niedziela, 30 stycznia 2011

Śnieg i figi/Snow and figs




Mam już trochę dość zimy, tym bardziej, że był krótki okres, gdy w powietrzu zapachniało obietnicą wiosny, a na Mokotowskiej pojawiła się nawet pani sprzedająca tulipany. Zupełnie jak przed Wielkanocą;-) Potem jednak znów przyszedł śnieg, a wczoraj to nawet poważniejszy mróz i wiosna stała się znów odległą perspektywą…


I already have a bit enough of this winter, especially because there was a short period when you could already feel the smell of spring in the air and ladies selling tulips appeared on the streets of Warsaw. Just like before Easter;-)Then the snow came again and yesterday it was even frosty, which means that again the spring is so far away from us

W takie ponure dni najlepiej zacząć planować letni urlop. W tym roku wahamy się między Grecją (jednak cieplej ale znów pewnie przy ryzyku strajków generalnych) a Wyspami Kanaryjskimi (taniej przy wyższym standardzie usług turystycznych).

In such gloomy days it is good to start planning your summer holidays. This year we are hesitating whether we should choose Greece (still it is warmer but of course there are risks of strikes) or Canarias Islands (much cheaper with a definitely higher standards of touristic services).


Pierwsze typy to Chios contra Lanzarotte bądź Gran Canaria. Chios jednak jako zbyt mały na 2 tygodnie ustąpił pola Lesbos i chyba w końcu Lesbos będzie zwycięzcą. Dla mnie jest trochę wykopalisk, dla Jacka całkiem dużo szlaków pieszych więc spokojnie na 2 tygodnie rozrywek się znajdzie. Jak zaskoczą nas strajki, zawsze pozostaje nieśmiertelna Odessa pociągiem aby powspominać szalone czasy młodości;-) Mastyksowe miasteczka na Chios będą musiały poczekać na następne typowania.


The first choices were Chios contra Lanzartote or Gran Canaria. Chios appeared to be too small for 2 weeks so we chose Lesvos and probably this island will be the winner. For me there are some archeological sites, for Jacek some good trekking possibilities. When there is again a general strike we can always go to old good Odessa by train;-) The mastics towns on Chios will have to wait for next time.

Tymczasem, gdy jedną nogą jesteśmy już na Wyspach Egejskich, drugą stoimy twardo na skutym lodem Zalewie Zegrzyńskim.

When we are already partly on the Aegean Islands, we are still partly on ice-bound Zegrzynski Lake.



Bojery to sport, który może i ładnie wygląda, ale raczej nie chciałabym uprawiać:)

Boiers are a sport which may look pretty but I would rather not train it:)


W lesie zima jeszcze w najlepsze/In the forrest winter is still the king.


Figga to w miarę nowootwarta restauracja przy Teatrze Bajka na Marszałkowskiej. Od pewnego czasu kusiła mnie wieczorami, gdy przejeżdżałam koło jej oświetlonej witryny, a w środku zawsze ktoś był. Poza tym pizza i makarony to dania, które zawsze z przyjemnością zjem, no chyba, że ta pierwsza jest na grubym cieście, a te drugie z kiepsko przyrządzonym sosem pomidorowo-warzywnym.

Figga is a newly opened restaurants close to the Bajka Theater on Marszałkowska street. It has been tempting me for a while when I passed by the brightly lit windows and there was always somebody inside. Anyway pizza and pasta are dishes that I always eat with pleasures unless the cake is too thick or the pasta is served with a badly prepared tomato souse.


Wnętrze Figgi jest bezpretensjonalne, jak przystało na pizzerię z aspiracjami do włoskiej restauracji i trochę kojarzy mi się z jednym z przybytków we Włoszech w Livigno, do którego lubiliśmy wpadać.

The interiors of Figga are unpretentious which is good for a pizzeria with is aspiring to an Italian restaurant. It reminds me a little bit of a restaurant in Italian Livigno which we used to like visiting.



Jacek zamówił przyzwoite calzone, jedyną jego wadą były zwykłe marketowe wędliny w środku, które nie pozwoliły wystawić oceny celującej.


Jacek chose a suitable calzone which only defect was an ordinary shop’s ham and salami which wouldn’t allow to fully appreciate the dish.



Moją pizzę sprawdziłam wcześniej i wybrałam na stronie internetowej restauracji. Skusiło mnie nietypowe połączenie – ser pleśniowy, orzechy, figi. Zestaw uzupełniłam szynką parmeńską i powiem, że tak dobrej i nowocześnie zrobionej pizzy dawno nie jadłam. Słowem duży plus dla fantazji kucharza.


I chose my pizza earlier before the visit on the Internet page of the restaurant. I was tempted by an untypical composition of ingredients - cheese, walnuts, figs. I ordered additionally some Parma ham and I have to admit that such a modern and good pizza I haven’t eaten for a long time.



Pyszne tiramisu./Delicous tiramisu.


Trudno mi zdecydować czy lepsze było klasyczne tiramisu czy krem kawowy z pomarańczami. Oba bardzo dobre.

It is hard to say whether the classical tiramisu or the coffee cream with oranges was better. Both were very good.


Tak więc do Figgi z chęcią wrócę, gdy będę miała ochotę na coś i tradycyjnego i nowoczesnego jednocześnie, a bez zbędnych komplikacji i udziwnień.

So I will return to Figga with pleasure when I would like something traditional and modern at the same time and without useless complications.

niedziela, 23 stycznia 2011

Narciarskie przygody a rozrywki w wielkim mieście/Skiing adventures and entertainment in the big city

Zjazd do Malga Ciapella-Dolomity
Way down to Malga Ciapella-Dolomites

Piękne widoki włoskich Dolomitów, jednak o ile łatwo tam wjechać kolejką, zjechać już jednak wypadałoby na nartach;-) Dlatego kiedy Jacek wybrał śnieżne górki i dolinki, tym razem postanowiłam zostać w domu, zwłaszcza, że był to wybitnie męski wypad. A że nie samą pracą człowiek żyje…

Beautiful views of Italian Dolomites, however it is easy to go up there by a ski lift, it would befit to ski down the slope;-) Therefore when Jacek chose snowy valleys and hills, this time I decided to stay at home, especially as this was a male trip only. And as life is not only about working…

Widok na Sella Gruppe/Views over Sella Gruppe


Passo Padon


W Warszawie nie było tak źle i do głowy mi przyszło naprawdę wiele zajęć na samotne wieczory;-) Po pierwsze od dłuższego czasu nie byłam w kinie, co koniecznie trzeba było wreszcie nadrobić. Jakoś najbardziej lubię Kinotekę w Pałacu Kultury, który z okazji przybycia tak ważnego gościa przystroił się w nowe oświetlenie;-)

It wasn’t that bad in Warsaw and I had some ideas how to fulfill my lonely evenings;-) First of all I haven’t been in the cinema for very long time so I finally had to do it. I somehow like most a cinema that is located in the soviet “gift” to Warsaw – Palace of Science and Culture which put on new lights on a visit of such an important guest;-)



Niestety moje dietetyczne postanowienie poprawy na 2011 rok poszło z dymem, gdy wyprodukowałam ten torcik chałwowy. (świetny przepis tu: http://kuchniaaleex.blogspot.com/2010/12/torcik-chawowy-wg-aleex.html). Ok, na własne urodziny można zrobić wyjątek:-)


Unfortunately my dietetical resolution for 2011 was lost when I made this halva cake. Ok, for your own birthday you can make an exception;-)


No i oczywiście co można robić wieczorami po pracy? Zakupy! Niektóre w cenach umiarkowanych lub wręcz bardzo umiarkowanych (H&M i vintage, jeśli można to tak kurtuazyjnie nazwać;-)

And of course what you can do after work? Shopping! Some of them for moderate prices (H&M and vintage if you can call it so courteously;-)


Niektóre droższe, ale za to pewnie na wiele lat - nie mogłam się oprzeć tym kolorom ;-) A potem wreszcie mąż wrócił:)


Some of them more expensive but surely they will be used for many years - I could not resist those colors;-) And then my husband was finally home:)

Życzę wsyztkim udanej niedzieli i nadchodzącego tygodnia!
Wish you a nice Sunday and week!

And here in English how the cake is made:


Ingredients:

Cake:

8 eggs

1 glass of sugar and 1 vanilla sugar

• 2 ready big chocolate puddings in powder

• 1/3 glass of potato flour

• 2 teaspoons of banking powder

• 1 spoon of cacao

Filling:

• 2,5 glass of milk

• 1 spoon of what flour

• 1 spoon of potato flour

• ½ package of vanilla pudding in powder (I didn’t add it)

• 3 yolks

• 300 g of butter

• 15 dag vanilla halva (I added a bit more)

Additionally:

• bitter chocolate

1. Prepare the sponge cake: the whites should be well whipped with sugar, add the yolks and than slowly the flour, puddings, cacao and baking powder . The cake should be baked 35-45 minutes in 180 Celsius degrees. Check if it is ready and when it becomes cold, cut it into 2 layers.

2. Prepare the filling: 1,5 glass of milk should be boiled. The second part of the milk mix with yolks, flour, pudding and add to the boiling milk and mix until it thickens. When the prepared pudding is cold, mix with butter and at the end add halva.
3. Put 2/3 of the filling on the first layer of the cake, cover with the second layer of the cake and put the remaining filling on the top. Decorate with the chocolate.

That is all – easy, isn’t it?

środa, 19 stycznia 2011

W wąwozie Masca/In Masca gorge


Wkrótce małe sprawozdanie z tego co robiłam w Warszawie ostatnimi czasy, ale brakuje mi jeszcze kilku zdjeć:) Tak więc dziś dalsza część wędrówki po przepięknej Teneryfie.

Parę słów o Wąwozie Masca. Nie dajmy się zwieść opowieściom znajomym, że byli w Wąwozie Masca i przeszli go w podskokach, a na koniec jeszcze potem pływali sobie w morzu. Przejście przez wąwóz jest dość ciężkie, w szczególności końcówka, może nie tak ciężkie jak wejście na wulkan El Teide, ale wprawy trochę trzeba mieć.

Soon I will write what I have been doing lately in Warsaw but I still need to make some photos;) Therefore today again my memories from beautiful Tenerife.

Masca Gorge – let’s not believe that people went there for a walk and then had even more power to take a bath in the sea. The trekking is quite hard there, especially the end. Maybe not that tough as on El Teide volcano but you need to be fit to do that.

 

Przed wejściem do wąwozu należy koniecznie nabyć w wiosce Masca bilety na taksówkę wodną.

Before entering to the gorge you need to buy tickets for a boat taxi in Masca Village.


Widoki piękne, wąwóz jest zarośnięty miejscami tak gęsto, że trzeba dosłownie przeciskać się pod i między zdziczałą roślinnością. Oczywiście koty nie mają z tym problemów;-)

The views are beautiful and the gorge is overgrown so intensely that it is from time to time hard to find the way through the wild plants. Of course it is not a problem for cats;-)


Wioska jest bardzo ładna sama w sobie, ale na dłuższy postój się tam nie zdecydowaliśmy bo czekała nas długa droga.

The village is pretty itself but we didn’t decide to stay there longer as we expected a long way.


Fotografując te opuncje pierwszy raz zgubiłam szlak w zaroślach. A propos, na Teneryfie pierwszy raz spróbowałam tych owoców-smakowały dla mnie wilgotną kaszą jaglaną:-)

When I was making those photos I first lost my way in the bushes. By the way I tried those fruits first time on Tenerife-they tasted a bit like wet pearl barley;-)


Wyglądały jednak tak zachęcająco…
The fruits however looked so promising…




W wąwozie jest świeże powietrze, pod koniec także słychać szum morza.
There is a lot of fresh air in the gorge and at the end you can even hear the roar of the ocean.

Miejscami w wąwozie widać slady pożaru.
From time to time it is visable that there was a fire in the gorge some time ago.


Dnem wąwozu płynie strumyczek, który pewnie w okresach deszczowych rozlewa się do całkiem dużych rozmiarów, sądząc po zaciekach na skałach.

On the bottom of the gorge there is a small stream but probably during rainy periods it must be much bigger – the traces are visible in the form of stains on the rocks.



W wąwozie spotkaliśmy te ptaki-ewidentnie biły się o samice, gdy te w najlepsze pochłaniały swój obiad;-)
In the gorge we met those birds-they fought for females when the females were having their lunch and didn't care at all;-)


Wąwóz miejscami był bardzo wysoki, dobrze, że szliśmy przed południem, kiedy cień dawał trcohę wytchnienia przed upałem.

The gorge was really high, good that we walked in the morning so we had shade.



I już prawie koniec wędrówki:)
And this is almost the end;)


 Z Maski wychodzi się na piękną dziką kamienną plażę, kończącą się murowanym pomostem, pod który podpływają taksówki wodne. Zejście zabrało nam ok. 2,5 godziny, ale dość szybko szliśmy i zrobiliśmy tylko kilkunastominutową przerwę oraz kilka postojów na zdjęcia, absolutnie nie należy więc wierzyć w opowieści, jak jest łatwo przejść przez Mascę, buty turystyczne (a nie typu addidas!) są niezbędne. Innego powrotu z wąwozu niż łódką nie ma, oczywiście można cofnąć się spowrotem do miejscowości Masca, czyli wejść wąwozem pod górę.

From the Masca Gorge you exit to the beautiful wild rocky beach which ends up with a jetty to which boat taxis moor. We went down the gorge in 2,5 hour but we walked quite quickly and made only a short break to make pictures so please do not believe in stories how easy is to walk in the gorge and trekking shoes are an absolute must have! There is no other return than the boat taxi, of course you can try to climb back the gorge.


Łódką jednak warto jest się przepłynąć (10 Euro, bilety należy kupić w wiosce przed wejściem do wąwozu), gdyż płynie pod Los Gigantes, czyli ogromnymi formacjami z lawy, zastygłymi w wysokie klify! Niektóre mierzą nawet po 600 metrów. Boat taxi dopływa do portu Playa Santiago, typowo komercyjnej miejscowości turystycznej, jednak morze jest tam pięknego koloru, a szafirowe fale rozbijają się o klify i chociażby dlatego warto tam dopłynąć.

It is worth however to take the boat taxi (10 Euros, you should buy the tickets in the village Masca) because the boat swims close to Los Gigantes – very high and picturesque rocks. They are lava formations. Some of them are even 600 meters high! The boat taxi comes to Playa Santiago – a typical commercial tourist village however the sea is so beautiful there and has so intense sapphire color so it is worth seeing.


Potem przesiadaliśmy się w Santiago del Teide. Nazwa miejscowości jest dla nas mocno egzotyczna, pachnie już południową Ameryką. Jest to typowe miasteczko górskie, z dwoma barami, sklepem, kościołem i kolejnym pomnikiem wodza Guanchów. Ze względu na połączenia autobusowe podróż do Maski zajęła nam dokładnie cały dzień!

Then we went to Santiago del Teide. The name of the town sounds very exotic to me, almost like in South America. It is a typical mountain town with two bars, a shop and a church and a monument of a Guancha ancestor. The whole trip took an entire day as the bus connections are not very convenient.


poniedziałek, 10 stycznia 2011

La Laguna-miasto kolorów i słońca/La Laguna-city of colors and sun


Potrzebuję trochę kolorów i światła, mam nadzieję, że kolejne zdjęcia z Teneryfy zaspokoją tę tęsknotę choć w części. Kiedy ostatni raz pisałam o Teneryfie, wspominałam fiestę w Tejnini. Ze święta udaliśmy się do La Laguny, lub jak kto woli San Christobal de La Laguna, dawnej stolicy wyspy, obecnie ośrodka uniwersyteckiego.

I need some colors and light and I hope that these picture from Tenerife will satisfy this need at least partly. When I posted last time about Tenerife, I was mentioning the fiesta in Tejinia. From this fiesta we went to La Laguna, or if someone prefers to San Christobal de La Laguna, the former capital of the island. Currently it is a university town.

Elegancki i nieco cukierkowy teatr poniżej mógłby stanąć w każdej europejskiej stolicy, mnie od razu przywowłał dalekie skojarzenie z Lwowem.

This elegant and a little bit candy theather could be located in any elegant city, it reminded me about my fafourite city Lvov.


Miasto zostało wpisane na listę UNESCO, w niedzielne południe zdawało się jednak jakby wymarłe, gdzieniegdzie plątali się tylko zagubieni turyści. Może to już taki urok starówek wpisanych na listy zabytków, że tubylcy nie bardzo lubią tam przebywać, pozostawiając takie przybytki jedynie zwiedzającym, a może po prostu była siesta i stąd miasto wydawało się wyludnione. Prawdę mówiąc Warszawa w niedzielne popołudnie też bywa przeraźliwie pusta…
The town is on the UNESCO list but on Sunday afternoon it looked a little bit deserted, here and there few lost tourists bustled around. Maybe this is a charm of old towns introduced on the UNESCO list that the locals don’t like to spend time there and leave it for tourists only or maybe it was simply a siesta and therefore the city looked deserted.To be honest, Warsaw on Sunday afternoon looks also abandoned from time to time.


Ponurej aury miastu dodaje jakoś w dziwny sposób katedra, obecnie w renowacji, zamknięta dla zwiedzających. W swoich wnętrzach kryjące podobno grób jednego z konkwistadorów.




The cathedral causes somehow that the city looks a bit gloomy, currently it is being renovated and is closed to the visitors. In its interiors there is a grave of one of the conquistadors.


La Laguna jest podobno jednym z najbardziej wilgotnych miejsc na wyspie. Nas to jednak w ogóle nie spotkało, panowała wyjątkowo jak na północną Teneryfę słoneczna a wręcz upalna pogoda.

La Laguna is believed to be one of the most wet places on the island. It didn’t happened to us at all, we had very hot and exceptionally sunny weather as for north Tenerife.



Dom Kapitanów kusi pięknym dziedzińcem, podobały mi się tutejsze kafelki/The House of Capitains tempts with beautiful yard, I liked also the tiles.


Kolumny też są niczego sobie/The columns are also not bad:)




Pretty church on the square de Concepciones, interesting theater which may be located in any elegant city all over the Word, interesting buildings from XVIII or XIX century. For me the biggest attraction on Tenerife is still el Teide volcano and the town Garachico.  


Podobają mi się kolory domów/I liked the colors of the houses.


W każym miejscu można wpaść na jakiś zabytek/Everywhere you can find some monuments of culture.


Odpowiednich naszych kapliczek w kamiennicach/We used to have similiar small shrines in tenement houses 




Zdecydowaliśmy się na obiad w Casa de Maria przy bocznej do Plaza Concepcion. Przyzwoita paella z mięsem i mulami, bliżej nieokreślone mięso, być może z królika, roladka z kurczaka i pomidor faszerowany sałatką z krabów, jabłek i majonezu.
We decided to have a lunch at Casa de Maria on one of the side streets close to the Plaza Concepcion. Quite good paella with meat and mules, meat, probably from rabbit, chicken roulade and a tomato stuffed with salad made of crabs, apples and mayonnaise.



Pani nie mówiła po angielsku a my nie mówiliśmy po hiszpańsku, zamówienie trzeba więc było złożyć na migi, co nie sprawiło jednak większych trudności, jako że potrawy były wyeksponowane na ladach za szybą.

The lady didn’t speak English and we didn’t speak Spanish so we had to use sign language to make the order which wasn’t difficult as the food was placed in counters.


Dość smacznie i okazało się jednak, że na wyspie można zjeść i napić we dwie za 17 euro, a nie koniecznie zamawiać talerz ryżu - paellę dla dwojga za 25 euro...

The dishes were quite tasty and it appeared that you can have good lunch for two paying 17 Euro and not spending 25 Euro for a plate of rise...

A paella była naprawdę super!
And the paella was really great!



Ładny kościół na placu de Concepciones, ciekawy teatr, który mógłby stanąć w dowolnym eleganckim mieście na ziemi, interesujące budynki z XVIII czy XIX wieku. Dla mnie jednak większą atrakcją pozostaje wciąż El Teide czy choćby Garacico.