luckly the end of the book reveals that we may expect a second part. The plot takes place in New York more than 100 years from our times. The city is now a huge tower but the rest of the World still lives in the same manner as we do nowadays. All modern technologies would not change human nature, habits, additcions and startification of the society. Emotional, addictive and surprizing (not only with the fact that skinny jeans would still be in fashion).

2. Zara sneakers

It costs app. USD 40. This is the type of shoes that you wear it when you want that everyone is staring at you. Yes, they are white, they are studed and they have panther print. Of course, they are not leather so they would probably last one season but that's ok as long as you are aware of this risk.

3. Eveline coffee body balm

It costs app. USD 4 and in comparsion to the Kneipp's oil you can easly spread it over your body. It smells so nice and when I use it at 8 a.m. I can still feel it at 4 p.m.! Surely I will buy it again.

Czy znacie któryś z tych produktów? Co o nich sądzicie?
Do you know any of these? What do you think about them?

Starożytności na Milos - katakumby, amfiteatr i Muzeum Archeologiczne/Ancient remains on Milos - catacombs, amphiteatre and Archeological Museum

Starożytności na Milos - katakumby, amfiteatr i Muzeum Archeologiczne/Ancient remains on Milos - catacombs, amphiteatre and Archeological Museum


Na wyspie Milos nie znajdziecie jakiegoś szczególnego zatrzęsienia miejsc związanych z archeologią, tak jak to jest np. na Krecie. Te, które są, rekompensują moim zdaniem ten niedostatek, swoją jakością. Przede wszystkim Milos znana jest z tego, że znaleziono na niej posąg Wenus, którego oryginał, jak wcześniej pisałam, znajduje się obecnie w Luwrze.
There are not so many archeological sites on Milos, like for example on Crete. But this lack in quantity is fully recompensed by the quality. Milos is mostly known with the fact that here Venus de Milo statue was found. The original one can be currently found in Louvre.


Posąg został znaleziony w dwóch częściach w tym miejscu, które obecnie obudowano i znajduje się tu pamiątkowa tabliczka. Miejsce to jest zlokalizowane po drodze z Plaki do Tripiti, na odgałęzieniu prowadzącym również do starożytnego teatru. Samo w sobie nie zasługuje absolutnie na większą uwagę, ale że jest po drodze, można go zobaczyć.
The statue was found in 2 ppieces in a place which is located on the way from Plaka to Tripiti on a byway which leads also to the ancien theater. Itself it is not worth any particular attention but as it is on such a path you may see it.


Na pewno warto zobaczyć starożytny amfiteatr położony tarasowo nad morzem w okolicach Klimy. Pochodzi on z III wieku przed Chrystusem, jednak swój kształt, w jakim też obecnie go częściowo odrestaurowano, zawdzięcza Rzymianom.
An ancient amphiteatre located on the seaside nearby Klima is worth seeing. It derives from 3rd centrury BC but its current structure it owes to the Romans (and this is how it was partially reconstrued lately).

Obiekt mógł pomieścić do 7000 osób. Robi wrażenie jednak nie tylko swoim rozmiarem, ale przede wszystkim doskonałą akustyką.
The object was destinated for up to 7,000 people. It impresses not only with its dimension but also with very good acoustics.


Na mnie jednak największe wrażenie zrobiło położenie nad morzem z fantastycznym widokiem dla widzów nie tylko na scenę ale również na błękit Morza Egejskiego.
For me the most impressive was the location with the most beatiful view not only for the stage but also for the azure of the Aegan Sea.


Ze świata rozrywki płynnie przechodzimy do świata podziemnych katakumb (wszystko położone w bliskiej okolicy), które pierwsi chrześcijanie traktowali jako miejsce pochówku, a także schronienie przed prześladowaniami przez Rzymian. To miejsce robi ogromne wrażenie i jest prawdziwym unikatem w skali całej Grecji. Odkryte pod koniec XIX wieku kilkaset metrów podziemnych korytarzy, z których część jest udostępniona dla turystów (zwiedzanie z przewodnikiem) i odpowiednio podświetlona.
From the entertainment we smoothly go under the Earth surface to the world of catacobms (all located in the same area). The first Christians treated it like a burial site but also as a place when they could shelter from the persecutions by Romes. It was discovered at the end of 19th century and consists of several hundred corridors. Only a part is available to visitors (visits with a guide) and lighted up.


Miejsce nie jest klaustrofobiczne, robi racze wrażenie ogromnej i przestrzennej jaskini. Osobiście, jeszcze takiego zabytku nie zwiedzałam.
The place is not claustrophobic, it rather makes an impression of a spacious cave. Personally I have never visit such a place before.


Dla miłośników starożytności obowiązkowym punktem wizyt na każdej Wyspie Greckiej jest muzeum archeologiczne. Na Milos jego największą atrakcją jest kopia (niestety na razie tylko kopia, ale jak wcześniej pisałam, trwają zaawansowane rozmowy z Muzeum w Luwrze dotyczące zwrotu wywiezionego stąd oryginału) Wenus z Milo.
For the lovers of ancient culture it is always a must to see on each Greek Island an archeological museum. On Milos the biggest hot spot is a copy (unfortunatelly only a copy but as I mentioned before there are advanced negotiations with the Louvre Museum to get back the original) of the statue of Venus de Milo.


Zwiedzaliście kiedyś katakumby?
Have you ever been to catacombs?
Księżycowy krajobraz Sarakiniko na Milos/Loonar landscape of Sarakiniko on Milos

Księżycowy krajobraz Sarakiniko na Milos/Loonar landscape of Sarakiniko on Milos



Sarakiniko jest podobno jednym z najbardziej fotografowanych miejsc na Wyspach Greckich. Również jedno z popularnych kolorowych czasopism wymieniło Sarakiniko na liście 10 najpiękniejszych plaż Europy. Wstyd się przyznać, że specjalizuję się w greckich wakacjach, a dowiedziałam się o jego istnieniu dopiero po powrocie do Warszawy. Może dlatego, że tym razem nasz wyjazd był zupełnie nieprzygotowany turystycznie i wszystko spontanicznie planowaliśmy na miejscu.
Sarakiniko is supposed to be one of the most photographed places on the Greek Islands and is among 10 most beatiful beaches in Europe. I am ashamed to admit that I found out about it only when I returned home. Maybe because this time our journey was totally spontaneous and we were planning sightseeing only when staying on the island.



Co to jest Sarakiniko i czy warto tam pojechać? Są to wulkaniczne skały, które erodowały na skutek działania morskiej wody i wiatru w wąwóz, w który wpływa morze i można się w nim kąpać, a także w niesamowite białe formacje skalne.
What is Sarakiniko and is it worth visiting? Sarakiniko is simply made of volcanic rocks that suffered from erosion due to sea water and wind. These factors caused coming into being of a gorge into which gets the sea water and you can swim there surrounded with incredible white rock formations.



Sarakiniko położone jest na północnym wybrzeżu Milos i można się tu dostać za kilka euro autobusem z Adamas. Częstotliwość tych autobusów zwiększa się wraz z przybliżaniem się szczytu turystycznego, który na wyspach zaczyna się mniej więcej 15 czerwca.
Sarakiniko is located on the North coast of Milos and you can get there by bus from Adamas (it costs a few Euro). Frequency of the buses gets bigger with the touristic pick which begings on the islands app. on 15 of June.



Woda w Sarakiniko jest obiektywnie rzecz biorąc dość mętna od erodujących skał. Długi odcinek wąwozu można pokonać na nogach, gdyż jest płytko. Ale za to jest ciepła.
To be honest water in Sarakiniko is not that clear due to the erosion of the rocks. The long part of the gorge you can just walk on your feet as the water is rather shallow. But it is hot.



Dobrze, że w okresie wakacyjnym na Cykladach zaczyna wiać meltemi, który schładza nagrzane słońcem głowy, bo na plaży byłoby ciężko wytrzymać. Jeśli któreś z Was było tam w sierpniu czy w lipcu, dajcie znać, jak znieśliście tam upał.
Thanks God that meltemi wind blows on Cycladic Islands during summer and cools down our heads as it would be hard to suffer the heat in such places.If you happen to be there in July or August, please let me know how did you bear the heat.



Z każdą godziną w Sarakiniko zaczyna przybywać ludzi, oblepiają dosłownie skały, trudno zrobić dobre zdjęcie bez kogoś obcego w kadrze, a do najbardziej malowniczych miejsc trzeba ustawić się w kolejce.
Each hours Sarakiniko becomes more and more crowded, people are simply everywhere on the rocks and it is hard to make a good shot without a stranger. For the most picturesque places you need to queue.



Mimo tych niedogodności, to jedno z tych miejsc, które zapamięta się na całe życie.
Despite these inconveniences it is one of the places you will remember.



Oprócz leżenia na niewielkiej plaży i kąpieli w wąwozie można udać się także na spacer po skałach.
Apart of lying on the small beach and swimming in the gorge you may also take a walk on the rocks.



Udało nam się zrobić zdjęcia w kilku najbardziej obleganych miejscach:)
We manager to make photos in the most popular spots:)



Plażowaliście kiedyś w podobnych miejscach?
Have you ever been on a similiar beach?
"Żyjemy jeno w snach o sobie" - trudna lektura na koniec lata/A book for the end of summer

"Żyjemy jeno w snach o sobie" - trudna lektura na koniec lata/A book for the end of summer


"Żyjemy jeno w snach o sobie"
Beata Bużan
Novae Res

„Żyjemy jeno w snach o sobie” Beaty Bużan jest reklamowane jako książka o życiu w mistyfikacji, wymyśleniu sobie nowego życiorysu. Dla mnie to jednak przede wszystkim ciekawie napisana powieść, która zaczyna się w okresie II wojny światowej a kończy w naszych czasach. Zaczynamy śledzić dzieje dziewczyny z tzw. wsi zabitej dechami, w dodatku nieślubnego dziecka, co jest przedmiotem ciągłego wytykania przez sąsiadów. Dalej losy wiodą nas do Królewca zajętego przez Niemców, gdzie dziewczyna zostaje zmuszona do pracy jako służąca przy niemieckiej rodzinie, ale traktowana jest tam w zasadzie nadzwyczaj dobrze. Można powiedzieć, że edukacja i ogłada, którą stamtąd wynosi, procentuje jej przez całe życie. Po drodze jeszcze ratuje życie młodemu chłopakowi, który później odwdzięczy się jej za to w sposób zupełnie niespodziewany i zadziwiający. Przez większą część wątku wojennego, bohaterka zdradza niejako proniemieckie sentymenty i zaawansowaną antypatię do Rosjan, co idzie w linii z obecnie panującymi trendami politycznymi, choć fabuła de facto uzasadnia takie rozumowanie:) Następnie trafiamy do powojennych Prus Wschodnich, gdzie zawistne komunistki postanawiają odegrać się na dziewczynie w perfidny sposób i nawet ucieczka do Wrocławia na niewiele się zdaje. I tu następuje największy zgrzyt w całej fabule, gdyż nasza bohaterka, z wydaje się zupełnie niezrozumiałych względów, odtrąca miłość swojego życia. W sumie nie wiem, może to były i powody zrozumiałe w owych czasach, dla mnie cały ten wątek jest jednak nadmiernie naciągany.

Następnie na ratunek przybywa … ale tego już nie napiszę, bo jeśli zdecydujecie się książkę przeczytać, będziecie znać większą część fabuły. 

I teraz parę słów czy warto? Według mnie książka jest dobrze napisana, wciągająca, mająca wszelkie cechy wzruszającej powieści o losach jednostki na tle wojny i powikłanej sytuacji powojennej. Doczytałam do końca bez większego bólu, z zainteresowaniem, ukradkiem ocierając łzy w środkach komunikacji. Minusy – jak dla mnie zbyt mało prawdopodobne uzasadnienie psychologiczno – emocjonalne dla całej fabuły, naciągane i irytujące. Czy przeczytać? Moim zdaniem warto, gdyż plusy górują nad minusami, ale na pewno jest to pozycja tylko dla miłośników takiego gatunku, a lektura jest daleka od lekkiej, łatwej i przyjemnej.

Lubicie taką cięższą lekturę czy jednak książka ma przede wszystkim służyć rozrywce?

Today very briefly again, as I know this book by Beata Bużan is available in Polish only. I am not even sure how to correctly translate its title as it is old Polish, someting like 'We live in our dreams only'. This is just another story which begins in the times of the Second World War and ends up in our times. It is a story of a natural child from a very small village in which everybody knows about her lack of a father. The war, forgetting now its whole cruelty, gives her a chance to create herselft and present as a wholly new person with a different social background. Than we can follow her life story during difficult time that happended in Poland after the War, communism etc. The most annoying part of the plot is when she decides to resign from love of her life with very unclear and not understandable justification which makes that I am giving a a big minus to the book. Generally the novel is very addictive and moving although I could not identify myself with the hero at all.

Tell me please if you like to read such stories or you prefer much lighter literature?


Co zobaczyć na Milos?/What to see on Milos?

Co zobaczyć na Milos?/What to see on Milos?



Milos jest jedną z mniej znanych Wysp Cykladzkich. Każdy słyszał zapewne o Santorni, zasłużoną popularnością cieszy się także Mykonos (tu), ale informacja, że tegoroczne wakacje spędziliśmy na Milos, wywołuje zazwyczaj pytanie "A gdzie to jest?". Ci, co znają nas lepiej, wiedzą, że w Grecji, ale lokalizacja i same ciekawe miejsca wyspy stanowią terra incognita. Gdy decydowaliśmy się w styczniu na Milos, sami do końca nie wiedzieliśmy czy i jakie atrakcje nas tam czekają. Z przewodnika wiedzieliśmy jedynie, że wyspa ma wybitnie powulkaniczny charakter i gorące źródła. Te ostatnie w zasadzie zadecydowały o zakupie biletów na Milos:) Poniżej moja lista 'must see' na Milos.

Milos is one of the less known among Cyclades Islands. Everyone probably heard about Santorini, Mykonos is also popular (here) but when we say that we spent our holidays on Milos we usually ends up with a question 'Where it is?' People who know us better are aware that it is a Greek Island but its locations and attractions are terra incognoita. When we decided for Milos in January, we also were not also aware what to expect. We knew there were hot sprinigs and the Island is of a volcanic character. Underneath you will find my list of 'Must see' on Milos.



1. Plaża Paliochori

Wspaniałe morze, widoki jak na Karaibach, do tego ciepła, jak na początek czerwca woda, podobno z gorącymi podwodnymi źródłami, jednak zapewne dalej od brzegu, bo my nie doświadczyliśmy ich działania. Plaża bardzo długa, dość szeroka, z grubym piaskiem. Moim zdaniem najlepsza plaża na Milos. Otoczona czarnymi wysokimi skałami, które od nasady przybierają kolor żółto - czerwony od siarki. W lokalnej restauracji można skosztować potraw podgrzewanych właśnie dzięki wodom termalnym. Słowem czuć oddech wulkanu na plecach.

1. Paliochori beach

Amazing sea, Carabean views, warm water like for the beginning of June, with hot springs under hot water. The beach is very long, quite wide, sandy. In my opinion the best beach on Milos. It is surrounded with dark high hills, which at the bottom are yellow and red due to the sulphuric character, You can try some food prepared with use of hot springs in one of the local taverns. Briefly speaking you can feel the volcano here.



2. Saraknioko

Na pewno będzie oddzielny post, bo jedno zdjęcie absolutnie nie oddaje jej księżycowego charakteru. Wysokie białe kredowe skały tworzą wąwóz, w który wdziera się malowniczo morze. Na wszelkich możliwych ujęciach w Instagramie. Sarakiniko okrzyknięte jest jedną z najpiękniejszych plaż w Europie. Moim zdaniem plaża jest tam akurat malutka, ale księżycowe widoki i niesamowite formacje skalne są warte jednodniowej wycieczki.

2. Sarakiniko

I will post separately about it as one picture does not show its moonlike character. High white chalky rocks create a sea gorge. On all possible shots in Instagram. Sarakiniko is believed as one of the most beatiful beaches in Europe. In my opinion the beach itself is too small but moonlike views and increadible rocks make it worth one day trip.



3. Wenus z Milo

Tak, właśnie de facto z Milos. Wenus co prawda obecnie w Luwrze, w muzeum archeologicznym w stolicy wyspy w Place jedynie kopia, jednak podobno obrotny burmistrz Milos prowadzi zaawansowane rozmowy z Francuzami i rzeźba w ciągu kilku najbliższych lat trafi do macierzy. Wówczas sądzę, że wyspa zostanie zadeptana przez turystów.

3. Venus de Milo

Yes, as a matter of fact Venus of Milos. The statue is in Louvre right now and you can admire only its copy in the Archeological Museum in the capital of Milos but it is said that the major of Milos is negotiating with the French part and the original would be returned to Milos in a few years. I think only then the Island would be stambed out with the tourists.



4. Katakumby pod Ttripiti

Jedyne takie katakumby w całej Grecji. Oddana do zwiedzania niewielka część i tak robi o g r o m n e wrażenie. Na pewno będzie oddzielny post. Nawet jeśli na Milos nie planujecie za bardzo zwiedzać, to jednak katakumby warto zobaczyć, by potem nie pluć sobie w brodę.

4. Tripiti catacombs

Sole such catacombs in the whole Greece. Only a part is available for tourists but it makes h u g e impression.Suerely worth a separate post. Even if you do not plan to make any sightseeing on Milos, this is the only place you must visit.



5. Stolica wyspy Plaka

Podobno jedna z najpiękniejszych cykladzkich stolic. Wg mnie ustępuje nieco Mykonos, lecz uważa się, że nad Plaką jest najpiękniejszy zachód słońca na Cykladach (pierwsze zdjęcie). Obowiązkowo trzeba ja odwiedzić wieczorem, w ciągu dnia jest prawie pusta i żyje swoim życiem, położona w głębi lądu nie jest miastem portowym, jak większość stolic na Wyspach greckich.

5. Capital of the Island - Plaka

One of the most beatiful capitals on Cyclades. In my opinion Mykonos is a bit more impressive but it is believed that over Plaka there are the most beatiful sunsets (first shot). Better to see in the evenings as during the days is not so touristic as this is not a port, it is located in the interior unlike the other Island capitals in Greece.



5. Kolorowe porty (Klima, Mandraki, Firopotamos)

Malutkie rybackie wioseczki z najpiękniejszymi kolorowymi balkonami i drzwiami, jakie do tej pory widziałam. Łamią stereotyp, że Cyklady to jedynie biel i błękit.

5. Colorful posts (Klima, Mandraki, Firopotamos)

Tiny fishermen ports with the most beatiful colorfuls balconies and doors that I have ever seen. It is against all stereotype that all Cyclades are blue & white.



6. Skały Kleftico
Zdjęcie nie oddaje całej urody, ale musicie wybaczyć, sterowanie wynajętą motorówką po morzu z dwójką małych dzieci i robienie zdjęć i jednoczesne nagrywanie filmu, to duży wyczyn:) W każdym razie tylko dla osób, które dopłyną tam własnym sumptem lub z wycieczką zorganizowaną. Jedna z najbardziej charakterystycznych formacji skalnych Cyklad, znana z wielu pocztówek.

6. Kleftico rocks
The picture does not show the whole beauty. Please forgive me but at the same time I made video and look for the children. The rocks are available for sea trips only.



O którym miejscu chcielibyście przeczytać post w pierwszej kolejności?
About which place you would like to read the first post?
6 sposobów uprzyjemnienia sobie lata/6 ways to make your summer even more pleasant

6 sposobów uprzyjemnienia sobie lata/6 ways to make your summer even more pleasant



Prawie że zleciał nam lipiec. Jak uprzyjemnić sobie pozostałą część lata, zwłaszcza, gdy nie pojedziemy na urlop? Dziś chciałabym się podzielić z Wami kilkoma moimi patentami, które pozwalają umilić lato w mieście, a przy tym odpocząć, nawet gdy 8 godzin siedzicie w biurze.
July is almost gone. How to make the rest of summer pleasent, especially if you do not go for holidays? Today I would like to share with you my tips for enjoyable summer, that would allow you to relax even if you spend like 8 hours in office.



Pierwsze, co chciałabym Wam zaproponować, to wybierzcie sobie zapach, który będzie Wam towarzyszył latem. Niech to będzie jeden zapach, którym pachnieć będziecie od stóp do głów i który już zawsze będzie przypominał Wam to lato. Oczywiście można być mniej restrykcyjnym i ograniczyć się do perfum. U mnie aktualnie króluje kokos i choć nie mogę polecić Wam z czystym sumieniem kompletu kosmetyków ze zdjęcia, to jednak wszystkie one są w jednej nucie tematycznej, choć każdy interpretuje zapach kokosa nieco inaczej. Najbardziej chyba odpowiada mi ten w wydaniu Palmolive, a najmniej kokosem pachnie szampon i odżywka (nota bene w ogóle mi nie przypasowały, również jakością).
First of all choose a smell which will accompany you this summer. Let it be one aroma which will follow you throughout whole day and will remind you about this year summer. Of course, you do not have to be so serious about it and may limit yourself to perfume. From what you can see on the picture I am currently loving coconut smell and almost all my cosmetics smell with the same note. By the way I cannot recommend you all the cosmetics (especially I disliked the poor quality shampoo and conditioner). What is interesting they all interprete coconut in a different was and my favorite one is the Palmolive shower gel.



Dziewczyny, noście sukienki latem! Co prawda lipiec nas pogodą nie rozpieszczał, ale dziwię się takiej ilości czarnych jeansów i burych swetrów na ulicach. Na Boga, lato trwa u nas maksymalnie 3 miesiące, a w swetrzyska i szare szale zdążymy się jeszcze zamotać i bokiem nam wyjdą:) A już zwłaszcza wszelkiej maści a la puchówki, a i takie w lipcu widziałam na ulicach... Czy naprawdę tak strasznie marzniecie przy 20 stopniach by zakładać latem jesienne ciuchy? A Wasze sukienki smutnie zalegają na dnie szafy.:) Czy nie jest przyjemnie wyciągnąć z niej delikatną, przewiewną, kwiatową (lub inną) zwiewną kreację?
Ladies, wear dresses during summer! In Poland we did not have a sunny July but this is not the reason to wear black jeans and big sweaters. Is it really too cold to wear dresses if outside there is 20 Celsius degrees outside? Isn't it a pleasure itself to throw on a light, airy, flower (or any other) dress?



Kolejnym sposobem na uprzyjemnienie lata jest dla mnie czytanie lekkich książek o tematyce wakacyjnej. Dla każdego będzie to znaczyło co innego - może jakaś powieść, której akcja dzieje się na urlopie, może zbeletryzowany nieco przewodnik po interesującym nas kierunku, a może reportaże z atrakcyjnego ciepłego kraju. Na pewno nie skandynawskie kryminały, które wypełnią nam kolejnych 10 miesięcy roku:)
My another way to make this part of the year pleasant and realxing is to read really easy summer books. It will be something different for everyone - it may be a novel whose plot is in summer, on holidays, it may be a guide to an interesting destination or maybe reportages from beatiful warm country. For sure not Scandinavian crime novels for which we will reach during next 10 months:)



Lato dla mnie to także czas jedzenia tak dużej ilości owoców, jak to tylko możliwe. Trudno, najwyżej dostarczycie sobie cukru, ale przy okazji wspaniałego smaku. Choć w tym roku nasze polskie jakoś nie obrodziły, a 34 złote za kg jagód wydaje się być lekką przesadą, to są zagraniczne alternatywy, tak tanich arbuzów dawno już w sklepach nie było.
Eat as many fruits as it is possible. Of course, they contain sugar but also so many vitamins in so tasty manner. So far we were having rather rainy summer and very long winter therefore maybe the selection is not impressive but at least imported watermelons will always be a good alternative.



Kupcie kwiaty do domu. Koniecznie cięte, niekoniecznie z myślą, że można było wydać kasę na coś innego:) Niech cieszą oczy choć dwa dni.
Buy some flowers. Necessarly a bouqet, not necessaly thinking that it is a waste of money. Let them stay with you at least 2 days.



Ostatni sposób na polepszenie nastroju latem to fajny profesjonalny pedicure. Relaks plus efekt na dłuższy czas, a i można śmiało odkurzyć sandałki z półki. O ile ostatnio nie maluję paznokci u rąk, to gołe paznokcie u nóg rzadko wyglądają estetycznie (zgodzicie się ze mną lub nie) . Taka przyjemność w Warszawie zaczyna się w okolicach + 50 złotych (o górnych granicach nie wspomnę), ale potraktujmy to jako inwestycję w nasz dobry humor i kobiece piękno.
And the last way to make your summer mood better is to treat yourself with a professional manicure. Relax plus results up to 2 weeks. I do not use nail polish lately for my hands but bare feet rarely (agree with me or not) look good. Such a pleasure in Warsaw costs from PLN 50 (not to mention maximum prices) but let's treat it as an investment in our good mood and female beauty.

Czy podzielicie się swoimi sposobami na udane lato?
Would you share with me your hacks for nice summer?
Gdzie zjeść na Milos - cz. I - Lydia Restaurant Milos/Where to eat on Milos - Lydia  Restaurant Milos

Gdzie zjeść na Milos - cz. I - Lydia Restaurant Milos/Where to eat on Milos - Lydia Restaurant Milos


Naszą przygodę z cykladzką wyspą Milos rozpocznę nietypowo, gdyż z przeglądu kulinarnego. Poprzedni post kulinarny o kuchni uzbeckiej cieszył się dużym powodzeniem, więc mam nieśmiałą nadzieję, że i ten nie pozostanie bez echa, a ja przybliżę Wam przy okazji kuchnię grecką, która nie składa się z samej sałatki greckiej;-) W tym celu zapraszam Was do Lydia Restaurant Milos w Adamas, przy plaży Papakinou. Prowadzi ją przemiła, uwaga, polska rodzina, która szlify kulinarne zdobywała przez dekadę u greckiego restauratora. To czuć w potrawach, które w większości oceniam bardzo wysoko. Smakują lepiej niż w wielu miejscach, w których jadłam w Grecji, przy czym czuje się, że jest to przepis oryginalny, niezmodyfikowany pod turystę. Poza tym są to potrawy, których w wielu tawernach zorientowanych na turystów nie znajdziecie, gdzie nie wychodzi się poza sztampę podstawowych dań z owoców morza, musaki i sałatki greckiej. Wiem, że zagląda tu trochę osób, które planują wyjazdy na różne greckie wyspy, więc jeśli będziecie na Milos, koniecznie nie omińcie tego przybytku.
Our adventure with Milos Island on Cyclades we shall start in utypical way from a culinary review. The last culinary post about Uzbek cooking was quite popular so I modestly hope that I will also give you some idea what the Greek cooking is about as this is not only about Greek salad:-) I would like to ivite you to Lydia Milos Restaurat in Adamas on Papakinou beach. The place  is ran by a very nice Polish family working in Greek restaurants for more than a decade. You can feel it in the dishes that I mostly rate as very good. They taste better than in many places I have eaten in Greece and you can feel that it is rather an original recipe than a modified one to satisfy taste of tourist. Besides they serve dishes that are far away from a sandard in tourist - oriented taverns that offer some basic seafood dishes, moussaka and Greek salad. I know that there are people planning their Greek holdiays, who drop on my site, so if you are going to be on Milos, better not to skip a visit in this place.


Zaczynamy od przeboju, który absolutnie musicie zamówić, jeśli będziecie na Milos, a nie gardzicie owocami morza. Boska sałatka z ośmiornicy marynowanej w occie, z kaparami i z pietruszką, idealnie doprawiona, ośmiornica miękka, niegumowata, doskonale ugotowana. P o e z j a! Jeśli wrócę na Milos, a mam nadzieję, że nastąpi to najpóźniej w przyszłym roku, to popędzę pierwszego dnia do Lidii zjeść właśnie tą sałatkę. Proszę, nigdy nie przestańcie jej podawać!
We are starting from a miracolous salad which you obligatory have to order, if you are on Milos and you like seafood. A divine octopus salad marinated in vinegar with capers and parsley. P o e t r y! If I happen to come back to Milos, which I hope will happen next year at the latest, I will run on the first day to Lydia to eat this particular salad. Please never stop having this in your menu!


Generalnie owoce morza w Lydia Restaurant Milos można brać w ciemno. Jedynie risotto z owocami morza oceniam umiarkowanie pozytywnie, ale dlatego, że preferuję mocno kremowe risotta włoskie o półpłynnej konsystencji, ze specjalnego rodzaju ryżu typu arborio. Powyżej grillowany kalmar. O matko, pisząc ten post robię się po prostu tragicznie głodna.
Generally you can try any seafood in Lydia Restaurant Milos. Only the seafood risotto in my opnion was average maybe because I prefer more creamy and smooth Italian type risotto made of special type of arborio rice. Above grilled calamari. OMG, writing this post I feel more and more hungry.


Jeśli wolicie mięso, to jadłam tu, bez kadzenia, najlepsze soutzukaki (mielone w sosie pomidorowym) w całym swoim życiu. Nie wiem jaki jest ich sekret, na pewno doskonały dobór przypraw, ale czemu rozpływały się w ustach, pozostanie tajemnicą kuchni.
If you prefer meat, I can say not exaggerating, that I have eating there, the most delicious soutzukaki (meatballs in tomato sauces) in my entire life. I do not know what was their secret, for sure excellent spicing but why they melted in the mouth, will remain their secret.


Kolejna obowiązkowa pozycja, tym razem dla wielbicieli ryb, grillowane sardynki. Świeże, idealne, pachnące obietnicą czystych rozkoszy kulinarnych rodem z Morza Egejskiego.
The next obligatory position for fish lovers are grilled sardines. Fresh, perfect, smelling with a promise of culinary bliss from Aeagan Sea.


Żeby pozostać uczciwym blogerem, sfotografowałam Wam też risotto średnich lotów, przynajmniej wygląda bardzo apetycznie:)
To remain an honest blogger I also made a photo for you of the above-mentioned risotto, at least it looks delicious:)


Ok, teraz parę słów o kawie. W Grecji latem nie sposób nie spróbować i nie zakochać się w tzw. frappe czyli mrożonej kawie. Próbowałam wielokrotnie frappe w sieciówkach kawowych w Polsce, ale zawsze smakowały ohydnie, a w najlepszym wypadku tak sobie. Mimo, że kawy zdecydowanie nie pijam często w Polsce, dzień wakacji w Grecji bez szklanki frappe, uważam za zmarnowany. I wiecie co? W Lydia Restaurant Milos piłam prawdopodobnie najlepsze frappe w Grecji! Było idealnie kremowe, nie wodniste, nie traciło nic na dolewce zimnej wody, która jest z reguły podawana w oddzielnej szklance do kawy w Grecji.
Nie wiem jak oni to robili, że podpadli mi tylko za risotto:)
Ok, now a few words about coffee. When you happen to be in Greece during summer, you cannot skip trying and falling in love with frappe which is an official name of ice coffee. I tried frappe many times in Polish cafe chains and it always tasted terrible or only so-so in the best case. I do not drink coffee that often in Poland but when I am in Greece a day without a glass of frappe is a day lost. And you know what? In Lydia Restaurant Milos I tried the best frappe in Greece. It was perfectly creamy, not at all wishy-washy, it was good also when you added some cold water which is obligatory served separately with each coffee in Greece.
I do not know how they made it that they only got in my bad books with their risotto:)


Jeśli chodzi o mięso, koniecznie spróbować także trzeba baranka w sosie cytrynowym, a przy tym mocno czosnkowym. Perfekcyjnie miękkie mięso.
If it comes to meat, you must try also lamb in lemon sauce with a lot of garlic .Perfectly soft meat.


Do takiego obiadu najlepiej smakuje mocno schłodzona żywiczna retsina. Po posiłku jeszcze koniecznie kawałek nasączonego syropem pysznego greckiego ciasta i na pewno już będziecie wiedzieć, dlaczego południowcy udają się na siestę:) Aż dziw, że po wyjeździe  nie przytyłam, chyba uratował mnie jedynie reżim codziennych ćwiczeń:)
The best drink to have with such a dinner is very cold retsina with its balmy strong flavour. Add some cake with syrup and you will know why someone invented siesta:) I am suprized that I am not fatter after the holidays, I think that only an every-day excercise routine saved my life:)


Które z dań tu przedstawionych najbardziej by odpowiadało Waszym gustom?
Which of the dishes here presented would satisfy your taste mostly?
Copyright © 2016 daleka droga , Blogger