sobota, 6 grudnia 2014

Rajskie jabłuszko/An apple from Paradise


Jak to jest, że obrane ze skórki i podane przez mamę nie smakuje tak dobrze, jak samemu znalezione w kuchni?
How it is like that the one which is peeled and offered by mum, does not taste so well like the one found on our own in the kitchen?

piątek, 21 listopada 2014

List do Świętego Mikołaja/My letter to Santa Claus



W tym roku wcześnie, ale może dzięki temu dotrze do adresata i moje marzenia się spełnią:) A poza tym w Warszawie spadł wczoraj pierwszy śnieg (co prawda z deszczem i poza tym ja go nie widziałam). Szczerze? W zasadzie jakoś w tym roku nie owładnęła mną żądza kupowania i posiadania. Tak naprawdę wszystkie te rzeczy mogę sama kupić i od kilku dni myślę i myślę, co w zasadzie bym chciała lub co jest mi potrzebne:) To się nazywa minimalizm...

I am sending this letter to Santa Claus early this year but maybe thanks to that it will reach the addressee on time:) And besides yesterday we had first snow in Warsaw (well, with rain and I did not even see it). Honestly? I do not feel like buying a lot this year and I am not obsessed with desire to get any gifts at all. To be honest I could buy this things myself and for last few days I have been thinking what I want or what I need at least;-) Well, that is called minimalism...


Na początek banał - pilnie potrzebuje nowego czepka na pływalnie, okularki by też się przydały. Można zamówić przez sieć, ale koszty przesyłki wydają się nieproporcjonalne do zakupu:)

I need immedietly a new swimming cap - I urgently need it, well, I need also swimming goggles. You can buy it in Internet but the costs of sending seem to be not proportional to the value of the purchase.


Bez uprzedzeń politycznych  & obyczajowych co do osoby autora, ta książka strasznie mi się podoba i z chęcią bym się z nią zapoznała:) Zdjęcia przenoszą nas w zupełnie inny świat...
Without political prejudices I would love to read this book:) The illustrations transfer us into a different World...



I kolejna smakowita opowieść, tym razem o Paryżu, w której zakochałam się po wizycie w księgarni:)
And another appetizing story, this time referring to Paris, in which I fell in love after a visit in a book shop.


Dolną książkę pożyczyłam jakieś pół roku temu w bibliotece, zbliża się pora oddania, a jej oglądanie zaspakaja wizualnie moją żądzę na słodycze, z chęcią posiadłabym na własność te dwie książki do mojej biblioteczki:)
The book underneath I borrowed like a half a year ago in my local library and it's about time to give it back. I love watching the illustrations in bed in the evenings, well probably better than eating all the cookies and pies:)


Drażliwy temat-proszę się i proszę już od dłuższego czasu na różne okazje o pulsometr, wiem, że to gadżet, do życia w zasadzie zbędny, ale trenując spinning 3 razy w tygodniu, nieskromnie uważam, że sobie na niego zasłużyłam:)

A bit sensitive subject - I am asking for a heart monitor all the time, I know it is just a gadget but doing spinning 3 times a week would be more satisfactory with it.



I ostatni to tablecik:) Obiecuję, że nie będę dłubać wkurzająco w nim palcem w komunikacji miejskiej:)
And the last one is a tablet. I promise not to poke in it with my finger in a public transport.


Na sam koniec zostawiam drobny upominek, żeby nie wyszło, że jestem materialistką i Mikołaja nie stać na wizytę u mnie:) Proszę o marcepanowe kartofelki:)

And the last one is really a small gift - I would not like to give an impression that I am materialistic or that Santa cannot afford on visiting me:) I would like to get some marzipan potatoes.

A co Wy byście chcieli znaleźć pod choinką?:)
And what would you like to get as a Christmas gift?:)

Zdjęcia znalezione w necie, jeśli narusza to Twoje prawa, daj znać, to je usunę.
Pictures found in the internet. If it infringes your rights, please let me know, I will delete it. 

niedziela, 9 listopada 2014

Kastro nad urwiskiem-wędrówki po Skiathos ciąg dalszy/Castro over a cliff - continuation of my visit on Skiathos


Kastro na Skiathos. Bezludna północ wyspy. Dramatyczna sceneria tego miejsca przemawia chyba do wyobraźni.
Kastro on Skiathos. Uninhabited North of the island. Dramatic scenery of this place is indubitable.


Miasto-twierdza, powstałe w XIV wieku jako siedlisko, do którego ze względów na lokalizację nie mogli ot tak sobie wpadać piraci z towarzyską wizytą.
A castle-town, built in 14th century, as a settlement which could not be easily reached by pirates thanks to its location on the high rocks.


Obecnie też trudno dostępne, nie każdy ma ochotę wspinać się po klifie bez większych zabezpieczeń, by tam dotrzeć.
Today also not so well-accessible, not everyone would be glad to climb the cliff without almost no facilities or protection.

Nie dość, że położone na totalnym odludziu, to jeszcze zniszczone i odbudowane fragmentarycznie przez prywatnych inwestorów, w zasadzie ciężko powiedzieć w jakim celu.
Not only located in a god-forsaken place but also destroyed and partially reconstructed by some private investors - hard to say why.


Jeśli ktoś ma ochotę, wśród ruin bez trudu dostrzeże odbudowane monastyry czy domostwa, których drzwi ustępują po naciśnięciu klamki, a których wnętrza tchną spokojem i porządkiem.
If you just want, you can enter the interiors of some of the reconstructed monasteries or houses and feel peace and order.


Choć to beludzie, jakich mało, grecka flaga króluje nad tym, co pozostało.
Despite this is an unusual wildness, a Greek fllag reigns over the remainings.


Same ruiny i odbudowane monastry są napewno malownicze, ale to, co czyni to miejsce wyjątkowym, to lokalizacja.
The ruins and the rebuilt churches are surely picturesque but what makes this place so special it's the location.

To wspaniałe uczucie patrzeć się z góry na szafirowe morze, stojąc w pełnym słońcu, gdy wiatr zapewnia jednocześnie przyjemne chłodzenie.
It's a beatiful feeling to look from the mountain on the sapphire sea, standing in the sun, when the wind is nicely cooling down.


Nawet teraz, siedząc w domu przed komputerem w listopadowe przedpołudnie, mam wrażenie, jakbym nadal oddychała pełną piersią czystym słonym powietrzem...
Even now, sitting in front of my computer on a November morning, I feel like breathing with this clear salty air...


czwartek, 23 października 2014

Odkrywanie okolic - Las Bielański/Discovering neighborhood - Bielanski Forest


Dziś chciałabym pokazać zdjęcia z naszego spaceru po Lesie Bielańskim w Warszawie. Ten spacer zapowiadał się całkiem zwyczajnie i nieco nudnawo, ale wiadomo, niech Młody nałyka się powietrza w weekend:)
Today I would like to show you our pictures from a walk in Bielanski Forest in Warsaw. This walk looked rather boring but you have no choice if you wish that your child could breath with some fresh air:)


Lata świetlne tam nie byłam, zupełnie nie moje rejony miasta, chyba ostatni raz na wycieczce w podstawówce.
I have not been there for ages, it's not the part of Warsaw I need for anything, probably the last time I was there was in my primary school.


Szczerze? Bałam się trochę rozczarowania jakie swego czasu przeżyłam Laskiem na Kole - spaliny, drzewa rachityczne badyle, bliskość trasy szybkiego ruchu i towarzyszący temu hałas. Na Lesie Bielańskim tego zupełnie nie było, a jedyne, co mogło przeszkadzać, to ilość spacerowiczów, czego na zdjęciach starałam się nie pokazać:)

Seriously? I was afraid of a disappointment I faced in another Warsaw forest in the district called 'Kolo' - exhaust fumes, poor little trees that never grow up, closeness of the speedway and noise accompanying the road. Luckily, this was not the case with Bielanski Forest - the only thing that may disturb is the number of walkers there but I tried not to show it to you on the pictures:)


A już zupełną nagrodą dla mnie było dotarcie do Kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP na terenie Uniwersytetu im. Stefana Wyszyńskiego. 
And a nice bonus at the end of our trip was getting to the Church of Immaculate Conception on the territory of the Stefan Wyszynski University.
  

Nie spodziewałam się tak ładnego kościoła w tym miejscu. 
I did not expect such a beatiful church in this place.


Kościół pochodzi z XVI/XVII wieku i szczęśliwie uniknął zniszczenia w II Wojnie Światowej, co ze względu na krwawą stołeczną historię jest niewątpliwie ewenementem.

The church comes from 16th/17th century and luckily it was not destroyed during the Second World War which is a kind of unusual occurrence when we take into consideration Warsaw history of uprising.

Przez chwilę poczułam się, jakbyśmy wysiedli z samochodu na jakiejś wycieczce gdzieś daleko poza nasze rodzinne strony, na co w ogóle nie byłam mentalnie przygotowana, licząc na zwykły niedzielny spacer po lesie. 
For a while I felt like we were on a trip far away from our capital and I was surprised by it as I did not expect it when I prepared myself for an average Sunday walk.


Jakby tego było mało, kościół kryje serce Michała Korybuta Wiśniowieckiego (fundatora), grób Staszica oraz otoczony jest 13 eremami pokamedulskimi.
Additionally the church hides a heart of one of the Polish kings, a grave of a Polish polititian and is surrounded with 13 monks' hermitages.


Jak Bielany, musi być i karuzela z piosenki:)
And of course, also a merry - go - round:)


Samo wnętrze kościoła wydało mi się mocno we włoskich klimatach.
The interior of the church appeared to me to be very much in Italian style.


A poniżej trochę sztuki nowoczesnej - schody do nieba. Nawet nie próbowałam wchodzić:)
And underneath some modern art - stairs to heaven. I do not even tried to climb them:)


Na pewno wrócimy tu zimą na szopkę z prawdziwymi zwierzętami.
For sure we will have to come back there for a Christmas crib with real animals. 


Jeszcze zdjęcie z lasu, na dowód, że drzewa nie są tam marnymi namiastkami:)
And a shot from a forest again to prove that the trees growing there are not second best:)


A czy Was zaskoczyło ostatnio jakieś miejsce, do którego trafiliście w sumie przypadkowo?
And have you found lately accidentally any attractive place?

środa, 15 października 2014

Niedziela w Kampinosie/Sunday in Kampinos


Znów z pewnym opóźnieniem, bo wycieczka sprzed paru ładnych tygodni - nasz wypad do podwarszawskiego Kampinosu, który skończył się wielkim grzybobraniem...
A zaczął od wizyty na cmentarzu z pomnikiem 800 żołnierzy poległych w kampanii wrześniowej.

Again with a delayed post, as we went to Kampinos Forest nearby Warsaw a few weeks ago, a trip that ended up with a huge mushrooming...
Above you can see a cemetery of 800 Polish soldries who died in September 1939.


Piękna pogoda, słońce i ciepło, nic jeszcze, może poza grzybami, nie wskazywało, że zbliża się jesień. 
Beatiful weather, sun, nothing reminded about autumn, maybe except of the mushrooms.


W samej miejscowości Kampinos można obejrzeć stare drewniane chaty, charakterystyczną zabudowę tych okolic. Można i wejść do środka, ale okoliczności przyrody jakoś bardziej zachęcały do pozostania na świeżym powietrzu.
In the Kampinos village you can see old wooden cottages, characteristic buidings for this area. You can see also the interiors but the fantastic forest and sun was a better choice for us.


Oto różnica wzrostu między moimi dwoma panami:) Z internetowego kalkularora wzrostu wynika, że Aleksander będzie mieć 194 cm (wyliczając wzrost mój i Jacka), czyli będę sporo zadzierała głowę do góry:)

And here is the difference of growth between my two men:) I learned from internet calculator of growth that he will be 194 cm tall (they calculate it taking into account the growth of the parents).


Dla Aleksandra największą atrakcją była świeżo nasadzona aleja dębowa (przez różne sławy, włączając w to ex-prezydenta Kwaśniewskiego).

Alexander liked the oak alley most. The oaks were planted by some VIPs, including for example our former president Kwasniewski.


Mimozami jesień się zaczyna...
The autums begins wit mimosa...(a famous Polish song goes like this).


Ciekawe czy byłoby straszno mieszkać w takiej drewnianej willi na odludziu tuż pod lasem? 
Czy trzeszcząca podłoga dawałaby mi w ogóle usnąć?:)
I wonder how it would be to live in such a wooden villa in sucha god-forsaken place by the forest?
Would the wooden crunching floor let me sleep at all?:)


Poniżej, jak podpowiada mi Internet: Kapliczka w Granicy wybudowana przez kampinoskich leśników jako votum wdzięczności za odzyskaną niepodległość w 1918 roku.
Undernath, as I read in Internet, a chapel set up by foresters in 1918 as a votum for a recovered independence.


Lubię to miejsce, ta częśc lasu, mimo wielu odwiedzających, daje odpocząć od zgiełku miasta. A gdzie Wy wypoczywacie w weekendy, gdy nie możecie ruszyć gdzieś dalej?
I like this part of Kampinos forest, it's silent. And where do you relax from the town rush when you can't travel far away?

poniedziałek, 6 października 2014

Inspiracje na jesień/Autumn inspirations


Przepraszam za dłuższą przerwę, ale jakoś nie mogłam się zabrać za pisanie. W pracy jak w pracy, a weekend jak przychodzi, dopada mnie proza życia - nadrabiam zaległości w sprzątaniu, gotowaniu itd. 

I should apologize you for a break in blogging but somehow I could not find time for posting. Work, work etc. and when I finally had a weekend, I had to catch up with cleaning and cookin - the prose of life.


Dziś trochę zdjęć z netu i moich, które inspirują mnie i napawają nadzieją, że jeszcze do zimy daleko, a jesień jest przecież taka kolorowa:)
Today some pictures found in net or mine that inspire me and make me belive that winter is so far away and autumn so colorful and pleasant;-)


W pierwszej kolejności obfitość-na stole, w spiżarniach, w pomysłach kulinarnych. Owoce, warzywa. Strzeżcie się znajomi, mam zamiar Was ugościć, co byśmy się nie nudzili po domach, gdy zacznie padać w weekendy:)

First of all abundance - on the table, in the pantry, in the recipes. Fruits, vegetables. Beware my friends, I am going to invite you with a lot of food instead of sitting home when it starts to rain on weekends:)


Co powiecie na szarlotkę z domowymi lodami?
What would you say about an apple pie with home made ice cream?


W planach zakupowych mam wreszcie zamiar nabyć sobie beżowy płaszcz (choć zamiar ten mam od lat jakiś 3 więc nie wiem czy wreszcie mi się uda go zrealizować).
When it comes to shopping, I am going to finally buy myself a camel coat (but I have this intention like for 3 years so I do not know whether I do it this year).


No i koszulę jeansową, ten zamiar jest nieco nowszy, ale wykonanie jak wyżej... szwankuje.
And a jeans shirt, this intent is a bit newer but still ...


A te legginsy poniżej kupiłam sobie w necie i tylko czekam na paczkę i pędzę w nich na siłownię:) Tak, tak, jesienią sobie nie odpuszczam, nawet jak deszcz pada i wieje;)

And these leggins I bought in the Internet, waiting for the postman to bring them and than strigh to gym:) Yes, I do not give up even if it's raining and the wind is blowing:)


A do czego inspiruje Was tegoroczna jesień?
Does this year autumn inspire you?

Niektóre zdjęcia znalezione w Necie, jeśli narusza to Twoje prawa, daj znać, to usunę.
Some pictures found in the internet, please let me know when it infringes your rights, I will delete it.