sobota, 28 marca 2015

Co zjeść na Skiathos - cz. 1/What to eat on Skiathos - part 1


Każdy pobyt w Grecji nieodłącznie wymaga zjedzenia przynajmniej raz prawdziwej sałatki greckiej.
Obowiązkowe jej elementy to pomidory, papryka, ogórek, feta, oregano i odrobina oliwy, a do posypania piórka czerwonej cebuli oraz kilka sztuk prawdziwych oliwek. Cała reszta to już tylko fantazje około tematu. Sałatkę akurat zawsze robimy sami na śniadanie, wybieramy warzywa u sklepikarzy, namierzamy najlepszą fetę (koniecznie na wagę z solanki) i oliwki (też na wagę i z solanki). 

Each stay in Greece requires eating at least Greek salad. The obligatory elements of this salad are: tomatoes, pepper, cucumber, feta, oregano and a bit of olive oil, some red onion and real olives. All other ingredients are just own invention of its creator. We prepare Greek salad ourselves for breakfasts, choose the best veggies in the small shops, feta and olives.

Jednak oprócz samodzielnego przygotowywania posiłków, co osobiście polecam, warto zjeść też coś na mieście. W tym celu warto wybrać się do jednego z lokali w Starym Porcie.

But of course, it's good also to visit some local restaurants. Let's go together to one of the taverns in the Old Port.

Miejsce to nazywa się Grill House George.
It's name is Grill House George.


Jedliśmy tam świetne kokoretsi. Jest to jednak danie dla odważnych. Właściciel upewnił się, czy oby na pewno to zamawiamy, bo ludzie często nie wiedzą, co to jest a potem zwracają do kuchni. Otóż są to podroby z grilla:)

We ate there perfect cocoretsi. It's only for brave foodies. The owner made sure whether we really wished to try it out as many people who do not know what it may be, return it to the kitchen. It's grilled giblets:)

Oczywiście można tam zamówić też bardziej klasyczne potrawy z grilla.
Of course you can order there also more classical grilled dishes.



Inny przybytek to gyrosownia tuż nad mieską plażą.
The otehr place is gyros house just over the city beach.


Zjadanie gyrosów, obok robienia sałatki greckiej, jest dla mnie też obowiązkowym elementem greckich wakacji:) Wiem, że nie jest to potrawa wyrafinowana ani zdrowa, a po każdych takich wakacjach mam kilogram do zrzucenia, ale polskie kebaby w ogóle mi nie smakują, a gyrosy tak.

Eating gyros just like making Greek salad is an obligatory element of Greek holidays:) I know it's neither healthy nor sophisticated and I have to loose 1 kilo after such diet but Polish kebab do not taste like Greek gyros.


Czy ktoś może zna takie miejsce w Warszawie, gdzie sprzedają gyrosy a nie kebaby?
Does anyone knows what makes the difference between gyros and kebab?


Na wyjazdach wybieracie opcję z wyżywieniem czy na miejscu organizujecie je we własnym zakresie?
Dou you choose trips with organized eating or do you prefer to organize it on your own?

czwartek, 5 marca 2015

Wizyta na płockim rynku/A visit to Plock market square


2 tygodnie temu mieliśmy przyjemność przejechać się do Płocka. Był to nasz pierwszy dłuższy wyjazd w Polskę od czasów pojawienia się w naszym życiu Olka, więc nawet fakt, że coś przy okazji mieliśmy załatwiać, nie umniejszył (przynajmniej mi) przyjemności z podróżowania.

2 weeks ago we had a pleasure to visit Plock, a town located at a distance app. 100 km from Warsaw. It was our first longer trip in Poland since Alexander came into our life so the fact that we had to do some business there did not diminish (at least to me) the pleasure from the trip.

Mieliśmy nie za wiele wolnego czasu i zdołaliśmy przejść się jedynie po rynku, nie zahaczając nawet o słyną płocką katedrę, zabrakło też możliwości by podziwiać widok na Wisłę.
We did not have much time, we just managed to walk around the market square, not even having a possibility to see the cathedral or see the view over the Vistula river.


Latem dzieje się tu więcej, są powystawiane kawiarniane stoliki, ale i tak w sumie trochę ludzi się kręciło.
During the summer more goes on here, there are cafe tables on the open air but sill there were some people there.



Powyżej zegar słoneczny z 1793 roku.
Above a sundial dated 1793.


Rynek jest duży, większa część budynków pochodzi z XVII - XiX wielku.
The market square is big, most of the constructions comes from 17 - 19th century.


Dzień był dość chłodny, na rynku, jak widać na zdjęciach, zalegały jeszcze zaspy śnieżne. Zdecydowaliśmy się więc spędzić resztę wolnego czasu w pizzerii na rynku.

The day was cold and on the square there were still some snowdrifts. So we decided to spend the rest of the free time in pizzeria on the square.



Miejsce nazywa się Presto, nie jest za bardzo klimatyczne, ale pizzę mają dobrą:) A to chyba najważniejsze.

The place is called Presto, it's not very cozy but they serve good pizza:) And this is the most important about it.


Niektóre budynki wymagają na pewno konserwacji i ożywienia przez najemców, ale w porównaniu z innymi miastami Mazowsza, Płock wyróżnia się na plus. Polecam Wam także bardzo ciekawe Muzeum Secesji w Płocku, jeśli tylko będziecie mieć czas.

Some of the buildings require reconstruction, some need lessee's good concept of use but still I like this Mazovian town. I can recomand a Secession Museum there, if you only have a chance to see it.


Czujecie już wiosenne ożywienie?
Do you alerady feel spring in the air?

wtorek, 24 lutego 2015

Postęp pokoleniowy AD 2015/Generation progress AD 2015


Kiedyś dzieci siadały na krzesełku przed telewizorem...
In the past children used to seat in a chair in front of a TV...


Dobrze, że choć bajeczki pozostały te same:)
At least the stories they watch remained the same:)

sobota, 14 lutego 2015

Półwysep Punta-Skiathos/Punta Peninsula on Skiathos


Miasto Skiathos potrafi być męczące ze swoimi tlumami turystów, ABBĄ sączącą się z głośników na statkach czy wreszcie nagabywaczami do restauracji.

Skiathos town can be tiring with its crowds of turists, ABBA playing all the time from the boats, or with the chatting up waiters.

Wystarczy jednak udać się w stronę Półwyspu Punta, zostawiając za sobą lotnisko z kolejnym stadem turystów polujących z aparatami na przelatujące nad głowami maszyny...

It's just enough to go towards Punta Peninsula, passing by the airport with, again, crowds of tourists waiting for good shots of planes flying just above their heads...

a potem jeszcze stary port i naprawiających kutry przed sezonem...
and than also an old port with people repairing their yachts...


i słone jezioro św. Jerzego...
and a salty lake of Saint George...

by wkroczyć na pierwsze wzgórza półwyspu.
to enter onto first hills of the peninsula.

Od czasu do czasu mijamy jakieś zabudowania.
From time to time we pass by some houses.

Lub świątynki.
Or some churches.

Ale dwie rzeczy wydają się tu najwspanialsze. A może trzy.
But two things seem to be the greatest here. Well, maybe three.


Widoki, święty spokój i zapach piniowych drzew pomieszany z morzem.
The views, the peace and the smell of pine trees combined with the sea.

Rzadko kto tu dociera, poza turystami z jedynego czynnego hotelu.
Rarely anybody goes there, except of tourists from one open hotel there.


A na samym końcu półwyspu czeka nas jeszcze widok na sąsiednie niezamieszkane wyspy.
And at the end of the peninsula there is a view over the close uninhabited islands.

sobota, 7 lutego 2015

Kiedy skończy się zima?/When the winter is going to end?


Jak w temacie - ile jeszcze zimy nam zostało? Ja bym chciała maksymalnie do połowy lutego:) Pewnym optymizmem napawa mnie fakt, iż Zalew Zegrzyński w tym roku nie zamarzł.

When this winter is going to end? I hope we will wait no more than until the half of February:)
Whell, at least Zegrzyński Lake nearby Warsaw this year is not frozen which sounds quite optimistic.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Bourtzi - mały raj na Skiathos/Bourtzi - a little Paradise on Skiathos


Moim ulubionym miejscem na Skiathos pozostanie chyba już na zawsze Bourtzi – malutka wysepka połączona z główną wyspą niewielkim mostkiem. 

My favorite place on Skiathos will be probably forever Bourtzi – a small island connected with the main island of Skiathos with a small bridge.


Wzgórze z widokiem na Stary Port i morze.
A hill with a view over the port.


Miejsce, gdzie są jakieś pozostałości po twierdzy i muzeum instrumentów muzycznych, ale przecież nie po to spędzaliśmy tam długie i leniwe przedpołudnia...

A place with some remains of an old fortress and a museum of musical instruments but it was not the reason why we spent there long lazy mornings...


Mieści się tam cudowna śródziemnomorska kawiarnia, oczywiście na świeżym powietrzu, dająca poczucie prawdziwie wakacyjnego relaksu.
There is an ideal Mediterranean cafe on the open air, giving you the feeling of a perfect summer relax.


Nie jedzenie czy picie stanowi o jej klimacie. Notabene powyższe lody oceniam co najwyżej jako przeciętne.
It’s not about food or drinks which makes it so special. As a matter of fact the above ice creams were very average.


Choć kawy mrożonej w Grecji nieodmiennie sobie bym nie odmówiła!
But I never skip drinking ice coffee in Greece whenever I only have the opportunity.


Po prostu jest coś odrealnionego w siedzeniu w tym miejscu pod pachnącą pinią, sączeniu kawy i oglądaniu wpływających do portu statków.
There is something unrealistic in sitting there under a pine tree and sipping coffee watching the boats coming into the port. 


 Nieodmiennie każdego dnia ten sam miły rytuał. Do tego dźwięki przedwojennego jazzu. I można zgubić się w epokach.
Invariably the same nice ritual every day. With some old jazz in the air. And you can be lost in the epochs.


Ech, rozmarzyłam się... 
Well, I felt a bit lost in daydreaming...

sobota, 10 stycznia 2015

Biała wyspa/White island


Dziś chciałam Was zachęcić do lektury idealnej na zimowe wieczory autorstwa Ilony Wiśniewskiej pt. „Białe. Zimna wyspa Spitsbergen”. Część Norwegii, która pozostawała dla mnie bliżej nieznana, nawet szczerze mówiąc nie widziałam, że są tam jakieś miasta… 

Cóż, w Norwegii byłam tylko służbowo w Oslo parę ładnych lat temu w czerwcu, było w okolicach niecałych 20 stopni, dość pochmurno, ale Norwegowie twierdzili, że mają piękne lato w tym roku:)

 Oto kilka ciekawostek z książki, które, mam nadzieję, zachęcą Was do przeczytania całości.

Today I would like to write a few words about a book I have read lately of a Polish author Ilona Wisniewska „White. The cold island Spitsbergen”. A part of Norway that had been wholly unknown to me, well, to be honest I did even not know that there are any towns... 

Well, I was in Norway on a business trip many years ago and it was in June, they had less than 20 degrees Celsius, it was cloudy but the Norwegians claimed that they had a very nice summer that year;-) 

Here are some tidbits about Spitsbergen.



Hytta

Drewniany domek a la nasze domki działkowe. Gdy czytałam książkę, miałam wrażenie, że to chatynka, która na Spitsbergenie daje jako takie ciepło (na wejście - 4 przy temperaturze zewnętrznej - 20). Łatwo można sobie jednak je wyguglować i przekonać się, że niektórym bliżej willi, a nawet część chyba była projektowana przez modnych architektów. Jak pisze autorka „hytta to styl życia i stan umysłu, rytuał, kawa i koniak. To równo porąbane drewno, które tutaj albo zbiera się wyrzucone na brzeg, albo zamawia na statkach, przypływających po węgiel. To śniadanie o 11, wczorajsza gazeta w fotelu, tłuste włosy i patrzenie przez lornetkę”, a nawet dla niektórych mężczyzn kochanka – typowo kobiece spojrzenie na sprawę:)

Hytta

A wooden house. When I was reading the book I had the impression that it is very simple, even poor but still a warming place (you can reach there when you enter -4 when outside is -20). But if you look in the Google, you can find that sometimes they are like modern, comfortable villas, designed by fashionable architects. The author says that it’s a part of a lifestyle, in which you have your breakfast at 11 o clock, read yesterday’s newspaper and you don’t mind your greasy hair etc.


Choroby

Na Spitsbergenie nie ma w zasadzie przeziębień, chyba, że ktoś przyniesie jakieś choróbsko na butach z samolotu. Lokalny lekarz przepisuje na nie picie soku z czarnej porzeczki:)

Colds

There are almost no common colds on Spitsbergen unless someone brings them from the aircraft on the shoes. The local doctor prescribes drinking blackberry juice for colds:)

Co tam ludzie robią?

Oprócz oczywiście naukowców na Spitsbergenie spotkamy masę turystów, a także pracowników sezonowych związanych z turystyką. Ktoś wozi psimi zaprzęgami, ktoś prowadzi restauracje, sklepy z pamiątkami, a nawet jest trener spinningu (mogę zatem jechać;-) i ratownik na basenie. Największą mniejszość stanowią…Tajowie!

What people can do there?

Of course there are scientists but also a lot of tourists and seasonal workers connected with tourism. Someone guides dogs drown vehicles (or however it is called), someone works in a restaurant, souvenir shops, there is even a spinning couch (so I can go there;-) and a lifeguard in the swimming pool. The biggest majority is... Thai!


Wycieczki dla nie-traperów

Nie musisz być traperem z plecakiem, strzelbą i krzesiwem by udać się na Spitsbergen. Wystarczy wykupić w tym celu rejs na jednym z ogromnych cruiserów. W przerwie między dancingiem a łosiem na awokado, załoga poinformuje, iż statek po lewej burcie mijać będzie niedzwiedzia, który na zdjęciach nie będzie bynajmniej wyglądać jak ten z National Georaphic, tylko jak mała plamka gdzieś z oddali.

Trips for not-trappers

You do not have to be a trapper with a backpack, shotgun and a flint to go there. It’s enough to buy a cruise. As a break between a dancing and salmon on avocado the crew will tell you that the ship is passing by a bear but it will not look like in National Geographic – you will be too far away.


Norweska przytulność – Kus

Za oknem zamieć i noc polarna. Czego potrzebujesz by nie zwariować? Odrobiny przytulności, po norwesku „Kus”. To zapalone świeczki w domu, pachnące ciasto w piecu i szczęśliwa rodzina przy kominku. Pełna sielanka.

Norwegian cosiness

Outside the window there is a blizzard and a polar night. What do you need in order not to go mad? A bit of cosiness in Norwegian style. Turn the candles on, bake a cake, sit with your happy family by the fireplace.


Niedźwiedź polarny

Na Spitsbergenie naprawdę możesz spotkać niedźwiedzia polarnego. Nigdy nie patrz mu w oczy i staraj się nie wykonywać gwałtownych ruchów.

A polar bear

On Spitsbergen you can meet a polar bear. Never look him in the eyes and try to avoid any rapid moves.



Piramida na Północy

Piramida? Tak, stare opuszczone radzieckie miasto dla pracowników kopalni, obecnie gratka dla miłośników takich klimatów. Mnie oglądanie Lenina na końcu świata nie bardzo jednak pociąga…

Pyramid on the North

A pyramid? Yes. This is a name of an old soviet Russia abandoned coal mine town, today a place to visit for lovers of such places. Well, I am not so much attracted by a possibility to see Lenin in the middle of nowhere. 


Czy chcielibyście się wybrać w tak zimne miejsce na urlop?
Would you like to see such a cold place on your holidays?


*zdjęcia znalezione w Googlach, jeśli narusza to Twoje prawa autorskie, to je usunę
*pictures found in the Googles. If it infringes your copyrights, I will remove it.