Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander/Alexander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander/Alexander. Pokaż wszystkie posty
Nie ma złej pogody na spacer - Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci/There's No Such Thing as Bad Weather

Nie ma złej pogody na spacer - Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci/There's No Such Thing as Bad Weather




Swego czasu w modzie były książki sprowadzające się do wspólnego mianownika pt. jak żyć jak Francuzi, a raczej jak Francuzki. Potem przyszła kolej na hygge i skandynawski styl życia. Idąc za tym ciosem, nie mogło zabraknąć też publikacji o wychowaniu dzieci w Szwecji. "Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci" autorstwa Lindy Akeson McGurk.


Co sądzę na temat tej pozycji? Choć jestem obecnie daleka od zachwytów nad tym, co się dzieje społecznie w Skandynawii, książkę czytało mi się dobrze. Sprowadza się ona w zasadzie do stwierdzenia, że nie ma nic lepszego dla dzieci niż ruch i swobodna zabawa na dworze. Nie powinien nas od tego bynajmniej odstraszać ani deszcz ani śnieg, a dzieci po prostu trzeba porządnie ubrać. Oczywiście, jak to w książce, która ma głównie na celu zaprezentowanie skandynawskiego modelu w Stanach (tam mieszka autorka), nie mogło zabraknąć tzw. disclaimera, czyli wyłączenia odpowiedzialności po polsku mówiąc - wychodzenie na dwór nie dotyczy np. huraganu czy burzy:) Dzieci powinny mieć swobodę w zabawie na dworze, mogą się ubrudzić, wejść w kałużę itd. Jest to realizacja idei Friluftsliv, co można przetłumaczyć jako życie blisko natury. Generalnie to truizmy, które przytoczone w tym poście, mogą brzmieć wręcz trywialnie, ale gdy pomyślimy, jak de facto żyją obecnie nasze dzieci, przebywając większość czasu w pomieszczeniach i z Ipadem w ręku, to jest coś na rzeczy.

Dla kogo jest ta ksiażka? Najbardziej chyba dla rodziców, a na pewno dla wszystkich mam. Spokojnie można kupić pod choinkę, wg mnie na pewno nie będzie to rozczarowujący prezent.

A co Wy sądzicie o skandynawskim stylu życia? Co się w nim Wam podoba, a co niekoniecznie?





Books about how we would all like to live like French people, used to be very popular some time ago. Than it became popular to learn about hygge and Scandinavian lifestyle. Therefore sooner or later a book about Scandinavian or, more precisely, Swedish upbringing must have been published. I am writing today about a book 'There's No Such Thing as Bad Weather' by Linda Akeson McGurk.
What do I think about this book? As far I am not right now a big fan of what's happening in Scandinavian society, I read this book with interest. It can be summarized that there is nothing better in upbringing kids than spending as much time as possible outside on playing in what the kids want to play. We should not be afraid of snow or rain, we should simply dress up our kids properly. Of course, as the author lives in the United States and the book is aiming at promotion of Scandinavian lifestyle to Americans, it had to contain a disclaimer that it does not refer to storms or hurricanes:)
Kids must feel free playing outside, they may get dirty or jump into puddles. It is an implementation of Friluftsliv idea into life, which means being close to nature. Generally it may sound like truism but when we think about kids' life nowadays, they really spend too much time home or at school with their IPads.
For whom is this book? Surely it is a good Christmas gift for all parents, especially for mums. They should not be disappointed.

What do you like or dislike about Scandinavian way of life? Please share your opinions.



Gdzie na obiad pod Warszawą nad wodą?/Where to have dinner nearby Warsaw by a pond

Gdzie na obiad pod Warszawą nad wodą?/Where to have dinner nearby Warsaw by a pond



Kolejny post z cyklu "lato w mieście". Zdaję sobie sprawę, iż dzisiejsza propozycja spędzenia czasu pod Warszawą, może zainteresować bardziej Warszawiaków niż gości w naszym pięknym mieście, ale inspiracji podobno nigdy dość.
This is my second post about summer in the city. I realize that today's post about spending time nearby Warsaw may be more interesting for inhabitants of this beautiful city and not our wellcomed tourists, but they say it's never enough of good inspirations.



Chodzi o restaurację Łowisko w Piorunowie koło Błonia. Dystans akurat taki, że jak komuś się chce wyjść z domu i odpalić samochód, to na obiad w weekend jak znalazł.
It is a restaurant in Piorunowo, nearby Blonie (one of the small satellites of Warsaw) - at a distance that can be easily reached by a car which makes it perfect for a weekend dinner or lunch.



Co mnie urzekło w tym miejscu? Kuchnia nie jest zbyt równa. Łowisko to łowisko - nazwa zdaje się, że powinna zobowiązywać, niestety ryby, przynajmniej smażone, o czym za chwilę, nie do końca przypadły nam do gustu. Za to z czystym sumieniem mogę Wam polecić zupę rybną. Cen nie będę podawać, jeśli ktoś jej zainteresowany, z łatwością odnajdzie je na stronie restauracji.

What is so particular in this place? Unfortunatelly not fish although it should be perfect ('lowisko' means in Polish 'fishery'). Well, I can recomand fish soup.



Smażone ryby w Łowisku niestety, przynajmniej my mieliśmy takie wrażenie, składają się głównie z panierki. Za to obfitość i smakowitość sałatek i surówek oraz rozmiar porcji może niejako rekompensować ten minus.
Fried fish in Lowisko, at least we had such impression, is about a thick coating. But the abundance of salads and size of portions may recompence this minus.



Za to jakie okoliczności przyrody! Wjeżdżacie w kępę drzew, by Waszym oczom ukazał się drewniany budynek nad stawem, obok duży plac zabaw, więc macie z głowy większe pociechy na czas obiadu. Siedzicie albo w budynku, albo tuż nad samym stawem na drewnianym pomoście - my oczywiście wybraliśmy tą drugą wersję - z widokiem na wodę, gdzie można wykupić sobie prawo do łowienia ryb, a zatem osoby szczególnie chętne na świeżą rybkę, nie muszą zdawać się w tej materii na kucharza z Łowiska.

The big advanatge of this place is the naure. You drive into a kind of little forest and you spend time in a wooden building just by a pond. There is also a playgound nearby so if you want to get rid of older kids - it is a good option. You can sit or in the buiilding of by the pond - of course we chose the second option. You can also buy a right for fishing which is a good choice if you do not want to depend on the cook with respect to fthe reshness of the fish.




Interesujące dla mnie było to, że choć właśnie można z pomostu podziwiać m.in. teraz takie kwiaty, to znaczna część ludzi wybiera pobyt w budynku i miejsc nad wodą nie brakuje.
It was kind of interesting for me that despite the beatiful option to sit by the water, many poeple prefered just to stay in the building so there were always free tables by the pond.



Ok, starczy zdjęć z kwiatkami, wracamy do menu.
Ok, it's enough of flowers shots, let's come back to the menu.



Ale jeszcze trochę prywaty i zdjęcia z moimi chłopakami:)
But some more private issues and picrures of my boys:)



Ci z Was, którzy śledzą mój profil na Instagramie, najpewniej część z tych zdjęć znają, gdyż malowniczość tego zakątka skłoniła mnie do cykania zdjęć na lewo i na prawo.

Those of you who follow me on Instagram, know probably some of these pictures but this place is so colorful that I was taking pictures of practically everything.



Jak ktoś nie ma ochoty na rybę, zawsze może wpaść tu na pizzę z pieca.
If someone does not feel like eating fish, may always take a pizza from the owen.



Pizza poprawna, ciasto smaczne, mąż narzekał jednak na nadmierną ilość dodatków, ale wiadomo, że powód do narzekania zawsze się znajdzie:)
Pizza was ok, my husband said it had too many ingredients but of course there will always be a reason for complaining:)



Sami oceńcie, wg mnie wygląda całkiem apetycznie.
Decide yourself, for me it looks tasty.



Dla mnie najważniejsze było to, że po godzinnym obiedzie tam, czułam się, jakbym zaliczyła kilkudniowy wypoczynek na świeżym powietrzu.
For me the most important was that after an hour spent there I felt like I had a few days holiday.
Look deep into the April face...

Look deep into the April face...


Look deep into the April face



A change is clearly taking place


Looking for the summer


The eyes take on a certain gaze


And leave behind the springtime days
 

Go looking for the summer


The time has come and they must go
 

To play the passion out that haunts you so
 

Looking for the summer
 

Remember love how it was the same
We scratched and hurt each others' growing pains
We were looking for the summer


And still I stand this very day
With a burning wish to fly away
I'm still looking, looking for the summer

Zdjęcia z naszego poprzedniego weekendu (Port Nieporęt i Port Pilanwa nad Zalewem Zegrzyńskim), gdzie w powietrzu czuć było nie tyle wiosnę, co już lato. Szkoda, że na razie nie można tego powiedzieć o dzisiejszej niedzieli. W tle moja ulubiona piosenka Chrisa Rea.

Pictures taken last weekend (Zegrzynski Lake nearby Warsaw, Port Nieporet & Port Pilawa) when there was not even spring but summer in the air. Pity that you cannot say so about this Sunday. Text of my favourite Chris Rea's song.


No i mamy zimę.../Finally we are having winter

No i mamy zimę.../Finally we are having winter


Nie to, że bym była wielką milośniczką zimy, ale weekend mamy piękny, trzeba przyznać, zwłaszcza, póki snieg nie wchłonie stołecznego brudu i soli z ulic;-)
Not that I am a big fan of winter but we are having a beautiful weekend, especially and the snow is still white and has not yet absorbed the whole dirt and salt from capital streets:)


Warto było przebrnąć przez piątkowy horror komunikacyjny, który zawsze towarzyszy
pierwszym dniom opadów w Warszawie, dla takich widoków. 
It was worth to suffer communication horror which always accompany first snow in Warsaw to enjoy such views.

No i po to, by zobaczyć pierwsze próby saneczkarskie mojego syna:) Spodobało mu się!
And to see first sledge tries of my son:) He liked it!


No i pierwszy porządny bałwan tej zimy!
And a first real snowman this winter!


Przypomnijcie mi, że się zachwycałam śniegiem, jak zacznie się błoto i sól przeżre mi na wylot nowe buty:)
Please feel free to remind me that I loved all this snow when it starts melting and my new shoes become destroyed:) 


Ps. nie jesteśmy w lesie ani w górach tylko w sercu warszawskiej woli - w Parku Szymańskiego.
By the way are not in a forest and not in the mountains but in a park in Warsaw.


A jak udał Wam się pierwszy śnieżny weekend?
And did you enjoy a snow weekend (of course, of climate permits)?
Niekończące się lato/Endless summer

Niekończące się lato/Endless summer


Może się powtórzę, a na pewno nie będę oryginalna, ale lato to moja ulubiona pora roku.
Lubię upały, lubię słońce, ba, nawet lubię lato w mieście:)
Maybe I am going to repeat what I have already said and I will not be original probably but summer is my favorite season.
I love hot days, sun and I even like summer in the city!


Niech więc trwa jak najdłużej, a my korzystamy z niego, na ile tylko jest to możliwe!
Let is stay with us as long as it is possible and we are using its advantages to the fullest extent!


O restauracji w Marina Diana pisałam już w zeszłym roku tu, w samych pozytywach. Niestety tym razem mogliśmy już tylko zachwycać się widokiem na Zalew Zegrzyński z tarasu, natomiast jedzenie i desery, ba, nawet mrożona kawa, były mocno takie sobie. W kawie na przykład w ogóle brakowało smaku kawy, co jest co najmniej zadziwiające.

About the restaurant at Marina Diana Hotel I wrote last year here and I was very pleased with everything. Unfortunately this time we could only be excited about the view over Zegrzyński Lake from the restaurant terrace because the food, desserts and even the ice coffee were just so so. For example in my coffee I could hardly feel the coffee flavor which is strange indeed.


Ok-przyznaję, że wszystko było ładnie podane, a lody, jak to lody, całkiem smaczne, ale czasem to po prostu nie wystarcza, zwłaszcza, gdy ma się oczekiwania.
Ok - I must admit that everything was nicely served, and ice-cream like it usually happens, good but sometimes it is not sufficient, especially if you expect more.


Czy zdarza Wam się tak rozczarowywać co do miejsc, w których niegdyś można było smacznie zjeść, czy tylko my jesteśmy takimi pechowcami?:)
Does it happen also with you to be disapointed by the places in which you loved eating or only we are so unlucky fellows?:)

Ale teraz o planach na lato (zapewne niejedno z nas ma podobne):
1) Po pierwsze jak najwięcej czasu chciałabym spędzać na powietrzu, ładując akumulatory na chłodniejsze dni. Na razie różnie to wychodzi, ale winię za to dość deszczowe dni jakie nas ostatnio mocno ograniczały. Chwilowo miałam wrażenie, że mamy już październik. 
2) Najeść się lodów za wsze czasy (zwłaszcza z mojej maszynki), a także owoców. Z tym drugim jest, powiem szczerze, nie najlepiej ostatnio, truskawki już się skończyły, a czereśnie jakieś też wodniste w tym roku. Marzą mi się jagodzianki:) No i planuję wreszcie dotrzeć na smażone okonki nad Zalewem!
3) Odświeżyć kontakty towarzyskie, gdyż ostatnie 2-3 lata strasznie zaniedbałam znajomych z przyczyn obiektywnych (Oleś).
4) Pojechać na przełomie września i października do Malagi (mam naprawdę wielką nadzieję, że to będzie możliwe). 
5) Nanosić się letnich ciuchów, tak, żeby aż się opatrzyły, słowem do oporu:)


And now about my summer plans:
1) I would love to spend as much time as possible outside. To be honest, lately it's been hard because of the rainy days more like in October.
2) Eat a lot of ice creams (and make them in my machine) and fruits. Again, the latter may be difficult, strawberries are over now and cherries are not so good this year.
3) Refresh my social relations that I have been neglecting for the last 2-3 years for the objective reasons (little Alexander:).
4) Visit Malaga, Spain this September/October. I really hope it will be possible.
5) Wear summer clothes all the time so I could feel in the autumn that it's enough, I want something new:)

Dużo tego, czy nie dużo? Czas pokaże.
It's much or not so much? The time will show.


Jak spędzacie lato? Jakie macie plany z nim związane?
How is your summer so far? What are your plans for summer?


Warszawskie zoo - czy warto?Warsaw zoo - is it worth seeing?

Warszawskie zoo - czy warto?Warsaw zoo - is it worth seeing?


Przyznam się, że zawsze lubiłam chodzić do zoo, nawet jako dorosła już osoba. Teraz mam powód, by bywać tam częściej - Olek zaczął już ten wiek, w którym otoczenie jest bardzo interesujące, choć w czasie ostatniej wizyty widziałam rodziców nawet z niemowlakami. Ile z tego skorzystały, nie wiem, ale na pewno rodzice wypoczęli.
I must admit I have always liked going to zoo, even being an adult. Now I have a reason to be there more often - Alexander is at the age when everything around is interesting but during the last visit I saw parents with really young infants. I do not know whether their kids had any use of this visit but at least their parents looked relaxed.


W zoo byliśmy w długi weekend. Ogromne kolejki do kas początkowo nas zniecheciły, ale wszystko szło sprawnie, obsługa na kilka kas, choć płatności tylko gotówką.
We were at the zoo during Polish bank holidays, long checkout ques looked at the beginning discouragingly but everything went very fast despite the fact they accepted cash only.

Bilety dla dorosłych kosztują 20 złotych, o systemie zniżek lub darmowych wejść przeczytacie na stronie warszawskiego zoo.
A ticket for the adults costs app. EUR 5, about a system of discounts and free entrances you can read at the zoo web pages.


W zoo jest ponad 500 gatunków zwierząt i stale przybywa nowych. Z nowości, których wcześniej nie widziałam, na pewno jest rekinarium oraz nowy pawilon dla małp.
There is more than 500 species of animals at the zoo and they are still buying new ones. You can visit a new aquarium for sharks and a new house for monkeys.

Słodko prezentuje się rodzina nosorożców:)
The rhino's family looks really sweet:)
Naliczyliśmy 3 całkiem żywotne słonie.
We were able to see 3 quite vivid elephants.


Olek zafascynowany słoniami lub raczej siedzeniem na ogrodzeniu:)
Alexander was fascinated with the elephants or rather maybe with sitting on the fence:)


Żyrafy są widoczne jedynie z dużego dystansu, z którym tradycyjnie mój aparat sobie średnio radzi.
The giraffes are visible only from a distance and my camera is not doing well in such situations.


W parku można naprawdę miło odpocząć, są kwiaty, wszystko jest zadbane, jak ktoś chce jest dużo miejsc typu mała gastronomia, lody, gofry itd.
You can really relax in the park, there are flowers, everything is well maintained, there are many places in which you can have a snack or ice creams or waffles.


Szczerze mówiąc, zawsze się zastanawiam, czy nie poświęca się w takich miejscach zwierząt dla zaspokojenia ludzkiej ciekawości.
To be honest, I am always thinking wheter the animals are not a victim of human curiosity in such places.


Oczywiście teraz filozofia zoo się zmieniła, mówi się o ochronie i rozmnażaniu ginących gatunków. 
Of course now the philosophy of such places has changed, they are talking about protection and multiplication of endangered species.



Na szczęście większość wybiegów jest duża a roślinność imponująca.
Most of the paddocks are big and there is a lot of plants.


A propos zaspakajania ciekawości ludzkiej - pierwszy raz widziałam takie oto zwierze - nazywa się takin.
When we are talking about human curiosity - I have seen such an animal for the first time - it is called takin.


Szczerze-nie przepadam za widokiem pawianów:)
To be honest - I do not like baboons' image:)


Za to widok flamingów zawsze będzie mi się kojarzyć z Policjantami z Miami:) Pamiętacie ich czołówkę? To było coś w tych ponurych czasach w Polsce:)

And view of flamingos will always remind me about 'Miami Vice':) Do you remember the begining of each movie?


A co Wy sądzicie o takich miejscach? Warto czy omijać z daleka?
And what do you think of such places? Are they worth visiting?

Copyright © 2016 daleka droga , Blogger