środa, 21 kwietnia 2010

Kuchnia dobra na wszystko/Cooking good for everything


W ten weekend nie za bardzo wypadało oddawać się rozrywkom i relaksowi. Dodatkowo Jacek leżał chory i nawet nie sposób było wybrać się na dłuższy spacer. Nawet jeśli pominąć wydarzenia polityczne i towarzyszące im religijne, dodatkowo wisiała nad nami chmura z pyłami wulkanicznymi, grożąc, że w każdej chwili opadnie nam na głowę (pewnie równie prawdopodobne jak epidemia świńskiej grypy). Pozostało mi siedzieć w domu, nadrabiając lekturę, oglądać transmisje telewizyjne i gotować na nadchodzący tydzień, a szkoda, bo pogoda była już iście majowa. Na zdjęciach zajmuję się przygotowaniem biszkopta z tej strony: http://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/04/biszkopt-z-kremem-smietanowym.html . Wyszedł dobry, choć miał na tyle delikatną strukturę, że wszelkie próby estetycznego nałożenia na talerz, były nadaremne. Ale warto go było zrobić, bo w niedzielę było już tylko pól blachy:-)

This weekend was not proper for entertainment and relax. Additionally my husband was ill and we did not even have a possibility to have a walk together. Even forgetting from political events and accompanying religious ceremonies, additionally a cloud of volcanic ashes was hanging above us, threatening that it would fall on our heads (possibly as probable as the epidemic we were threaten with last winter). I had to stay at home, read, watch TV and cook for the whole week. It is a pity as the weather was already like in May. On the pictures I am preparing this cake http://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/04/biszkopt-z-kremem-smietanowym.html . It was good but its structure was so delicate that that it was not possible to put on the plate esthetically. But it was worth making as on Sunday a half was only left;-)
Drugie danie to kurczak z wysp Fidżi. Przepis wzięłam z małej książeczki wydawnictwa Liliput pt. Potrawy z kurczaka. Pewnie z Fidżi ma nie za wiele wspólnego, ale mimo tego zasługuje na wypróbowanie, zwłaszcza, że robi się go szybko, a smakuje doskonale. Filety z kurczaka obsypuje się pieprzem, solą oraz obtacza w mące, a następnie smaży na oliwie. Następnie jedną łyżkę mąki kukurydzianej, 400 ml mleczka kokosowego, posiekaną cebulę, sól, pieprz i chili podgrzewa się tak, aby nie zaczęło wrzeć przez około 3 minuty. Następnie polewa się tym kurczaka i piecze 20 – 30 minut w temperaturze 180 stopni. I gotowe, wystarczy podać z ryżem i…cieszyć się życiem:)

Dodatkowo muszę się pochwalić, iż dostałam pierwszą w życiu nagrodę blogową od Sac: http://sak-lilbitofeverything.blogspot.com/2010/04/i-got-this.html . Bardzo dziękuję. Wkrótce zamierzam dopełnić regulaminu tej nagrody!

A second dish was a chicken from Fiji islands. It has probably nothing in common with Fiji islands but it is worth trying, especially as it preparation is very quick and it tastes delicious. You sprinkle chicken filets with salt, pepper and flour and fry them on the olive oil. Than one spoon of cornflour, 400 ml of coco milk, chopped onion, salt, pepper and chili for about 3 minutes and bake for about 20 – 30 minutes in 180 degrees. And it is ready, you serve it with rice and …. Enjoy!


Additionally I have to boast that I got a first blog award from Sac: http://sak-lilbitofeverything.blogspot.com/2010/04/i-got-this.html . Thank you. Soon I am going to fulfill conditions of this award!

5 komentarzy:

  1. wish i was there to witness all the events that has taken place in your country. the first picture on the 20th april post is very touching. thanks somuch for mentioning my blog in your post. happy weekend in advance.

    OdpowiedzUsuń
  2. congrats on the award. you seem to know how to cook. i love strawberries. i hope your husband is feeling better.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mi smaku narobiłaś !!!!!!!!!

    :D

    OdpowiedzUsuń
  4. love all your food posts! and your necklace is super pretty.

    xoxo

    OdpowiedzUsuń