sobota, 11 sierpnia 2012

Ukryta uroda stolicy Chios/The hidden beauty of Chios island


Kiedy zaczynałam tworzyć ten post, chciałam napisać, że wyspa Chios jest piękna, ale niestety stolica nie jest jej najlepszą wizytówką.

When I was beginning to prepare this post I wanted to write that the Chios island is so beautiful but its capital is not a good example of its beauty.




Zmieniłam zdanie, kiedy wybrałam kilka pierwszych zdjęć.
I have changed my mind as soon as I chose first several pictures.



Na pewno nie jest to miasto klasycznie piękne.
For sure it is not a classic beauty.



Trzeba wejść w jego uliczki, szukając ukrytych klejnotów.
It is necessary to enter into its lanes, looking for hidden treasures.


Ale czy to też nie ma swojego uroku?
But it has also its own charm, hasn’t it?




Wędrując typowo śródziemnomorskimi zaułkami…
Wandering in so typical Mediterranean lanes…




Nagle dostrzega się na potureckie ruiny…
Suddenly you just find ruins that remained after Turkish times…



Lub po prostu na jakiś ukwiecony i słoneczny kącik.
Or simply just a sunny and blooming place.



Mieszkaliśmy na terenie starej tureckiej twierdzy - Frourio.
We lived in the area of an old Turkish castle called Frourio.




Codziennie z rana, aby kupić świeże pieczywo, przechodziłam przez jej jeszcze ciemne wąskie alejki, obok starych grobowców.

Every day just to get some fresh bread, I passed through its dark narrow alleys, passing by old tombs. 



Ale współczesność z jej problemami też zdążyła już wkraść się do miasta.
But the modern times also already are present with their problems in the town.



Ale bądźmy optymistami.
But let’s be optimistic. 



W końcu to lato, wakacje.
At last it’s summer, holidays.  




Ze swoim wszechobecnym błękitem.
With its blue shades everywhere. 



Z dojrzewającymi owocami.
With its ripening fruits.  




Kolorowymi chwilami.
Colorful moments.



Kolorowymi sukienkami.
Colorful dresses.


Szmaragdową wodą.
Emerald water.



I najpiękniejszym oświetleniem.
And the most beautiful lightening.

48 komentarzy:

  1. Stare, odrapane domy, zaciszne uliczki, zasłonięte przez śródziemnomorską florę artefakty przeszłośćci... jak dla mnie - coś wspaniałego. Jestem zdania, że wszędzie można znaleźć ducha czasów, który wypełnia sobą każdy zaułek, każdy kamień. Trzeba tylko wędrować z otwartym umysłem i sercem, wyobrażając sobie np. że po tych cichych uliczkach, choć w nieco innej scenerii, wędrowali kiedyś zupełnie inni ludzie, że toczyło się tam nieco inne niż dzisiaj, życie a wówczas, nawet zabita dechami rudera nabiera kolorów.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to racja, miasto jest dość gwarne i męczące jak na greckie wyspy, ale na zdjęciach widać, że ma swoją duszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Your country is really beautifull (and so are you too..)

    Have a nice weekend.

    OdpowiedzUsuń
  4. thanks, it is not my country:) but taking into account that we are all one Europe:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To właśnie w tych zaułkach tkwi urok tego miasta. Świetne miejsce na spędzenie urlopu, o ile nie spaliście w centrum, które pewnie jest pełne gwaru. Na Twoich zdjęciach wygląda bardzo sielsko i mam nadzieję, że tak tam było.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. piękno nie zawsze wpasowuje się w kanon, cudowne te cmentarze i drzwi...i na pewno tamten klimat uliczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. It really is quite charming! I would definitely like the hidden lanes and quaint houses.

    OdpowiedzUsuń
  8. A wonderful medley of photos with such interesting images!

    OdpowiedzUsuń
  9. it reminds me Croatia! fucsia colour is perfect for you.
    kss
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beautiful photos I think, the pictures of you are gorgeous. So much colour. Take care Diane

    OdpowiedzUsuń
  11. Wkraj-spaliśmy na terenie twierdzy - w zasadzie samo centrum, ale poza wrzechobecnymi motorkami przez całe noce było ok:)
    thanks!

    OdpowiedzUsuń
  12. Beautiful series you have got there.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Grecję i zawsze to będę powtarzała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. The colors seem so alive! I like the creeper vines insinuating themselves in people's houses. Nature and modern living coalesce into harmonious existence. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Very pretty and so full of light and ocean breezes! Love your pink dress here - looks perfectly summer!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastic series... beautiful color and light!

    OdpowiedzUsuń
  17. I guess every city or town has some new mixed with the old. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Twoich opisow i zdjec widac bajeczne miejsce na swiecie, ach tylko pozazdroscic zostaje przy naszej sierpniowej pogodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie "kwiatki" jak nam tu zaprezentowałaś lubię najbardziej :) No i piękne sukienki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. thank you!
    Moa, miło Cię tu widzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aegean sea is a dream come true.

    OdpowiedzUsuń
  22. yes, it is and the sun also:)

    OdpowiedzUsuń
  23. You sure live every given moment...

    OdpowiedzUsuń
  24. I am trying, it's not that easy

    OdpowiedzUsuń
  25. Ola you're looking amazing, I love pink on you!

    The village looks like a sleepy city, where one could get lost doing nothing all day long, but still enjoy getting lost. I absolutely love the crystal clear blue water and beach. Chios seems to be inviting and looks like a wonderful place to spend a few days, if not weeks.

    Have a wonderful week!

    OdpowiedzUsuń
  26. Darlin, I must admit I am a bit of a Barbie type, I like pink:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziękuję Olu za wizytę na moim blogu:)***

    Zajrzałam do Twojego gotowania. Być może kiedyś skorzystam z Twoich smakowitych przepisów. Osobiście za gotowaniem nie przepadam. Na szczęście gotować lubi mój mąż. Prawdziwą kuchnią zajmuję się w czasie świąt i różnych uroczystości rodzinnych...

    Ale z przyjemnością zaglądać będę do Twoich podróżniczych wpisów. Zapraszam także do Naprzeciw SZCZĘŚCIU

    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hi Ola,

    What a gorgeous holiday you are having and enjoyed seeing your beautiful photos.
    The colours are so gorgeous the blue sky and water and love your pretty summer dresses.

    Happy week
    Hugs
    Carolyn

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny klimat, cudne drzwi i piekna sukienka na ostatnim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. dzięki, też ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  31. such a lovely set of images..love the aquamarine doors ans windows.....

    and your floral dress is so pretty..u look really beautiful in that!!

    http://sushmita-smile.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  32. Hi Ola,

    A nice holiday, it seems. I really like the photos of the blue/green door and the windows.

    Awena.

    OdpowiedzUsuń
  33. thank ypu:) nice to see you here!

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj, mnie się to miejsce bardzo podoba :) O wiele bardziej lubię takie miasteczka z nutką dekadencji, niż sterylne, wychuchane i w 100% odnowione :)Mają klimat!

    OdpowiedzUsuń
  35. PS. Świetny blog! Pozwolę sobie go podlinkować u siebie w ulubionych, jeśli oczywiscie nie masz nic przeciwko.

    OdpowiedzUsuń
  36. It seems quite a few bloggers have been posting about Greece lately - so very lovely! I love all the color in your photos and the sea is such a beautiful clear blue. Well captured!

    OdpowiedzUsuń
  37. A mnie się podobało. Bardzo ładne zdjęcia :). I mają fajny klimat :)
    Pozdrawiam
    Ewa
    http://blog.calimera.pl/

    OdpowiedzUsuń
  38. Mad, dzieki, oczywiście że nie mam nic przeciwko :)
    Calimera-dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Thanks for taking us on a beautiful visit.

    OdpowiedzUsuń
  40. och kurcze...jak ja lubię takie miejsca, uwielbiam wszystko co przynajmniej troszkę zniszczone...

    OdpowiedzUsuń
  41. odkrywanie uroków miejsc, które na pierwszy rzut oka nie zachwycają - kocham to w podróżach!

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny klimat starej Grecji i te piękne słoneczne światło..cuda..:))

    OdpowiedzUsuń
  43. You look very pretty in pink, Ola! Your vacations in Greece are so idyllic!

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo interesujacy blog! krajobrazy przesliczne, musze zaczac stale tu zagladac.
    pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń