piątek, 5 maja 2017

Najlepsze w kwietniu 2017 (kobiecy kącik)/The best in April 2017 (women's corner)


Kwiecień trwał i trwał, nawet bym powiedziała, że się wlekł nieco, gdyż czekałam na prawdziwą wiosnę i jeszcze się nie doczekałam. Siedzę w ciemnawej kuchni, jest początek maja i leje jak z cebra, pozostaje mi praktykowanie hygge. Przechodzę więc do tematu, bo ulubieńców trochę mi się nazbierało i to z różnych dziedzin życia.
April was sooo long, I was waiting for real spring, now it is May and still cold and rainy, well, I can practice hygge only staying at home in the evenings when it is so dark and cold outsied. Ok, I am going to come back to the main subject as I have collected many favourites, regarding different life activities.


Rozliczne świąteczne jedzenie odłożyło się trochę w boczki, ale dla tego sernika warto było odpuścić sobie wszelkie restrykcje. Przepis stąd. Strony Moje wypieki rekomendować szczególnie pewnie nie ma potrzeby, ale kiedy robiłam ten sernik, była to zupełna nowość, bez recenzji praktycznie, zaryzykowałam i nie rozczarowałam się:)
Easter food was far from being dietetic but this cheesecake was worth abandoning all diet restrictions (recipe could be found here).

Powiem Wam, że lubię urządzać Wielkanoc, o wiele bardziej niż Boże Narodzenie, które jest znacząco bardziej wymagające, jeśli chodzi o ilość czasu i nakład pracy, który trzeba poświęcić na tradycyjne 12 potraw. Na Wielkanoc wysiejesz rzeżuchę, zrobisz barszcz, białą kiełbasę, jajka i 2 ciasta i można powiedzieć, że Święta kulinarnie się udały. Te będę na pewno wspominać ciepło. Olek pierwszy raz jadł żurek, ale musiałam z niego usunąć wszelką kiełbasę i jajka, generalnie można powiedzieć, że wypił samą wodę:)
I must admit, I prefer Easter preparations to Xmas. Xmas in Poland is much more challenging when it comes to cooking. Just for Christmas Eve we are preparing 12 traditional dishes. Easer is much easier, I just cook eggs, prepare 2 cakes, make a soup called 'white borsch', add sausages, eggs, make sure I have cress sprouts and this is more or less eveything. Olek tried for the first time our traditional borsch but he requested to remove all eggs and sausages so I can say he drank more like water:)

Jak zwykle nie zawiódł przepis na babkę drożdżową (przepis tu).
As always yeast bundt cake was perfect (recipe here).


Przechodzę teraz do lektur. Mam tylko jedną, a mianowicie "Czarne miasto" Akunina. Myślałam, że tego autora przeczytałam już wszystko, ale otóż nie. Rzecz dzieje się w Baku w przededniu pierwszej wojny światowej. Jak zwykle, mamy super bohatera w osobie Fandorina. Czy może on odwrócić bieg historii? Dowiecie się z powieści. Warto ją przeczytać nie tylko dla wartkiej i jak zwykle zaskakującej akcji, ale też dla naprawdę ciekawie opisanej atmosfery wschodniego miasta u szczytu boomu na ropę.
Now time for some culture. I have just one novel, it was 'The Black City' by the Russian author Akunin. I thought I had read everything by Akunin but it was a nice surprize. The novel is set in Baku, just before the First World War. As always, we may follow the adventures of a super hero Fandorin. Can he change the history? You will find out from the novel. It is worth reading not only due to the good and surprizing storytelling but also for its really interesting atmosphere of the Black City - Baku, just at the top of oil boom.


Zabijcie mnie, ale znów wracamy do kulinariów. Tym razem miejsce do polecenia - restauracja Manty w Warszawie przy Elektoralnej, wkrótce pełna recenzja na blogu.
Forgive me but again some food - this time a restaurant in Warsaw called Manty at
 Elektoralna Street - soon full review on the blog.


No i kosmetyki - tym razem niższa półka, ale powąchajcie ich tylko jak pachną! truskawki i kokos. Zapach utrzymuje się w łazience naprawdę długo. Używam zarówno jako płyn do kąpieli jak i żel pod prysznic.
And some cosmetics - this time cheap - but just smell them - coconut or strawberries! The smell in the bathroom stays long after the bath. I am using them as a bath cream and shower gel as well.


Na koniec zostawiłam zakupy herbaciane - niepozorne, marketowe, torebkowe herbaty g'tea! Nie jestem kawoszem, dla obudzenia się i w ciągu dnia w 90 przypadkach na 100 sięgnę po herbatę. Zwykle piję herbatę sypaną, ale czasem mam ochotę na takie fast tea z torebki. Nie mogę się jakoś przekonać do herbat tego typu wszędzie dostępnych, a zwłaszcza w żółtych torebkach pewnej bardzo znanej firmy:) Z G'tea! wypróbowałam golden ceylon i zieloną i uważam, że jak na swoją cenę są bardzo przyzwoitej jakości.
At the end - tea. I am not a real coffee drinker - 90 out of 100 times I will make myself a cup of tea to wake up or during the day. I usually drink leafs tea but sometimes I want to grab just such a 'fast tea'. I cannot usually stand the taste of what is sold in the markets, especially some yellow packed tea, which name you probably know:) This g'tea! is not bad, comparing price to quality. I tried out golden ceylon and green tea and both, in my opinion, are of a good quality.

Czy odkryliście coś godnego polecenia ostatnimi czasy? Z chęcią poczytam:)
Did you discover anything worth recommendation lately? I would love to find out your opinions.

11 komentarzy:

  1. Your Easter dishes look yummi. The photo with your boy, beautifully dressed and touching the flowers, is charming.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej książki nie czytałam, ale dla serniki warto dorobić się jakiegoś zbędnego kilograma :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Święta dominują w kwietniu...u mnie to też czas imienin i powrotów na kilka dni na Węgry.
    Jakoś mało zaskoczeń, ale "Twoje" herbatki wypróbuję, bo nie znam a ja też z tych bardziej herbacianych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tam bardzo lubię czytać o gotowaniu, zwłaszcza recenzje knajp i restauracji.

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas kwiecień też obfity w urodziny i inne święta. Taki serniczek idealny na świętowanie. Wygląda bardzo smakowicie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Almost everywhere the spring seems to be still cold .... sometimes a little bit warmer and sunny, but then it's raining or it's colder .... Hope the summer is warm and hot (not too hot :).
    Wish you very lovely sunny spring time.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pogoda paskudna więc bieganie zamieniłam na basen. U Ciebie tyle smaczności i cudowności!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale smakołyków *.* mniam mniam ♥
    wybrałaś ciekawe zapachy żeli/płynów, dawno nic z palmolive nie miałam więc niebawem się skuszę, bo piękne zapachy ubóstwiam *.*
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Sernik wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chyba też wolę Wielkanoc, wiadomo, że będzie już coraz cieplej i słonecznie, a Boże Narodzenie zwiastuje jeszcze długą zimę przed nami:(

    OdpowiedzUsuń
  11. I had to look up hygge. I will have to remember that when winter rolls around again.

    OdpowiedzUsuń