poniedziałek, 6 lipca 2009

Na kuracji u Hipokratesa/Undergoing Hippocarets's treatment





































13 - 06 - 2009
Dziś dzień rozpoczął się od podróży do Aisklepieionu – 4 km pod Kos za wioską Platani. Aisklepieion to uzdrowisko starożytne połączone z systemem świątyń związanych z tematyką medyczną. Pięknie położony w piniowym lesie, zachwyca tarasowa strukturą. Za to Hipokrates Garden ani Hipokrates altis nie powalają. Ten drugi to punkt widokowy obstawiony współczesnymi marmurowymi płytami i wysypany żwirem, zaś do Garden nie dane nam było dojść, gdyż po prostu znajdowała się na terenie dziwnego obiektu - Fundation of Kos. Następnie spożyliśmy obiad w tawernie ARAP w miejscowości Platani, zasiedlonej przez mniejszość turecką. Kuchnia nas nie zachwyciła, ale nie była zła. Knajpę obsługiwała cala męska część rodziny. Ja spróbowałam smażonej cukinii (nie przesmażona na chipsy) oraz saganaki cheese – tu nie mogę się do niczego przyczepić. Ogólna uwaga, stosują dość mało ziół i w ogóle przypraw. Jacka mussaka składała się w znacznej mierze z karoszki:) Dramatycznie dawał znać o sobie brak bakłażanów, co przy mussace jest z pewnością zadziwiające. Za miejscowością Platani w stronę stolicy znajdują się sąsiadujące ze sobą 2 cmentarze. O ile arabski z nagrobkami w kształcie turbanów jest godny polecenia dla konesera turystki niezorganizowanej, o tyle żydowski można polecić jedynie wyjątkowym miłośnikom judaików, gdyż głównie składa się z ogrodzenia:) Następnie pierwszy raz kąpaliśmy się w morzu w tym roku. Dość zimne, więc świetnie wyciągnęło z nas cały żar zebrany od poranka. Teraz idziemy przetestować basen. Mam nadzieje, że komary nad nim jeszcze nie grasują, a zawartość chloru mieści się w normach UE:)

The day started with a trip to Aisklepieion – 4 kilometers following the path to Platani village. Aiskleppieon is an ancient health resort together with a system of temples connected with medicine. It is beautifully located in pine forest, and it astonishes with its terraces. Instead nor Hippocrates garden neither Hippocrates altis brought us to our knees. The second one is a sightseeing point surrounded with modern marble slabs and covered with gravel. We have not managed to go to the garden because it was located in a strange object – Foundation of Kos that looked like a military object. Then we had dinner in ARAP Taverna in the village called Platani, inhabited by a Turkish minority. The cooking did not filled us with admiration but it was not bad. The whole male part of the family served the guests. I had fried zucchini (not very well fried) and saganaki cheese – here I cannot say anything bad about it. Mussaka that Jacek had was made mostly of potatoes:) It was a dramatic lack of aubergine which was really astonishing with respect to mussaka. One general comment – they use little herbs and spices. When you pass the village of Platani towards the capital, there are 2 commentaries. The Arabic commentary with tombstones having the shape of turbans is worth recommendation to a connoisseur of unorganized tourism, unfortunately the Jewish one can be recommended only to exceptional Judaic lovers because it has mostly and exclusively only a fence;) Than we had a first bath in the seat this year. Quite cold so it washed away all the heat accumulated from the morning. Now we are planning to check out our swimming pool – we hope that the mosquitoes will have mercy for us and that the content of chlorine is corresponding with the EU regulations:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz