środa, 2 grudnia 2009

Dzień babskiej próżności/The famale day of vanity





























Dziś pochwalę się tylko swoimi ateńskimi zakupami, bo nie chce mi się pisać nic mądrego o poranku – szara kopertówka – zdecydowany faworyt, sprowadzona specjalnie dla mnie, gdyż pierwszego dnia się nie zdecydowałam, a drugiego sprzątnął mi ją ktoś sprzed nosa:) Na szczęście przywieziono mi drugi egzemplarz spod Aten:) Naszyjnik z oliwnych liści – autorstwa mojej siostry. Granatowa torebka ze szkła i drewna – z myślą o teatrze oraz korale (podobno z masy wulkanicznej) w moich ulubionych kolorach. Na zdjęciach ulica handlowa.

Today I am going only to show off my Athens purchases because I don’t feel like writing something clever early in the morning – the grey bag – definitely my favorite, brought to the shop especially for me because the first day I saw it I had not made a decision and on the next day it was already sold:) The necklace in the form of olive leaves – composed by my sister. The navy blue bag made of glass and wood – bought for visits in theaters and beads (supposed to be made of volcanic rock) in my favorite colors. On the pictures there is the street market.

9 komentarzy:

  1. Thank you girrl!

    I love the gold necklace!

    mwwas

    OdpowiedzUsuń
  2. Kopertówka to również mój faworyt.

    OdpowiedzUsuń
  3. torebka z ostatniego zdjęcia jest naprawdę wyjątkowa! prawdziwa perełka, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. love your buys! especially the necklaces!

    Mode Junkie

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi darling, I've been so busy lately, sorry for the late response! Your blog is allways amazing

    The Bible of fashion,
    MAISON CHAPLIN.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń