niedziela, 25 września 2016

'Złoty Okoń' czyli gdzie na rybę pod Warszawę/'Golden Bass' - a fish restaurant nearby Warsaw.



Jakoś dla mnie wakacje zawsze kojarzą się i będą się kojarzyć z jedzeniem ryb, zwłaszcza te w Polsce. Wiadomo – morze, Mazury. Dlatego cykl wakacyjny (w sumie studenci mają nadal wakacje) zahacza już po raz drugi o tematykę rybną (poprzedni post – klik tu).
For me holidays in Poland will be always associated with eating fish – no wonder, we have big area of lakes in Mazury and access to Baltic Sea. That is why I am posting about fish restuarant for the second time (previous post - click here).



Dla Warszawiaków najbliżej na rybę zapewne udać się nad Zalew Zegrzyński lub w jego okolice. Jednak nad Zalewem, wbrew pozorom, ciężko jest zjeść świeżą i niedrogą rybę.
For the citizens of Warsaw the nearest solution is to have fish at Zegrzyński Lake or in its surroundings (app. 25 km from Warsaw). But honestly speaking, it is not so easy to find there fresh and relatively cheap fish.



No to udajemy się trochę dalej w stronę Serocka i przy zjeździe z trasy przed miastem po prawej stronie znajdujemy "Złotego Okonia".
So we have to go to Serock town and turn at the slip road on your left side before you enter the town.


Jak widać, przybytek ma już parę lat, a architektonicznie jest kwintesencją budowlanego kiczu lat 90-tych. Czego tu nie ma - i fontanna i tarasy nad wodą i złote rybki i trochę góralszczyzny i trochę stylu z cygańskiego barona i miks zapewne wielu jeszcze tego typu pomysłów.

As you can see the place was opened in 1996 and this time in Poland (first decade after the collapse of communism) was not very impressive when it comes to architecture - kitsch and 'expensive' were very much in fashion and here we will find it all - a patio over artificial streams, golden fish, a bit of mountain style like wooden banches etc.



Ok, ale nie przyjechaliśmy tu katować się architekturą lecz zjeść rybę, zajrzyjmy więc do menu.
Ok. But we are not here to be impressed by architecture but to eat fish. Let's have a look at the menu.



Przede wszystkim każdy miłośnik ryb powinien spróbować tu uchy - ta zupa wychodzi im najlepiej. Braliśmy ją już kolejny raz i za każdym razem była naprawdę smaczna - gęsta od ryb, pomidorów i dodatków. Mąż poprzednim razem zamówił rybną z pulpecikami - też była dobra ale nie aż tak jak ucha.
Each fish lover should try here 'ucha' fish soup. It's a Russian dish and here they serve it really very good. We had ordered it not for the first time and big plus - it's always full of fish, tomato and other ingredients. My husband tried also once fish soup with fishballs - it was ok but not so impressive as ucha.



Zaznaczam, że jeśli ktoś nie lubi ryb, też znajdzie tu coś dla siebie, Olek jadł pomidorową z domowym (!) makaronem, moją uwagę zwróciły też pierogi z jagodami.
I must underline that if someone does not like fish there are also dishes like tomato soup or Polish dumplings (pierogi).



Tatar rybny występuje w wersji z łososia, Jacek więc wybrał tradycyjny mięsny i niestety daleki był od zachwytu, co potwierdza jednak moją teorię, że jak się jedzie do restauracji rybnej, to nie na mięso:)
They serve here raw fish but only salmon so Jacek decided for raw beef and he was rather dissapoined with its quality. It confirms only the thesis that when you are in a fish restaurant do not decide for meat:)



Kolejna moja sugestia - najlepiej wybrać najzwyklejsze w świecie warianty ryb smażonych. Poniżej na zdjęciu lin w śmietanie, a raczej w śmietance, w sumie smakowało to dość dziwnie - taka ryba na słodko.
Another suggestion - just choose simply fried fish. Tench in cream was served rather in sweet cream which was rather strange - fish served sweet, well.



O wiele lepiej smakował mój sum z wyborem surówek oraz domowych frytek.
Much better was my catfish with a selection of salads and home made French fires.



Restauracja ma też kartę deserów, ale nam się kolejny raz już nie zmieściły. Przybytek jest dość drogi, ale na rybę warto tu wpaść, głównie ze względu na wakacyjny charakter, który panuje tu przez okrągły rok:)

The restaurant offers also dessert menu but we could not try tchem again as we were already full. The place is rather expensive but it's ok when you want fresh fried fish but mostly because of nice summer character which is visible here throuhout the year:)

sobota, 27 sierpnia 2016

Z książką do Francji/With a book to France



Muszę się przyznać do niezbyt mądrej fascynacji książkami w stylu „Dlaczego Francuzki nie tyją”. Dlatego jak tylko pojawia się tego typu pozycja, natychmiast znajduje się na mojej liście do przeczytania. Ostatecznie można mieć gorsze nałogi:) Książka, którą chcę Wam dziś polecić, niezupełnie należy do tej kategorii, gdyż mamy do czynienia z przewodnikiem, a raczej ze zbiorem felietonów o Francji, ciekawych miejscach do obejrzenia, ale przede wszystkim też o francuskim stylu życia.

Choć w tym roku wędruję głównie palcem po mapie, po ciekawą pozycję turystyczną sięgam z tym większą chęcią. Macie ochotę na Francję? Posłuchajcie tego: „Gdy jesteśmy w Paryżu, mamy skłonność do przedawkowywania atrakcji – wciąż wykręcamy szyję, gonimy i potykamy się ze zmęczenia. Dziwne, że zmuszamy się do takiego wysiłku, bo to najprostszy sposób, żeby osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego. Aby zrozumieć Paryż i poczuć jego klimat, koniecznie trzeba zwolnić. Zapomnij o tym co sobie zaplanowałaś, usiądź i obserwuj”. Dobra rada, zwłaszcza dla mnie, z reguły zachłannie realizuję swój plan zwiedzania i zawsze brakuje mi czasu.

„100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić” autorstwa Marcia DeSanctis, znanej i docenianej dziennikarki amerykańskiej, to lektura obowiązkowa, jeśli ktoś wybiera się właśnie do Francji, niekoniecznie po raz pierwszy. Nie znajdziemy tu bowiem sztampowego opisu miast czy regionów, ale felietony o wyselekcjonowanych perełkach, które w całym kraju odnalazła bądź sama autorka, bądź zostały jej polecone. Wbrew tytułowi, uważam, że jest to książka, którą może z zainteresowaniem przeczytać także mężczyzna, choć niektóre rozdziały są wybitnie kobiece, np. gdzie w Paryżu iść na zakupy albo gdzie kupić dobrą bieliznę (choć może i panowie się tym zainteresują). Wiele rozdziałów poświęconych jest sztuce, życiu kulturalnemu. Dowiemy się i o koncertach organizowanych we francuskich kościołach i o obrazach, które warto w szczególności zobaczyć w danym muzeum. Wiele miejsca zajmują także ciekawie napisane życiorysy znanych Francuzów, począwszy od Joanny D’Arc. Na 100 felietonów zaledwie kilka pominęłam lub przejrzałam bardzo pobieżnie, gdyż akurat dany temat zupełnie był poza moimi zainteresowaniami (głównie z zakresu martyrologii i II Wojny Światowej). Widać, że DeSanctis jest prawdziwą frankofilką, piszącą z pasją i znawstwem tematu.

Moimi ulubionymi rozdziałami pozostają zaś na pewno te, które są związane z kulinarnym dziedzictwem Francji (niestety zaproponowane przez autorkę kursy kulinarne we Francji są dla mnie mało przystępne cenowo, ale przeczytać i pomarzyć zawsze można), a także ze sztuką życia – np. wiele Francuzek chodzi do pracy z kostiumem kąpielowym w torebce – panuje bowiem kult wody – począwszy od basenów (niekiedy dekadenckich, jak na barce na Sekwanie), poprzez łaźnie w stylu orientalnym, skończywszy na ultra nowoczesnym aquaspinningu, święcącym triumfy w stolicy.

Myślę, że do książki jeszcze nie raz wrócę, może kiedyś przeczytam ją w całości ponownie, gdy zrealizuję wreszcie swoje marzenie i wybiorę się do Paryża. Pozycja godna polecenia.


Today very briefly in English, as I am not sure where this book is available (I guess that via Internet everywhere). I am just sharing my view over '100 places in France each woman should visit' by Marcia DeSanctis. If you have a chance, just read it. It is very well written and interesting not only for women. It is obvious that the author loves France. She shares with us her discoveries and places that were recomanded to her. Althhough my younger son does not allow us to travel this year abroad, I read this book with pleasure, making plans for the future:)










piątek, 19 sierpnia 2016

(Podobno) najlepsze pączki w Warszawie w Kolonii Wawelberga/(Supposedly) the best donuts in Wasaw in Wawelberg Settlement



Jest takie miejsce na Woli, gdzie przed południem zawsze stoi kolejka. Może być ona większa lub mniejsza, ale zawsze jest. Jeśli jej tam nie ma, znaczy się, że nieczynne. Co tam sprzedają? Podobno jedne z najlepszych pączków w Warszawie, a na pewno jedne z obecnie najbardziej znanych i mocno wylansowanych w ciągu ostatnich kilku lat. Pracownia Cukiernicza Zagoździński przy Górczewskiej w Kolonii Wawelberga.
There is such a place in Wola district in Warsaw where there is always a queue standing. It may be shorter or loger but there is always. If there happen not to be a queue, it means that it is closed. What do they sell there? Donuts. Supposedly one of the best in Warsaw and for sure one of the best known and very trendy in the last couple of years. It is Zagozdziński Pastry Shop in Wawelberg Settlement at Górczewska Street.

Firma istnieje od 1925 roku, początkowo jednak znajdowała się w o wiele większym lokalu przy ul. Wolskiej, miała też różnorodny asortyment. Podobno sam Piłsudski zamawiał tu pączki. Obecnie do wyboru są tylko pączki - tradycyjne duże i małe na wagę, przy czym nadzienie pozostaje jednakowe.

The pastry shop was opened in 1925 but it was located in a bigger shop at Wolska Street. They selled a big selection of sweets. Nowadays you can choose between traditional bigger donuts and smaller ones with the same filling.



Punkt jest otwarty do ostatniego kupującego, zwykle do wczesnego popołudnia. Oprócz kolejki, jeśli jest otwarte, na zewnątrz stoi taki zdezelowany stołeczek.

It is opened until they sell out all donuts, usually until early afternnoon. If it is opened you can see also an old stool outside.

Pączki są naprawdę dobre, ale mnie do ich zakupu skutecznie zniechęca wieczna kolejka, co jeszcze mogę zrozumieć, ale tylko w Tłusty Czwartek. Swoje odstałam, ale tylko z poczucia blogowego obowiązku:)
The donuts are really good but I am disheartened with the queue, which I can understand but only from time to time. I bought the dontuts standing there like 15 minutes but only because I wanted to share it on the blog.


Jeden pączek kosztuje obecnie 2,20 zł i na taki luksus możemy sobie pozwolić. O kaloriach pisać nie będę:)
One donutscosts app. EUR 0.5 and this is an affordable luxury. I will not write about calories:)


Przy okazji, jak już tam zawitacie, przyjrzyjcie się koniecznie samej kamiennicy. Jest to tzw. Kolonia Wawelberga.
If you happen to be there, have a look at the settlement itslelf. It is so called Wawelberg Settlement.


Jak można przeczytać w Wikipedii: budynki powstały w latach 1898-1900 dzięki darowiźnie Hipolita i Ludwiki Wawelbergów z okazji 50-lecia istnienia Domu Bankowego Hipolit Wawelberg w Warszawie. Darowizna wynosiła 300 tys. rubli. Projektantem kompleksu był Edward Goldberg, a sama kolonia była jednym z pierwszych tanich osiedli robotniczych w Polsce.
As you can find in Wikipedia: the builings were construed in 1898 - 1900 due to the dontation of Hipolit and Ludwika Wawelberg, bankers. The architect was Edward Goldberg and the settlement was one of the first in Poland planned to be cheap housing for workers.


Dla mieszkańców innych miast może to nie być wielka gratka, ale zapewniam, że na wypalonej i zrównanej z ziemią Woli podczas Powstania Warszawskiego, to miejsce wyjątkowe, bo się zachowało mimo wojennej pożogi.
For foreigners it may be nothing special, but remember that this part of Warsaw was practically burned out during the Warsaw Uprising in 1944 by Germans. This place survived.



Kamienice przechodzą obecnie lifting, oby jednak zachowały swój klimat, gdyż Wola powoli staje się nowym Mordorem - rośnie nam biurowiec na biurowcu, czego przykładem jest chociażby Warsaw Spire (klik) no i niestety niezbyt piękne, pogrodzone płotami apartamentowce. Coraz rzadziej słychać wolski akcent, za to lubelskiego nie brakuje (bez urazy;-) Miejce traci więc swój specyficzny charaker, a raczej charakterek.
The buildings are under renovation now but I hope this place stays as it is as this district seems to be under a big expansion of developers now - you can have a look here for example (click). The original citizens are now in a minority.


Śmiało wejdźcie przez bramę, przez podwórka, to już nie te czasy, żeby coś się miało stać, przynajmniej w biały dzień:)
Do not be afraid to enter the yards, at least during the day:)


Wybieracie się na pączka z nami?:)
Are you planning to have a donut with us?:)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Gdzie na obiad pod Warszawą nad wodą?/Where to have dinner nearby Warsaw by a pond



Kolejny post z cyklu "lato w mieście". Zdaję sobie sprawę, iż dzisiejsza propozycja spędzenia czasu pod Warszawą, może zainteresować bardziej Warszawiaków niż gości w naszym pięknym mieście, ale inspiracji podobno nigdy dość.
This is my second post about summer in the city. I realize that today's post about spending time nearby Warsaw may be more interesting for inhabitants of this beautiful city and not our wellcomed tourists, but they say it's never enough of good inspirations.



Chodzi o restaurację Łowisko w Piorunowie koło Błonia. Dystans akurat taki, że jak komuś się chce wyjść z domu i odpalić samochód, to na obiad w weekend jak znalazł.
It is a restaurant in Piorunowo, nearby Blonie (one of the small satellites of Warsaw) - at a distance that can be easily reached by a car which makes it perfect for a weekend dinner or lunch.



Co mnie urzekło w tym miejscu? Kuchnia nie jest zbyt równa. Łowisko to łowisko - nazwa zdaje się, że powinna zobowiązywać, niestety ryby, przynajmniej smażone, o czym za chwilę, nie do końca przypadły nam do gustu. Za to z czystym sumieniem mogę Wam polecić zupę rybną. Cen nie będę podawać, jeśli ktoś jej zainteresowany, z łatwością odnajdzie je na stronie restauracji.

What is so particular in this place? Unfortunatelly not fish although it should be perfect ('lowisko' means in Polish 'fishery'). Well, I can recomand fish soup.



Smażone ryby w Łowisku niestety, przynajmniej my mieliśmy takie wrażenie, składają się głównie z panierki. Za to obfitość i smakowitość sałatek i surówek oraz rozmiar porcji może niejako rekompensować ten minus.
Fried fish in Lowisko, at least we had such impression, is about a thick coating. But the abundance of salads and size of portions may recompence this minus.



Za to jakie okoliczności przyrody! Wjeżdżacie w kępę drzew, by Waszym oczom ukazał się drewniany budynek nad stawem, obok duży plac zabaw, więc macie z głowy większe pociechy na czas obiadu. Siedzicie albo w budynku, albo tuż nad samym stawem na drewnianym pomoście - my oczywiście wybraliśmy tą drugą wersję - z widokiem na wodę, gdzie można wykupić sobie prawo do łowienia ryb, a zatem osoby szczególnie chętne na świeżą rybkę, nie muszą zdawać się w tej materii na kucharza z Łowiska.

The big advanatge of this place is the naure. You drive into a kind of little forest and you spend time in a wooden building just by a pond. There is also a playgound nearby so if you want to get rid of older kids - it is a good option. You can sit or in the buiilding of by the pond - of course we chose the second option. You can also buy a right for fishing which is a good choice if you do not want to depend on the cook with respect to fthe reshness of the fish.




Interesujące dla mnie było to, że choć właśnie można z pomostu podziwiać m.in. teraz takie kwiaty, to znaczna część ludzi wybiera pobyt w budynku i miejsc nad wodą nie brakuje.
It was kind of interesting for me that despite the beatiful option to sit by the water, many poeple prefered just to stay in the building so there were always free tables by the pond.



Ok, starczy zdjęć z kwiatkami, wracamy do menu.
Ok, it's enough of flowers shots, let's come back to the menu.



Ale jeszcze trochę prywaty i zdjęcia z moimi chłopakami:)
But some more private issues and picrures of my boys:)



Ci z Was, którzy śledzą mój profil na Instagramie, najpewniej część z tych zdjęć znają, gdyż malowniczość tego zakątka skłoniła mnie do cykania zdjęć na lewo i na prawo.

Those of you who follow me on Instagram, know probably some of these pictures but this place is so colorful that I was taking pictures of practically everything.



Jak ktoś nie ma ochoty na rybę, zawsze może wpaść tu na pizzę z pieca.
If someone does not feel like eating fish, may always take a pizza from the owen.



Pizza poprawna, ciasto smaczne, mąż narzekał jednak na nadmierną ilość dodatków, ale wiadomo, że powód do narzekania zawsze się znajdzie:)
Pizza was ok, my husband said it had too many ingredients but of course there will always be a reason for complaining:)



Sami oceńcie, wg mnie wygląda całkiem apetycznie.
Decide yourself, for me it looks tasty.



Dla mnie najważniejsze było to, że po godzinnym obiedzie tam, czułam się, jakbym zaliczyła kilkudniowy wypoczynek na świeżym powietrzu.
For me the most important was that after an hour spent there I felt like I had a few days holiday.

środa, 20 lipca 2016

Warsaw Spire & Plac Europejski - nowe miejsca w Warszawie - czy warto i czy można zwiedzać? Warsaw Spire & European Square - new places - are they worth seeing?


Przepraszam, za znaczne opóźnienie w realizacji cyklu o Warszawie, ale muszę Wam powiedzieć, że mam z nim chyba wyjątkowego pecha, ile razy nie obmyślę sobie temat, to coś staje na przeszkodzie.
Miałam napisać o kultowej pączkarni - zamknięta w lipcu, miałam napisać o swojej siłowni - a to nie mam czasu iść na basen, a to nie mogę, a to zjazd NATO i zdjęć "nielzja". Nad zamówionym postem, gdzie zdrowo zjeść w Warszawie męczę się i męczę, bo najzdrowiej można tu niestety zjeść we własnym domu:( No ale trenuję różne miejsca dla Was, choć na razie zarekomendować z czystym sumieniem nic nie mogę.

I must apologize for a delay in first post about Warsaw but when I started to collect materals I have been facing all the time some troubles. I wanted to write about my favorite gym - I could not take pictures at the swimming pool because of the NATO summit or I simply could not go. I wanted to make a post about my favorite donuts - again, closed in July. I wanted to prepare a requested post about healthy food in Warsaw but honestly I have been trying different places but I can say if you want to eat healthy here-eat at home.



Ale wreszcie się stało i zebrałam materiał na pierwszy post. Dla mnie dość nietypowe miejsce, bo nie lubię jakoś zbytnio nowoczesnej architektury, ale ten obiekt wyjątkowo przypadł mi do gustu. Choć pewnie, gdyby nie obietnica złożona tu na blogu, to bym tam nie trafiła, choć przechodzę obok praktycznie codziennie.

But finally I maneged to prepare this first post. It is a not very typical place for me as I do not like so much modern architecture but this object is an exception. As a metter of fact I would probably not go there if not this idea about blogging about Warsaw, eventhough I happen to pass it by almost every day.



Witamy w Warsaw Spire, najwyższym warszawskim wieżowcu i jednym z najwyższych, jak się okazuje w Europie (z iglicami 220 m). Jeśli wybieracie się do Muzeum Powstania Warszawskiego, to jest on dosłownie obok, wystarczy przejść na drugą stronę przez ul. Okopową. Na pewno go nie przegapicie:)

Welcome in Warsaw Spire, the highest scyscraper in Warsaw and one of the highest in Europe (the total height is 220 metres). If you are planning to visit Wasraw Uprising Museum, it is located literally nearby, you just have to cross the street (Okopowa). Surely you will not miss it:)



Mi się osobiście spodobał, na tle innych architektonicznych nowoczesnych koszmarków, ma w sobie pewną klasę i styl. Podoba mi się jego wąska talia:)
Personally I like it, comparing to some modern nightmares, it has its own style. I like its slim waistline:)



Tak naprawdę jest to kompleks kilku budynków, zjednoczonych w środku nowym placem na mapie Warszawy - Placem Europejskim. Jakiś czas temu zapytała mnie o jego lokalizację jakaś osoba na przystanku, a ja, urodzona tutaj, stwierdziłam, że takiego placu nie ma:) Teraz sprawdziłam, już wiem, można mnie pytać, gdzie to:) Także przechodniu - śmiało:)

As a matter of fact this is a complex of buildings, united in the middle with a new square on the map of Warsaw called European Square. Until now I even did not know such a place exist.



 Chwała developerowi za to, że nie zabudował każdego wolnego metra a zechciał stworzyć przestrzeń publiczną wokół - ów plac właśnie. Architektura miejsca, nie wiem czy słusznie czy nie, skojarzyła mi się z futurystyczną wersją parku Gaudiego w Barcelonie. W oko wpadły mi zwłaszcza drzewa nasadzone w okręgach w fontannie.

Thanks to the developer that the place is not built totally, there is also some city space. It resambles, I do not know if I am right or wrong, Gaudi's Park in Barcelona in a futuristic vision. I especially liked trees growing in special circles in a fountain.



Wejście do budynku też futurystyczne, ale jakoś mnie nie zachwyciło, skojarzyło mi się z ogromnym pająkiem.
The entrance is also futuristic but somehow I do not like it, it's a bit like a huge spider.



Plac jest jeszcze w budowie, na przykład nie mam pojęcia co to będzie:
The square is still under construction, for example I do not know what it will be:



Tuż przy placu ostała się jedna przedwojenna mocno zdewastowana kamienica, która przetrwała Powstanie.
Nearby there is one old devasted house which survived Warsaw Uprising.



  Próbowano ją trochę przesłonić i zamaskować, ale nadal doskonale ją widać. Ciekawe czy się ostanie, bo jak najbardziej jest zamieszkała. Taki warszawski mix nowego i starego:)

They tried to hide it a bit but it is still well visible. I wonder if it will stay here as it is still inhabited. This is a Warsaw mix of old and new:)


Na Placu byliśmy późnym sobotnim popołudniem, kręciło się dość dużo zwiedzających.
We were there late Saturday afternoon and there were many people visiting it.



Mimo, że biura w Warsaw Spire raczej są wówczas nie czynne, do wieżowca można wejść i zobaczyć parter i półpiętro, gdyż działa tam kawiarnia, sieciówka, ale z fajnie zaprojektowaną ścianą z zieleni.
Despite that the offices there are rather closed on weekends, you can enter the skyscraper and see the ground floor and a balcony over it as there is a cafe inside with a nice plant wall.



Można też usiąść w tych fotelach w lobby.
You can also just seat in this modern chairs in the lobby.



I jeszcze rzut oka na sufit.
And a glance at the ceiling.



A to kawiarnia widoczna z półpiętra. Nie jestem pewna, czy można tam wchodzić, ale pan ochroniarz nie interweniował:)
And here is the cafe from the balcony. I am not sure if you are allowed to enter it but the guard did not say anything.



Jeśli chodzi o samą kawiarnię, miejsce jest fajne ale, moje wrażenie, z niewykorzystanym potencjałem. W sobotnie popołudnie, gdy kręciło się dość dużo osób, w witrynach straszyły, moim zdaniem, wczorajsze ciasta.
When it comes to the cafe the place is ok but my feeling was that it has untapped potential. In the Saturday afternoon when many people decided to visit Warsaw Spire, they had, I guess, only yesterday's cakes.



W takim miejscu chciałoby się zamówić brownie, albo jakiś sernik amerykański i poczuć się światowo:)
In such a place I would love to eat fresh brownie or some kind of American cheesecake.




 Tymczasem, ja, osoba niezwykle łasa na słodycze, musiałam się ograniczyć do bezpiecznego shake i ciasteczek owsianych.
Due to that unpleasent circumstances I had to limit myself to a safe shake and oatmeals cookies.





Przez okno widok na Hilton 5*. Plus za świeże kwiaty na stolikach i za ciekawe oświetlenie.
You can see Warsaw Hilton 5* throuhout the window. A big plus for fresh flowers on the tables and interesting lightening.



Jeśli macie zatem ochotę na jakąś odmianę niż standardowe bieganie po Starówce i Łazienkach, albo jak pisałam, zwiedzacie Muzeum Powstania Warszawskiego, warto tu zajrzeć. Powiem jeszcze, że jest fajna długa sztuczna rzeka, a dla miłośników sztuki - wystawa w witrynach w ogrodzeniu.

If you feel that you need some new ideas in visiting plans regarding Warsaw, this place is worth seeing, especially as the Museum of Warsaw Uprising is just so close. I will also add that there is a long artificial river and for art. lovers - art. exhibition in some kind of a fence there.