piątek, 5 lutego 2016

Słodycze na Poros/Poros sweets


Na koniec karnawału postanowiłam przygotować post o słodyczach dostępnych na Poros. W Grecji, mam takie wrażenie, cukiernictwo co do zasady stoi na wyższym poziomie niż w Polsce, aż miło kupić jakiś wyrób z cukierni, choć może nie są to jakieś wyrafinowane receptury. U nas nie za wiele wyrobów ze sklepów oferuje coś poza cukrem, sztuczną bitą śmietaną, proszkiem z jajek i równie sztuczną wisienką do dekoracji. Najbezpieczniej zrobić coś samemu w domu.

At the end of carnival I have decided to prepare a post about sweets available in Poros. I feel that in in Greece confectionery is at the higher level than in Poland, it is really nice to buy something in a pastry shop even if the recipes are not so sophisticated. In my country I sometimes have a feeling that not many shops offer something different than sugar, artificial whipped cream, eggs powder and an artificial cherry decoration. But to the contrary cakes that we make here in Poland at home are usually very good and complicated. 

Typowe greckie ciastko jest bardzo słodkie, przy czym w większości przypadków zawdzięcza to nasączeniu syropem z miodu, czasem z pomarańczy. Nawet wówczas daleko im jednak do przesłodzenia a la Starbucks – raz tam spróbowałam czegoś i pamiętam, że cukier niemalże chrzęścił mi między zębami, ciastka nie zmogłam, a wierzcie mi, że słodkości to moja sekretna pasja.

Typical Greek cake is very sweet but mostly due to being moistened with honey or sometimes also with orange syrup. But it still very far away from the uneatable sweetness of cakes from places like Starbucks, I tried once and felt like eating pure sugar, could not even finish it and, believe me, sweets are my secret passion.


Dlatego do greckich słodyczy zawsze polecam gorzką kawę, najlepiej mrożoną, zwaną tu frappe.
That is why I always recommend to eat Greek sweets accompanied with unsweetened coffee, preferably frozen, called here frappe. 


Pora na prezentację najlepszych wyrobów dostępnych na Poros. Oto mój prywatny przebój – ciastko o grudkowatej strukturze, którą chyba zawdzięczało obecności kaszy manny, nasączone sokiem pomarańczowym, bardzo bardzo wilgotne i rozpływające się w ustach. 

Time to show you some hits available on Poros. Here is my private number one – a lumpy structure cake (due probably to the use of semolina), moistened with orange juice, very very moisty and melting in the mouth.


Nie może zabraknąć klasycznej baklavy – ciasta w płatkach filo, ekstremalnie nasączonego miodem, z orzechowym wnętrzem. Nigdy nie mogę sobie odmówić.
I could not skip classic baklava – filo pastry, extremely moistened and with honey with nuts inside. I simply cannot resist it.


Żeby nie brzmiało to jak kolejny pean o Grecji, powiem za to, że pieczywo greckie jest z reguły bardzo średnie – bułkowate, suche, a na drugi dzień lub nawet po południu potrafi stać się twarde jak kamień.

But to be fair and not to exaggerate – Greek breads are not very good – they usually taste the same – like a roll, dry and on the next day and sometimes even in the afternoon it can be tough like a stone.


Większość słodyczy kupowaliśmy w cukiernio – piekarni o nazwie Valentine, przy promenadzie portowej.
Most of the sweets we bought in the pastry and bakery called Valentine, at the port promenade.


Stamtąd też pochodzi kolejny klasyk greckich słodyczy, silnie zakorzeniony też w kulturze arabskiej – ciastko kadaifi, czasem dostępne i u nas w ramach różnych „tygodni greckich”. Cechą charakterystyczną tego smakołyku jest „włoskowata” struktura ciasta i jego nieprzyzwoite nasączenie miodem. Pycha!

This is a place when we bought also kadaifi cakes. This is another Greek classic, having its roots in Arabic culture. The characteristic feature of this cake is its “hairy” structure and naughty amount of honey. Delicious!


Mniej słodkie jest galaktoboureko z nadzieniem przypominającym trochę gładki biały serek albo budyń, otrzymywanym na bazie m.in. mleka. 
If you want something less sweet it’s galaktoboureko with a filling made mostly on the basis of milk.


Za to jedzenie lodów na Poros można sobie z powodzeniem darować - poszło to w kierunku niby włoskich wyrobów z amerykańskimi posypkami i polewami, porcje okropnie duże, niby smaków bez liku, ale mnie, jako właścicielce maszynki do domowej produkcji lodów, od dawna przestało to wystarczać.

You can simply skip eating ice creams on Poros- they taste kind of like Italian ones with American decorations, the portions are too big for me, the choice is huge but... I was not overwhelmed, maybe because I much more prefer those home-made.


Jeśli znajdziecie u siebie jeszcze moce przerobowe, w każdej cukierni, a czasem nawet w piekarni, można kupić różne ciasteczka na wagę, naprawdę godne wypróbowania! Niektóre z nich są przy tym wytrawne.
And if you still want something more, in each pastry shop and even sometimes a bakery you can buy many small cookies, really worth trying!



Najsympatyczniej jest oczywiście, usiąść gdzieś na powietrzu i skonsumować Wasze ciasteczko niespiesznie z kawą:)
Of course, the nicest way is to have a sit somewhere and eat your cake slowly seeping coffee:)


Ciekawe czy narobiłam Wam apetytu po Tłustym Czwartku?:)
I wonder which of these cakes you would like to try or have tried before?:)


czwartek, 28 stycznia 2016

Spacer wzgórzem miasta Poros/Walking uphill Poros town



To nie Meksyk, tylko dawno obiecany spacer po mieście Poros, tym razem po jego wzgórzu:)
This is not Mexico but a walk which I promised, this time on the hills of Poros town:)


O ile dolna część miasta, ulokowana wzdłuż promenady portowej, w dzień i w nocy bywa tłoczna i gwarna, to na wzgórzu można poczuć, jak funkcjonuje i żyje swoim życiem nieturystyczna Grecja.
As much as the down part of the town located alongside the port promenade may be during days and nights crowded and noisy, on the hill you can feel how the non-touristic Greece is living.


Ponieważ nie są to Cyklady, nie wszystkie domki są biało-niebieskie:) Ale i takie się zdarzają.
Because we are not on Cyclades, not every house is white & blue:) But such you can also find here.

Nie wiem czy to kwestia siesty, czy ogólnej tendencji wyludniania się wysp greckich, ale część z domów wyglądała na opuszczone i zabite na głucho.
I do not know whether this is a question of siesta or a general tendency that Greek island seem to suffer from depopulation but part of the houses seemed to be abandoned.


A takie schody jak na tych zdjęciach, kojarzą mi się z jedną z moich ulubionych wysp greckich - Mykonos.
And such stairs as on these pictures remind me about one of my favorite Greek islands - Mykonos.


Musiałam sobie cyknąć zdjęcie w stylizacji a la antyczna Greczynka:)
I had to make myself a photo styled as an ancient Greek woman:)


Na wzgórzu zachwyca bogactwo roślinności między domami. Na górnym zdjęciu mimoza wstydliwa, na dolnym kwitnąca opuncja (owoce jadalne, aczkolwiek nie radzę samemu zbierać ze względu na kolce, kiedyś udało mi się je kupić obrane w markecie na Teneryfie). 

On the hill you will be surprized with the plants everywhere between the houses. On the top picture you can see Mimosa pudica and down a blooming opuntia (fruits are edible but I do not recommend to collect it yourself due to its thornes, I once bought them peeled in a market on Tenerife).


Co do poniższego kwiatka znajomością botaniki się nie wykażę, ale może ktoś podpowie?
With respect to the flower underneath I cannot show off with my knowledge of botanics but maybe someone could tell me that?


W porównaniu do innych wysp Greckich, Poros jest dość zielone, susze i ludzie nie zdołali jej wypalić, a kozy wyjeść tego, co pozostało (o ile dobrze pamiętam, w ogóle nie widziałam tu kóz i owiec, co jest prawdziwym błogosławieństwem dla roślin, natomiast minusem dla serów, poza zatęchłą supermarketową fetą serów lokalnych w zasadzie nie było).
In comparsion to other Greek islands Poros is quite green, droughts and humans did not manage to burn up this place and goats did not manage to eat the remaining greenery (as far as I remember I did not see there any goats or sheep which is a real blessing for the plants but on the other hand except of not very fresh feta cheese in the markets there was no local cheese at all).


Mam nadzieję, że pierwsza część spaceru po wzgórzu Poros, przypadła Wam do gustu, wkrótce kolejne wspomnienia.
I hope that you liked the first part of the walk on the Poros hill, soon some more memories.

niedziela, 17 stycznia 2016

No i mamy zimę.../Finally we are having winter


Nie to, że bym była wielką milośniczką zimy, ale weekend mamy piękny, trzeba przyznać, zwłaszcza, póki snieg nie wchłonie stołecznego brudu i soli z ulic;-)
Not that I am a big fan of winter but we are having a beautiful weekend, especially and the snow is still white and has not yet absorbed the whole dirt and salt from capital streets:)


Warto było przebrnąć przez piątkowy horror komunikacyjny, który zawsze towarzyszy
pierwszym dniom opadów w Warszawie, dla takich widoków. 
It was worth to suffer communication horror which always accompany first snow in Warsaw to enjoy such views.

No i po to, by zobaczyć pierwsze próby saneczkarskie mojego syna:) Spodobało mu się!
And to see first sledge tries of my son:) He liked it!


No i pierwszy porządny bałwan tej zimy!
And a first real snowman this winter!


Przypomnijcie mi, że się zachwycałam śniegiem, jak zacznie się błoto i sól przeżre mi na wylot nowe buty:)
Please feel free to remind me that I loved all this snow when it starts melting and my new shoes become destroyed:) 


Ps. nie jesteśmy w lesie ani w górach tylko w sercu warszawskiej woli - w Parku Szymańskiego.
By the way are not in a forest and not in the mountains but in a park in Warsaw.


A jak udał Wam się pierwszy śnieżny weekend?
And did you enjoy a snow weekend (of course, of climate permits)?

wtorek, 5 stycznia 2016

Diabelski mostek i wykopaliska Troezen/Devil's Bridge and Troezen archaeological site


Jesteśmy na północno-wschodnim Peloponezie, wracamy z teatru w Epidauros (kliknij tutaj). Upał, ale otacza nas zieleń i coraz wyższe wzniesienia, w dole w wąwozie szum wartko płynącego potoku. A nad nim Diabelski Mostek, zarośnięty na kształt tunelu, wilgotny i ciemny. To też jest Grecja, choć wokoło nie ma nikogo i gdybyśmy przez przypadek nie trafili na informację, że takie miejsce w ogóle istnieje, pewnie byśmy tu nie zawitali...

We are on North-eastern Peloponnese, we are coming back from the Epidavros theatre (click here). It’s very hot but the greenery and the high hills are surrounding us. We can hear underneath in a gorge a constant noise of a rapid stream. Over the stream there is this Devil's Bridge, a dark and wet place. This is also Greece despite the fact that we are only tourists there and if we hadn’t found information by accident about this place we would not be here now.


Wracamy z Diabelskiego Mostku i naszym oczom ukazuje się Macedońsko – Hellenistyczna forteca, a raczej pozostała z niej wieża. Można na nią wejść, ale ja mam już w tym upale jedynie siłę, by sfotografować ją od zewnątrz. 

We are coming back from the Devil’s Bridge and we can see a Macedonian-Hellenistic fortress or rather the remains of it - a tower. You can climb it but in this heat I have only some remaining strength to make photos of it from outside.


Za to mojemu mężowi i synowi nie starcza już sił by wysiąść z samochodu na wykopaliskach w znajdującej się rzut beretem starożytnej Troezenie.

But my husband and son are exhausted and not wishing to take off from the car and see archaeological site nearby – ancient Troezen. 


W tym jednym z najstarszych miejsc kultu Posejdona jestem więc zupełnie sama, co mi nawet odpowiada, teren jest ogromny, panuje na nim błoga cisza, nie licząc cykad, nie dochodzą mnie żadne odgłosy cywilizacji. 
So I am alone in this one of the oldest cult canters of Poseidon. I even like this as the silence is surrounding me, the area is really huge and I can hear only cicadas, no civilization at all.


Schyłek tego miejsca nastąpił, jak to często w Starożytności bywało, wraz z wybuchem wulkanu w pobliskiej Methanie w 283 roku przed Chrystusem.

End of this cult center took place, as often in the Ancient Times, with an eruption of a volcano in nearby Methana in 283 BC.


Akcentem nowożytnym są pozostałości bizantyjskiej świątyni.
The New Era accent are remains of a Byzantine church.


Żegnam się z upalnymi wykopaliskami, pora wrócić do zimnego polskiego stycznia…
Time to say goodbye to the warm archaeological site, time to come back to the cold Polish January…


piątek, 1 stycznia 2016

2016 - plany, plany, plany/2016-plans, plans, plans


Niepostrzeżenie, jak zwykle, zmienił nam się rok w kalendarzu. Co by zadośćuczynić tradycji kilka planów na 2016 rok. W tym roku lista krótka, gdyż uważam, że zwiększa to szanse na realizację. 
Suddenly, as always, a year has changed in calendars. To satisfy the tradition, today my list of plans for 2016. This year's list is rather a short one as I belive that it may increase chances of its implementation.

Po pierwsze w planach mam zrobienie kursu instruktora global spinning. W minionym roku musiałam się z tym pomysłem pożegnać z przyczyn obiektywnych, ale w 2016 w okolicach wczesnego lata mam nadzieję, że wcielę go w życie.
First of all I am planning to become a global spinning instructor. In the last year I had to forget about it for objective reasons but in 2016 in early summer I really hope to have it done.



Aplikacja na telefon uświadomiła mi niestety, że ostatnio bardzo mało chodzę. Nie wiem czy macie świadomość, że powinno się dziennie dla zdrowia i formy przejść ok. 10 tys. kroków. Jestem dużo poniżej minimum:( Na pewno mam zamiar wprowadzić ten w sumie prosty i bezkosztowny plan w życie. Może będę wcześniej wysiadać z pracy i część drogi pokonam pieszo?

A phone application made me aware that lately I am not walking enough. I do not know whether you realize that for health and being shape you need to walk app. 10,000 steps a day. I am under this minimum:( Maybe I will be getting off from work earlier and part of my way home walking?

Bardzo ale to bardzo chciałabym wyruszyć tradycyjnie na wakacje do Grecji w 2016 roku. Czy będzie to możliwe? Na razie pozostaje mi za to trzymać kciuki.
I would really love to hit traditionally to Greece in 2016 for holidays. Would it be possible? Time will show but I do hope.

Z tym chyba będzie najtrudniej, planowane zmiany w diecie... Ile razy sobie to obiecywałam? Hmm, może tym razem się uda. Więcej wkrótce na moim drugim blogu tu.
It will be probably the hardest part - planned changes in my diet. How many times did I promise that? Well, maybe this time. Soon more about it on my second blog here.

Nie, nie zamierzam nauczyć się jeździć na motorze:) Ale chcę się podszkolić w kierowaniu samochodem - mam swój, z którego korzystam od wielkiego dzwonu i rodzinny, którego w ogóle nie umiałabym odpalić, tłumacząc się, że to dla mnie nieporęczny gigant. Pora chyba wydorośleć w tym temacie:)

No, I am not going to learn how to drive a motorbike:) But I still want to improve by driving skills. I have one small car for myself which I hardly use and a big family one which I do not even know how to start the engine. Time to grow up:)


Korzystając z okazji składam Wam najserdeczniesze życzenia Noworoczne!
Taking the opportunity I would love to wish you happny New Year!

* część zdjęć pozyskana z Internetu, jeśli narusza to Twoje prawa autorskie, usunę.
* part of the pictures is found in the Internet. If it infringes your IP rights, I will remove it.

wtorek, 22 grudnia 2015

Świąteczne życzenia/Christmas Wishes


Wciągnął mnie szał przygotowań przedświątecznych, ale chwila na złożenie życzeń dla moich znajchomych bloggerów musiała się znaleźć:)

Moi Drodzy, życzę Wam Świąt Bożego Narodzenia, jakie bywały w naszym dziecwiństwie - magicznych, wbrew prognozie pogody mroźnych i śnieżnych, z upragnionymi prezentami pod choinką od prawdziwego Świętego Mikołaja, rodzinnego śpiewania kolęd i samych smakołyków na świątecznych stołach:)

I got involved into the Christmas preparation madness but I had to find a minute for my friends in blogging:)

I would like to wish you Merry Christmas, snowy and frosty, with a lot of beautiful gifts under your Christmas tree:) 

czwartek, 3 grudnia 2015

Czego nie dawać na prezent?/What not to give as a present?



 
Zbliża się czas dawania prezentów i biegania z obłędem w oczach po sklepach, zwłaszcza, gdy ktoś nam mówi, że wszystko ma i niczego nie potrzebuje, ale jakby nic nie dostał, patrzyłby się jak pokrzywdzony szczeniak… Dzisiejszy post potraktujcie z przymrużeniem oka. Wiadomo, że prezenty powinny być od serca, ba, nawet istnieje podobno reguła, że prezent ma być zbytkowny, tj. taki, którego obdarowany sam raczej by sobie nie kupił. Nie dajemy prezentów, które sami otrzymaliśmy, ostatecznie to nie recycling. Poniżej przedstawiam Wam anonimową listę autentycznych najdziwniejszych prezentów, które niegdyś sama otrzymałam, głównie, żeby się pośmiać po czasie z mojego ówczesnego rozczarowania tudzież zdziwienia, czego to ludzie nie wymyślą. 

The time of giving presents is approaching and we will soon start a marathon in shops to buy something nice, especially if the recipient says that he/she has everything and does not need anything and then cannot hide disappointment. Treat this post as a joke. We all know, I hope, that gifts should be straight from your heart and should not be made from what you got a year ago, it’s not a recycling. Today I am going to present to you an anonymous list of gifts that I received, mostly to have some fun over my disappointment and surprise when I got them.



Numer jeden na liście otwiera szczotka do kominka. Absolutnie nie wiem po co ją dostałam, zwłaszcza, że nie mam i nie miałam kominka. Na moje zdziwienie usłyszałam, że świetnie posłuży jako szczotka do odzieży;-)
Number one on my list is a brush for a fireplace. I absolutely do not know why I was given it, especially as I do not have and never had a fireplace. To my greatest surprise I have heard that it will be perfect for cleaning my clothes;-)
Numer dwa to zielona skajowa kosmetyczka. Domyślałam się po wyglądzie, że swoje lata już ma, ale nie sądziłam, że będzie tak zleżała. Nieświadoma wagi skutków mijającego czasu zapakowałam w nią kosmetyki do walizki i, jak dziś pamiętam, pojechałam na Ukrainę. Niestety kosmetyczka nie wytrzymała tej eskapady i fragmenty zielonego skaju jeszcze długo wydłubywałam ze swoich ciuchów.

Number two was a plastic green cosmetics bag. I could have guessed, judging by its look that its best time is gone but I have not foreseen the results of the lapse of the time. I packed my cosmetics inside and hit for a travel to Ukraine. Unfortunately the bag did not survive this journey and I had to remove small green pieces from my clothes long after the travel.



I jeszcze jeden prezent od tego samego darczyńcy, co dwa poprzednie, sam w sobie może nie jest zły, ale ja 1) nie jestem miłośnikiem poezji 2) a jeśli już, to na pewno nie Słowackiego. Darczyńca, jako osoba bardzo bliska, na pewno o tym wiedziała, dając mi to arcydzieło wydane z dekadę wcześniej (ale bynajmniej nie białego kruka). Matko Boska, brzmi to traumatycznie;-) Naprawdę już chyba wolę dostać kakao z Biedronki;-)

And one more gift from the same donor, a poetry collection of a Polish author. I know it is not bad itself but 1) I am not a poetry lover 2) I do not like this author and the donor, as a very close person, knew it perfectly. Furthermore it was published as a mass production like a decade before I got it. OMG, sounds traumatic;-)


I zmieniamy darczyńcę, tym razem kolekcja prezentów na moje 18 urodziny. Mając X lat więcej i szczątkowe wspomnienia z tamtej okazji, nadal pamiętam jednak, że dostałam stary podrdzewiały dezodorant męski marki BAC (nota bene przynamniej ładnie pachniał w tamtych czasach).

And we are changing the donor – this time a collection of my 18 Birthday gifts. Having not much memories from that occasion which took place X years ago, I still remember this old rusty male deodorant BAC I got (well, at least it smelled nicely).

Dezodorantowi towarzyszyła bombonierka, pamiętam jak dziś, wiśni w czekoladzie, tyle, że również dość wiekowych, bo aż białych.
The deodorant was accompanied with cherries in chocolate but also old, as they were more white than brown.


No i ostatni rarytas, darczyńca ten sam co poprzednio, brązowe dzwony z bistoru rodem z lat 70-tych. Problem w tym, że to był koniec mojej podstawówki, zawsze lubiłam modne ciuchy, a chodziło się wyłącznie w rurkach. Spodnie niestety nie znalazły żadnego amatora;-) Zastrzegam, że darczyńcy daleko było od niedostatku, wręcz przeciwnie, sam był skrajnym fanatykiem ciuchów, ale motywacji we wręczaniu tych prezentów już nigdy nie poznam.
And the last one – the donor the same as 2 previous – flare brown thrushes from 70. The problem was that it was the end of my primary school, I was always interested in fashion and it was a time of skinny jeans as an obligation for every teenager. The trousers could not find its amateur;-) I would like to underline that the donor was far from being poor, to the opposite, was always interested in fashion but I will never find out why it happened.

Ok, sama zaliczyłam też mnóstwo wpadek z prezentami, które myślałam, że ucieszą, a okazało się, że niekoniecznie:) Podzielcie sie swoimi doświadczeniami na tym polu!

OK, I had also many such problems with gifts that I thought would be nice for the recipient but it appeared that not necessarily:) Share your experiences on this field with me!

zdjęcia pozyskane z sieci z podaniem źródła, usunę jeśli naruszają Twoje prawa autorskie
the pictures are taken from Internet, I will remove them if they infringe your IP rights