sobota, 30 lipca 2011

Deszczowe lato.../Rainy summer...

Od chyba dwóch tygodni pada i pada. Kiedy ogranicza się to do popołudniowej burzy, nie mam nic przeciwko, ale kiedy niebo zasnute jest chmurami przez całe dni, przykro się jakoś tak robi, że lato mija…

For about two weeks it is raining and raining. When this is limited to a storm in the afternoon, I do not mind but if the sky is covered with grey clouds all day long, I feel a bit sad that the summer is passing by…



Żeby zyskać nieco bardziej wakacyjne samopoczucie, postanowiliśmy odwiedzić libańska restaurację „Fenicja”. Mieści się ona w Warszawie przy Świętokrzyskiej.

To gain some summer atmosphere we decided to visit a Lebanon restaurant called “Fenice” and located in Warsaw, at Swietokrzyska Street.



Ostatnio zawsze przed pójściem do restauracji sprawdzam menu w Internecie, ale na dip z bakłażana zdecydowałam się w ostatniej chwili i muszę przyznać, że był to dobry wybór. Jeśli ktoś ma na to sprawdzony przepis, to bardzo chętnie wypróbowałabym go w domu;-)

Lately before going to a restaurant I always check the menu at Internet but this time I chose their eggplant dip last moment and I must admit it was a good choice. If someone has a good recipe for that, please let me know, I would love to try it home;-)


Za to kiełbaski z jagnięciny, po których wiele się spodziewaliśmy, trochę nas zawiodły, były malutkie i smakowały jak biała kiełbasa.

But the lamb sausages, which we expected to be really extraordinary, were a bit disappointing, they were small and tasted like white sausage which is popular here especially for Easter.


Chciałabym pokazać inne niż pizza libańskie smakołyki, ale niestety zdjęcia wyszły nieostre. Pizza miała być libańska, więc rozgrzeszam się za niekonsekwencję. Podobno miała specjalne zioła, dla mnie smakowała jak ukraińskie wareniki, z powodu mielonego mięsa i sposobu, w jaki została doprawiona. W sumie – bardzo mi smakowała.

I would like to show some other delicious Lebanon food instead of a pizza but the pictures are not enough sharp. Pizza was supposed to be also in a Lebanon style, so I forgive myself this choice. It was supposed to have special herbs, in my opinion it tasted like Ukrainian dumplings, mostly because of how the minced meat was seasoned. As a matter of fact – I liked it.



W restauracji warto na deser skosztować egzotycznych koktajli owocowych. Niestety na koniec spotkało nas duże rozczarowanie – nie było baklavy! Jak w arabskiej restauracji może zabraknąć baklavy?

You should try there exotic fruit cocktails. Unfortunately we had to face a huge disappointment at the end – there was no baklava on that day! How an Arabian restaurant can ran out of baklava?


Aby nam niczego nie zabrakło - sami postanowiliśmy uzupełnić zasoby żywnościowe – Jacek wyciągał szczupaka za szczupakiem:)

In order that we have a full refrigerator – we decided to supplement our food stores – Jacek was catching pikes:)


Niektóre wypuszczaliśmy jako niewymiarowe…
Some of them we set free because they were too small…

 

Ale jeden z nich wylądował na talerzu – przepis jest prosty i pochodzi z książki „Smakosz warszawski”. Szczupaka najpierw obsmaża się obtoczonego w mące, następnie dusi ze startymi warzywami z białym winem przez 15 minut. Następnie dodaje się śmietany i kontynuuje duszenie jeszcze kilkanaście minut.

But one of them ended up on our plate – you fry it, add vegetables, a cup of white wine and then stew it for 15 minutes. Then you add cream and continue stewing for some more time. It is supposed to be a Varsovian recipe.

Smacznego!
Bon appetite!

czwartek, 21 lipca 2011

Z wizytą u Św. Rafała/Visiting Agios Rafail


Nasza pierwsza wycieczka poza stolicę Lebos zaprowadziła nas do Agios Rafail.

Our first trip outside Lesvos capital was to Agios Rafail.


Świątynia powstała dopiero w 1963 roku jako miejsce kultu 3 świętych, w tym przede wszystkim patrona wyspy – św. Rafała.

The monastery was built in 1963 as a place of cult of 3 saints, and most of all of the patron saint of the island – saint Rafael.



Konwent składa się z 3 poziomów – na samym dole w piwniczce znajduje się cudowne źródło, z którego nie zdążyłam jednak zaczerpnąć, gdyż przede mną Greczynka postanowiła wypić chyba litr świętej wody;-)

The building has 3 levels and in the underground there is a holy spring from which I could not drink as a lady before me tried to drink probably more than a liter of a holy water;-)



Właściwy poziom trzeci to świątynia z sarkofagiem św. Rafała, bardzo bogato ozdobiona na ścianach malowidłami w bizantyjskim stylu.

The most important is the third level on which there is a sarcophagus of Saint Rafael and very richly decorated walls in the byzantine style.


Na parterze świątyni znajduje się sarkofag, szereg relikwii świętych i dziwny czarny podziurkowany kamień, który wygląda jak czaszka.

On the ground level of the church there is a sarcophagus, a lot of relics of the saints and a strange dark stone with holes looking like a skull.


Gdyby nie dość nowoczesny charakter zdobień, trudno byłoby zauważyć, że świątynia ma dopiero 50 lat.

It would be hard to say that the church is only 50 years old and the proper age is visible only because of quite modern character of the paintings.



Na dziedzińcu można poszukać chwili ciszy i samotności.
On the yard you can look for a while of silence and solitude.


Pod monastyrem kwitnie już bowiem handel detaliczny:) Można kupić wszystko, począwszy od ziół (skusiłam się na oregano), skończywszy na ikonach.

Under the monastery a retail trade is blooming:) You can buy everything, from herbs (I bought some origano) to icons.



Zauważyłam, ze na Lesbos, w przeciwieństwie do innych miejsc w Grecji, nie przykłada się aż takiej wagi do długości ubrań w świątyniach, mimo to zawsze miałam pod ręką długą spódnicę.

I have noticed that on Lesvos they do not pay so much attention to the length of the clothes in churches as in other places in Greece. Despite that I always had with myself a long skirt.



Świątynia znajduje się ok. 14 km od stolicy, usytuowana jest na wzgórzu porośniętym gajami oliwnymi.

The temple is located app. 14 kilometers from the capital on a hill overgrown with olive trees.



A to mała próbka ostów po drodze do świątyni, z serii przed i po:) Chyba pączki podobają mi się bardziej.

And here is a small sample of thistle on the way to the monastery: before and after:) I like buds more.



Do zobaczenia wkrótce!
See you soon!

sobota, 9 lipca 2011

Pierwsze kroki na Lesbos/First steps on Lesvos

Kiedy wybieraliśmy Lesbos jako cel naszych letnich wakacji, o wyspie nie wiedzieliśmy zbyt wiele, poza tym, że ma gorące źródła i skamieniały las, a także, że z Lesbos pochodziła Safona. Alternatywą było Chios, ale w tym roku przegrało jednak z Lesbos.

When we chose Lesvos as a goal of our summer holidays, we didn’t know much about this Greek island, besides the fact that it has hot springs and petrified forest and that Sappho came from Lesvos. We were thinking also about Chios, but this year Chios lost in favor of Lesvos.



Koniecznie chciałam zatrzymać się w stolicy – Mitilini, gdyż jakoś urocze miasteczka czy wioski, mimo całego szacunku do ich malowniczości, na 2 czy 3 tygodnie robią się nieznośnie nudne, zwłaszcza, jak ktoś całe życie przeżył w wielkomiejskim chaosie.

I had to stay in the capital of Lesvos – Mitilini because as much as I respect beauty of small towns and villages, I believe that 2-3 weeks stay there would kill me as I am living my whole life in a big city chaos.


Chciałam chaosu i się nie zawiodłam:) Miasto jest duże, w sumie żyje tam podobno 30 tys. osób, jest też ośrodkiem uniwersyteckim, więc na brak ludności tubylczej narzekać nie można. Za to turystów – prawie w ogóle! Raj! Powyżej pozostałości antycznego portu.

I wanted chaos and I was not disappointed:) The town is big, probably 30,000 inhabitants, and it is additionally an university town, so I could not complain that there are no Greek people. And there was practically no tourists! A paradise! Above - remains of an ancient port.

  

W tym roku nie przygotowywaliśmy się do zwiedzania – nie było na to czasu, pierwsze chwile poświęciliśmy zatem na opanowanie miasta.

This year we were not prepared to sightseeing – we had no time for that, so first we tried to conquer the town.

  

Od razu spodobała nam się kawiarnia w starym porcie – kawa nad samym morzem, nie za wiele ludzi i wspaniała możliwość ochłodzenia się wiatrem od morza. Powtarzaliśmy ten nasz rytuał wielokrotnie.
  
From the very beginning we liked a cafe in the old port – a coffee by the sea, not too many people and a wonderful possibility to cool yourself in the sea wind. We repeated this ritual many times.

Kolor morza nie do zapomnienia.
Unforgettable color of the sea.


Oczywiście trafiliśmy na strajk generalny. Nie wiem jednak czy komunizm to dobra droga dla Grecji, chyba, że za rok chcą mieć oliwę na kartki…

Of course we must have faced a general strike. I do not really believe that communism is a good way for Greece, unless Greek people want to have olive oil rationing next year… We lived in this ‘wonderful’ regime 50 years…


Nad nowym portem i miejską plażą góruje Statua Wolności. Niestety, co dotychczas nigdy się nam w Grecji nie zdarzało, w tym roku zaobserwowaliśmy pierwsze akty bezmyślnego wandalizmu.

The new port and the town beach is dominated by the Statue of Liberty. Unfortunately, which has never happened to us in Greece before, we noticed first acts of thoughtless vandalism.

 

Fajna, willowa architektura niszczeje też, gdyż nikt się nią nie zajmuje.

Nice villa architecture is going to ruin as nobody cares.

 

Poniżej prawdopodobnie najbardziej charakterystyczny, pocztówkowy widok na port w Mitilini.

Underneath the most characteristic, postcard – like view over the port in Mitilini.


Zagłębiając się w zaułki miasta, można też odnaleźć starą, interesującą architekturę.

Penetrating the lanes of the town, you can also find old, interesting architecture.


A to już widok z naszego apartamentu. Mieć balkon z takim widokiem – czysta przyjemność.
And here is a view from our apartment. Having a balcony with such a view – a pure pleasure.


Pomysłowe i twórcze wykorzystanie puszek po fecie.
Inventive and creative use of feta cheese cans.


Bawcie sie dobrze w weekend!
Have a great weekend!

sobota, 2 lipca 2011

Wróciliśmy z Lesbos/We just came back from Lesvos


Grecja nadal zachwyca, szkoda, że jesteśmy już w domu! ;-)
Wkrótce napiszę więcej, muszę przyzwyczaić się do komputera i do blogowania!

Greece is still amazing, pity that we are already back! ;-)
I will soon write more but I firts need to get use to a computer and blogging again!