wtorek, 24 lutego 2015

Postęp pokoleniowy AD 2015/Generation progress AD 2015


Kiedyś dzieci siadały na krzesełku przed telewizorem...
In the past children used to seat in a chair in front of a TV...


Dobrze, że choć bajeczki pozostały te same:)
At least the stories they watch remained the same:)

35 komentarzy:

  1. Oj to prawda. Nowe technologie są na każdym kroku. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to zajączek od misia Uszatka? :) Przed ekranem sama słodycz:))

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, postęp idzie milowymi krokami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świat idzie pędem do przodu ;)
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Rodzice pilnowali - "siedź prosto, nie za blisko..." moje dziecko to era książeczek i komputera najpierw Amiga a potem Pentium ileś tam..tak już jest. Czytaliśmy i Misia Uszatka i Pingwina Pik Poka, Filemona a potem były filmy.. ale to dobrze, cóż takie czasy i należy się "dostosować" ale czuwać trzeba. Dziecko moje choćby o tabletach wie więcej ode mnie i to od niego dostałam już trzeci tablet...:) Ciekawe co za 20 lat kupi Wam synek?

    OdpowiedzUsuń
  6. Alex has grown into a handsome boy; looks like new technology is fond by him!

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe ważne, że bajki te same, co kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale gdyby nie rodzice, to może by nie leżały z tabletami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę pozwolić na wykluczenie technologiczne:)

      Usuń
    2. I dobrze mówisz, kontakt z technologią musi być. Byleby dziecko znało pojęcie umiaru, a to już nasze zadanie.

      Usuń
  9. Ja jednak wychowuje analogowo;)
    Starsza do 2,5 rż nie wiedziała ze telewizor to coś co gra i można bajki oglądać , nie tylko czytać . A o teraz limituje ... Oglądają bajki tylko po niemiecku lub luksembursku
    Nie znają gier , a muzykę ciagle odtwarzają z płyt CD
    A mimo to technologie im nie obce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zastanawiałam się nad taką opcją i poszłam na kompromis - limitowany czas do max jednej bajeczki dziennie
      jednak postanowiłam nie ograniczać co do zasady, niech dziecko żyje życiem takim jakim jest, nie da się uciec i uchronić przed rzeczywistością

      Usuń
  10. Uszatek filmowy to jeszcze, ale książkowy odradzam. Moi są zaprawieni w bojach, ale przy Janczarskim po prostu USYPIALI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie inne filmowe Oleśkowi nie podchodzą, boi się (ew. ja wymiękam przy wspólnym oglądaniu), a w przypadku uszatka ma duży sentyment do..zajączka:) ja nawet nie wiedziałam, że to w formie książkowej jest, moi rodzice też mi nigdy ich nie czytali:)

      Usuń
  11. Teraz to się dzieci dobrze mają, technika tak poszła do przodu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Technologia idzie do przodu:) Grunt, że bajki te same:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Αχ το γλυκό μου αγόρι, έξυπνο μουτράκι, χαμογελαστό!!!!
    Όλα τα ξέρει!!!
    Πολλά φιλάκια

    OdpowiedzUsuń
  14. haha skąd ja to znam :) choć muszę przyznać, że szał na tablet ostatnio u nas minął i Maja korzysta bardzo sporadycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh! He's growing up so quickly! What a sweetie!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja wspominam filmy bajeczki wyświetlane z rzutnika na ścianę. W erze czarno-białych telewizorów te barwne opowieści miały większe wzięcie niż wieczorne dobranocki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. What an adorable boy - Alexander is getting so big!

    OdpowiedzUsuń
  18. He's so cute ola! Hope you're having a nice weekend!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakbym widziała moją córkę.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny maluszek, a bajeczki z dzieciństwa, moje dzieci -mojemu wnuczkowi też pokazują bajki z ich dzieciństwa, jakiś sentyment a może bajki ciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. przearazaja mnie małe dzieci, które juz obsługuja smartfony, tablety itd:d postęp niesamowity!

    OdpowiedzUsuń
  22. Plus ça change, plus c'est la même chose.

    OdpowiedzUsuń
  23. I mój lubi oglądać różne bajki i jak tu dziecku wszystko ograniczać? - jak my w takich czasach żyjemy? Najważniejsze, że chce jeszcze ogądać i czytać bajki, a nie horrory:) Niestety mój także siada przed laptopem i patrzy:)) - jedna bajka dziennie to obowiązek. Czasamio bywa też gorzej:( Bo domaga się trzech bajek:)

    OdpowiedzUsuń