Cztery T-shirty i jedna ja/Four T-shirts and I

Cztery T-shirty i jedna ja/Four T-shirts and I


Dzisiejszy post w dość nowej dla mnie tematyce, a związany bezpośrednio z współpracą z internetowym sklepem Femme Luxe (click). Postanowiłam zmierzyć się z wyzwaniem i poniżej efekty sesji zdjęciowej z T-shirtami do nabycia w sklepie. Spodziewałam się syntetycznej chińszczyzny, tymczasem na szczęście koszulki są z prawdziwej bawełny, przetrwały już kilka prań bez deformacji, więc jakość oceniam jako ok i adekwatną do ceny. Na stronie jest pełna gama ubiorów i każdy znajdzie coś dla siebie. 

Today's post is conected with my cooperation with Internet shop Femme Luxe (click). I decided to face the challenge and here are the results of the session with T-shirts you can buy in the shop. I was a bit scared that they will be synthetic but they match exactly the description and are made of cotton. They have already well survived several washings so the quality is ok and adequate to the price. You can find on on their webpage a full range of clothes and I think everyone can find something interesting.




Moim ulubionym zdjęciem jest raczej to pierwsze (mój Młodszy jeszcze w masce - znak czasów), ale na drugim widać lepiej koszulkę z napisem. Tu na weekendowo z podartymi jeansami, białymi sneakersami i bluzą.
My favourite picture is the first one (my younger son is wearing a mask - sign of times) but on the second one 'Paradise' T-shirt is more visible. Here a weekend outfit - with ripped jeans, white sneakers and my favorite hoodie.




Tym razem w Puszczy Kampinowskiej, czerwone jeansy kojarzą się mi z czasami wczesnego liceum, choć oczywiscie to nie ta sama para:)
This time in Kampinos Forest, red jeans remind me of my secondary school times, of course it is not the same pair.




Jeśli coś zostało mi z czasów kwarantanny to zapijanie kawki, co zdarzało mi się wcześniej dość rzadko. Ten T-shirt najbardziej mi odpowiada, gdyż jest o wiele luźniejszy niż pozostały, choć w rozmiarze M.
If the quarantine changed anything in my habits - having a coffee in the morning became a must. This t-shirt is my favorite as it is much more of a loose fit than the others despite that it is a size M.


Na koniec życzę wszystkim smacznego sezonu na truskawki:) Mam nadzieję, że nowy format posta Wam nie przeszkadzał, a może nawet niektórym się spodobał. W każdym razie proszę o wyrozumiałość:) Proszę napiszcie, które zdjecie było najlepsze.
At the end I am wishing you a tasty strawberry season:) I hope you are not annoyed with the new format of the post and maybe even some of you would like it. Anyway thank you for understanding. Please let me know which one was your favorite.
Dlaczego najprawdopodobiej nie odwiedzę Grecji w tym roku?/Why I will not visit Greece this year

Dlaczego najprawdopodobiej nie odwiedzę Grecji w tym roku?/Why I will not visit Greece this year


Co roku o tej porze dokupowałam ostatnie rzeczy potrzebne mi mniej lub bardziej do podróży do Grecji. W pogotowiu były już wszelkie kremy z filtrami, odsegregowane ubrania, plan zwiedzania. Skopiowane potrzebne strony z przewodników. W tym roku granice nadal zamknięte. I choć bilety na samolot na sierpień do Aten były przez chwile tanie jak barszcz, to cieszę się że jednak się nie skusiłam. Grecja, choć otworzy granicę dla turystów z określonych lotnisk, w tym podobno z Warszawy, wprowadzi losowe testy na koronawirusa. No właśnie, losowe. Nie wiadomo przy tym jakie będzie kryterium wyboru. Boję się sytuacji, gdy przetestują np. mnie i dzieci, i one wyjdą pozytywne. I co wówczas? Zostaną od nas odłączone? Razem trafimy na kwarantannę? A może będę bez dostępu do nich w szpitalu? Jakie procedury będą wykonywane? Nie zgadzam się by bezobjawowa choroba stała się pretekstem do "nowej normalności". Bo to nie jest normalność. Zadowolę się weekendowymi wypadami pod miasto. 

Each year around this season I used to buy last essential things that I needed more or less for my Greek holiday.  I prepared all sun protection creams, I had clothes selected and prepared visiting plans. This year the boarders are still closed. And however the tickets to Athens at certain time were very cheap, I am happy now that I have not bought them. Greece opened the boarders for travellers from listed airports but there would be random coronavirus testing. Random. It is hard to say what kind of criteria would be applicable. I am sacred of the situation in which I and my kids are tested and they appear to be positive. What would be next? Would we be separated? We would together be quarantined? Would they end up in a hospital without access to them? What kind of procedures would be applied? I do not agree that asymptomatic disease would become an excuse to the 'new normality'. Because this is not normal. I would rather end up with weekend getaways from the city.

Lato na "Rodos"-książka do wakacyjnej walizki/Summer on 'Rodos' - a book for holiday suitcase

Lato na "Rodos"-książka do wakacyjnej walizki/Summer on 'Rodos' - a book for holiday suitcase







Przy książce o takim tytule nie mogłam przejść obojętnie, zwłaszcza że swoją dorosłą grecką przygodę zaczęłam właśnie od Rodos. „Lato na Rodos” Katarzyny Ryrych nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z tą piękną wyspą Dodekanezu. Może tyle, że każdy rozdział zaczyna się od cytatu z Internetu na temat walorów turystycznych tego zakątka świata. Tymczasem Rodos z powieści to Rodzinne Ogórki Działkowe (Ogrodzone Siatką), gdzie lato spędzają zarówno różne indywidua zamieszkujące tzw. Dzicz jak i praworządni obywatele z tzw. Cywilizacji. Te dwie strefy wzajemnie się przenikają, co pozwala nam poczynić wiele ciekawych obserwacji społecznych.


W tym miejscu muszę nadmienić, że powieść ta zdobyła główną nagrodę w V Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren i powiem, że chyba nie bez powodu. Po pierwszych kilku stronach, które szły mi wyjątkowo opornie, wciągnęłam się i połknęłam powieść w dwa wieczory. Mogłabym napisać, że gdyby Adam Bahdaj żył i tworzył obecnie, zapewne nie powstydziłby się takiej powieści dla młodzieży napisać. Dla młodzieży, dodałabym, jednak starszej, powiedźmy plus minus w wieku głównego bohatera czyli 13+. Jest to bowiem książka o dojrzewaniu i to, wydawałoby się, bardzo niełatwym, gdyż obarczonym brakiem aprobaty rodziny. Mimo niesprzyjających okoliczności, główny bohater spędza na „Rodos” wakacje swojego życia i choć zakończenie jest raczej gorzkie, jak to w życiu bywa, to jednak całość lektury podnosi na duchu w tych niełatwych czasach w jakich niespodziewanie się wszyscy znaleźliśmy, przy czym napisana jest lekko i przyjaźnie dla czytelnika. Słowem – polecam.

O innych polecanych przeze mnie książkach możecie przeczytać tu (klik).



Czy czytaliście coś ostatnio wartego polecenia? Ja właśnie wracam do lektury po dłuższej przerwie i z chęcią posłucham Waszych rekomendacji.






Today's post is about a book which I have read lately and enjoyed. Unfortunately it is only in Polish. This is a book for teenagers but an adult can also find there some interesting social observations.

What have you read lately? Can you recommend something interesting?

I must admit I am coming back to reading after a longer break when I much preferred watching passively YouTube videos. Now, when I am trying to limit my time in Internet, I am coming back to my reading habits.

I hope you are well, see you next time!




Miasto Methana, Grecja/Methana Town, Greece

Miasto Methana, Grecja/Methana Town, Greece

Dziś zapraszam na spacer po mieście Methana, które choć nie jest powszechnie zaliczane do greckich 'must see', ma wiele lokalnego uroku. Niewątpliwie symbolem miasta jest nieczynne już przedwojenne spa, leżące nad portem przy siarkowych źródłach, z charakterystycznie pachnącą białą wodą.
Today I would like to invite you for a walk in Methana Town, which is not the most popular among tourists in Greece and hardly can be called a 'must see' but it has some local charm. The undoubtful symbol of the town is pre-war building of a volcanic spa, which is not working any more. It is located over sulphuric springs with characteristic white water.


Nad portem od drugiej strony na cyplu ulokowany jest współczesny kościół pod wezwaniem sw. Anargyri (nie znam świętego lub świętej, więc wiele więcej powiedzieć na ten temat nie potrafię).
A modern church of Saint Anargyri is located on the opposite site of the peninsula (I do not know this saint, so I cannot say anything in details about this person).



Widok na port i miasto z cyplu.
The view over the port and the town from the foreland.

Cały cypel pokryty jest takimi oto skałami. Są to ślady fortyfikacji z VI w p.n.e. (nazwa w języku angielskim poniżej).
Below the church are of special interest the traces of Kyklopion and Isodomika Fortifications (6th Century BC). You can see a lot of such huge stones there.

Wzdłuż cyplu ciągnie się miejska plaża popularna wśród lokalsów, kończąca się tawerną pod wszechobecnymi wielkimi palmami, którymi wysadzony jest cały deptak, co sprawia wrażenie, jakbyśmy byli w podupadłym i nieco zapomnianym Miami. Przy tawernie znajduje się przystanek autobusowy z trasą do miejscowości Galatas, z której z łatwością promem lub wodną taksówką dostaniecie się na Poros.
Along the foreland there is a city beach popular among the local people, ending with a tavern under huge palms that grow along the whole boardwalk which gives the impression as we are in a bit fallen into ruin and forgotten Miami. There is a bus stop close to the restaurant with a rout to Galatas from which you can easily reach Poros by fairy or water taxi.


Ja jednak zachęcam Was do wybrania się na ok 20-minutowy spacer za miasto nabrzeżem, gdzie znajdują się gorące radiacyjne źródło przy kościele Agios Nikolaos.
I would rather encourage you to have an app. 20-minute walk outside the town along the boardwalk and to bath in a radiative hot spring of Agios Nikolaos.


Trzecia linia miasta, to zwykłe greckie współczesne domy, które też mają wiele uroku. Zabiorę kiedyś Was na wycieczkę w interior, to pokażę więcej takich miejsc.
The third line of the town are usual modern Greek houses which also look charming. I will take you someday for a trip to the interior and show more of such places.


Druga linia miasta to deptak handlowy - o ile można to tak nazwać - klika sklepów, rzeźnik, bankomat położony przy budynku policji, budynek poczty.
The second line of the town is a market street - if you can call it so - there are several shops, butcher, ATM close to the Police building and a post office.

Pocztówki, o ile, mam nadzieję, nadal je wysyłacie, można nadać też w porcie.
Postcards however, of you still, like I, send them to people, can be set also in the port.


Najważniejszą i najładniejszą dla mnie częścią miasta pozostaje jednak siarkowy port przy wulkanicznym spa.
For me, the most important and the most beautiful part of the town is the sulphuric port by the volcanic spa.


Jak Wam się podoba takie spokojne, mało turystyczne miasto? Chcielibyście w takim miejscu spędzić wakacje?
How do you like such a peaceful town? Would you like to spend there your holiday?


Alleluja!/Alleluia!

Alleluja!/Alleluia!


Kochani, przyjmijcie serdeczne życzenia zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych dla Was i dla Waszych Rodzin!
Dear All, happy and healthy Easter to you and your Family!

Włoszki - czego mogą nas nauczyć?/Sass, Smart and Stilettos-How Italian Women Make the Ordinary Extraordinary

Włoszki - czego mogą nas nauczyć?/Sass, Smart and Stilettos-How Italian Women Make the Ordinary Extraordinary




Jeśli jesteście tu jakiś czas ze mną, wiecie, że kiedyś lubiłam poczytać sobie książki o Francuzkach (click), relaksowało mnie to i inspirowało i choć bum na takie książki minął, czasem jeszcze sięgam po podobne pozycje dla motywacji w codziennym życiu. Kiedy więc w moje ręce trafiła książka "Włoszki. Czego mogą nas nauczyć", natychmiast się skusiłam. Nie jest jednak to typowy poradnik, w zasadzie jedyny rozdział, który ma taki charakter, dotyczy kwestii związanych z garderobą, sprowadzając się do stwierdzenia, że lepiej mieć mniej rzeczy, ale za to dobrej jakości. Jest to zresztą prawda, która dociera do nas coraz mocniej - mówi się o fast fashion jako o jednej z gałęzi przemysłu, który niszczy środowisko w zatrważającym tempie.

Choć tytuły poszczególnych rozdziałów wydają się być poradnikową rekomendacją, to książka jest dla mnie głównie zbiorem wspomnień autorki, której rodzice wyjechali z Włoch we wczesnym dzieciństwie, ale nawet zagranicą kultywowali włoski styl życia. To wspomnienie o rodzinnych posiłkach, sposobie ubierania się, włoskim stylu flirtowania, rodzinnej książce kucharskiej i generalnie o mocnych kobietach, które miały siły i odwagę by żyć tak jak chciały. Dodatkowo można poczytać o Włoszkach spoza rodziny autorki, które potrafiły postawić na swoim i zajść daleko. Dodatkowo w książce jest wiele ładnych zdjęć i motywujących cytatów.

Czy włoski styl życia jest dla mnie? Zapewne nie do końca, piękno Włoch i dobra pogoda na pewno bardziej zachęca do przebywania na zewnątrz naszych domów, większego życia towarzyskiego, wyrabia dobry smak i gust.

Co o tym sądzicie? Czy nasze środowisko warunkuje nasz styl życia?


 
Today I am going to post about a book I have read lately 'Sass, Smart and Stilettos-How Italian Women Make the Ordinary Extraordinary' by Gabriela Contestabille. I guess it may be also available in your country. It is not a typical guidebook, it is like more a memory of the author whose parents left Italy long in her childhood but even abroad they cultivated their Italian lifestyle. Dishes she ate with her family, the Italian way of flirting, stories about strong women, this is more what the book is about. Probably only one chapter is more like of a guide character which refers to clothing and can be summarized as 'less but better quality'. I agree with that and I am glad that people more and more talk about it nowadays as fast fashion has very negative influence over environment.

Does Italian lifestyle is for me? Probably not, a lot depends on the environment, weather conditions, being surrounded with pieces of art on everyday basis.

What do you think about it? Do your actual and social surroundings influence over your lifestyle?




Najpiękniejsza plaża Methany - La Playa/The most beatiful beach on Methana - La Playa

Najpiękniejsza plaża Methany - La Playa/The most beatiful beach on Methana - La Playa



Dziś wpis bardziej estetyczny niż praktyczny, a mianowice kilka zdjęć z najpiękniejszej, według mnie, plaży na Methanie. Znana jest jako La Playa, od znajdującego się tu niegdyś klubu nocnego, pierwotna nazwa to Limnionas.

Today a more esthetic than practical post - some pictures of the most beautiful, in my opinion, beach on Methana. It is known as La Playa (the name derives from a night club located nearby) but its real name is Limnionas.



Plaża jest otoczona pięknymi czerwonymi klifami. Na samą plażę wchodzi się przez wycięty w skałach przesmyk dla jezdni. Jeśli przyjdzie się tam z rana, nie ma żywego ducha i człowiek czuje się jak na rajskiej plaży. Potem robi się dość tłoczno, a dodatkowo pojawiają się żądne krwi osy:)

The beach is surrounded with red high cliffs. You can enter the beach throughout a pass made in the rocks for the road. If you come here early, you can feel like on a paradise beach. Later on it becomes crowded and also there is a lot of wasps.



Spójrzcie tylko na ten kolor wody!!!
Look at the colour of the water!!!



Plaża jest dostępna dla pieszych wędrujących tu ze stolicy, nam z dziećmi dojście w jedną stronę zabierało ok 20-30 minut.
The beach is located at the walking distance from the capital. It took us and kids app. 20-30 minutes to get there.
Copyright © 2016 daleka droga , Blogger