czwartek, 20 kwietnia 2017

'Dziewczyna z daleka' czyli co można zrobić z zemsty i z poczucia winy/What man can do because of revenge and pricks of conscience


Z twórczością Pani Knedler spotkałam się już wcześniej, jednak ledwie przebrnęłam przez książkę jej autorstwa "Pan Darcy nie żyje", która miała być chyba hołdem dla tradycyjnej twórczości Agathy Christie. Kiedy więc zostałam wywołana do tablicy i poproszona o zrecenzowanie nowej powieści Magdaleny Knedler "Dziewczyna z daleka" miałam pewne obiekcje, zwłaszcza, że tematyka wydała mi się dość ciężka. Jednak nie żałuję, ze książkę przeczytałam, autorka bowiem poczyniła kolosalny postęp i "Dziewczynę z daleka" czyta się naprawdę dobrze, może dałabym tylko kilka minusików, o czym poniżej.

O czym w zasadzie jest ta powieść? Przede wszystkim mamy mniej chyba ciekawą narrację współczesną, która dzieje się w niewielkiej wsi, a dokładniej w zasadzie w jednym domu, zamieszkałym przez bardzo wiekową panią, która bardzo pragnie już odejść z tego świata, a nie może, gdyż wszelkie wyniki medyczne ma doskonałe. Do babci przyjeżdża wnuczka, niespokojna dusza, pisząca reportaże z miejsc objętych wojną, pozostająca w, jak to by się dziś powiedziało, związku otwartym z fotografem towarzyszącym jej w tych wojażach. W gospodarstwie pojawia się pijany Anglik, który powoduje, że zaczyna toczyć się akcja. Interwencja policyjna w sprawie Anglika powoduje też uzupełnienie narracji o przystojnego policjanta. Wnuczka oczywiście musi się zakochać i to nie w przystojnym policjancie, a w niezbyt udanym i mnie nieco irytującym Angliku, choć sprawa chyba pozostaje otwarta. Współczesna warstwa książki nie przemówiła do mnie, czytając ją odczuwałam narastającą irytację, wybory bohaterów były mało dla mnie zrozumiałe, nie potrafiłam dostosować się do obowiązującej narracji i wyjaśnień serwowanych nam przez autorkę.

Na szczęście jednak mamy też drugą warstwę powieści, opowieść sprzed lat, dotyczącą polskich Kresów Wschodnich, zaczynającą się przed wybuchem drugiej wojny światowej, a kończącą się sformowaniem armii Andersa. Historia osób ukazana na kartach książki jest tak okrutna, że, wierzcie mi, wolałabym nigdy nie dożyć czasów, w których ewentualnie miałaby się powtórzyć. Okrucieństwa Niemców wydawały mi się niewinne w postaci koszmaru okupacji sowieckiej, wywózek, gwałtów, rabunków czy wreszcie obozów pracy na Syberii. Wszystko to stanowi tło dla prywatnej historii bohaterki, którą chyba powinniśmy potępić, ja jednak do końca uważałam, że los potraktował ją wystarczająco okrutnie, byśmy mogli jej działania rozpatrywać w kategoriach dobra i zła. Co można bowiem powiedzieć obiektywnie o osobie, która swojego męża i kochankę wydała NKWD, skazując tym samym w zasadzie na śmierć? Generalnie możemy potępić, choć okazuje się, że są okoliczności mocno łagodzące - wiek, ślepa zraniona miłość, głupota młodości, zdrada, zemsta za wielką krzywdę. Wydaje mi się, że narrator bardziej faworyzował męża i kochankę, do których to osób nie zapałałam zbyt pozytywnymi emocjami, jednak ich los też okropnie osądził. To pokolenie odchodzące na kartach książki opowiedziało nam swoją tragiczną i wzruszającą historię. Przerażające jest czytanie jej teraz, gdy pokój na świecie, w tym także niestety u nas, wydaje się wisieć na włosku... I dla tej narracji sprzed lat właśnie warto sięgnąć po lekturę "Dziewczyny z daleka".

Ciekawa jestem czy sięgnęliście już po "Dziewczynę z daleka" i czy w ogóle interesuje Was taka tematyka powieści?


Today's post is in Polish mostly as this book is available in Polish only. It's about a history of Poland during German and Soviet occupation and about a cruelty of Second World War. I hope I will come back with a new bilingual post to you, guys, soon!

piątek, 14 kwietnia 2017

Życzenia Wielkanocne!/Easter wishes



Moi Drodzy, życzę Wam, żeby te Święta Wielkanocne upłynęły w spokoju, z piękną pogodą za oknami i w otoczeniu kochających Was ludzi! A ja znikam celem dalszych przygotowań.

My dear Friends, I wish you nice Easter Holiday, full of peace at heart and with people who love you!