Co zobaczyć na Naxos - najstarszy monastyr Panagia Drossiani  (cz.3)/What to see on Naxos - the oldest monastery Panagia Drossiani - part 3

Co zobaczyć na Naxos - najstarszy monastyr Panagia Drossiani (cz.3)/What to see on Naxos - the oldest monastery Panagia Drossiani - part 3



Zwiedzanie niektórych zabytków na Naxos miałam w planach jeszcze przed wyjazdem. Nie należał do nich jednak ten monastyr, o którego istnieniu dowiedziałam się dopiero studiując szczegółową mapę wyspy podczas wyjazdu.

I had planned visiting certain Naxos monuments long before our stay there but about this monastery I found out just visiting the Island, studying the road map.



Świetnie, że się tak zdarzyło, bo Panagia Drossiani to nie tylko najstarszy monastyr na Naxos, ale podobno, jak gdzieś czytałam, jeden z najstarszych na wyspach greckich. Datuje się go na 6 w n.e.

Great that we discovered it as Panagia Drossiani is not only the oldest monastery on Naxos but also one of the oldest on Greek Islands. It dates back at 6th century AD.



Mieliśmy dwa podejścia do odszukania jego lokalizacji. Położony jest bowiem w sercu wyspy, teoretycznie łatwo go zobaczyć, jadąc do Apollonas w celu podziwiania kurosów (kliknij tu), w praktyce jednak oznakowania przy drodze są tak mylące, że za pierwszym razem wylądowaliśmy przy współczesnym kościele pod wezwaniem, bodajże, Św. Barbary. Mój mąż był już gotów uznać, że to bardzo rozczarowujący najstarszy monastyr właśnie, ale oprotestowałam ten pomysł i we właściwe miejsce wróciliśmy następnego dnia.

We tried twice to find its localization. It is located in the middle of the Island, theoretically it should be easly reachable from the road to Apollonas when you can admire the Kuroi (click here), in practice however the road signs are so misleading that on the first day we ended up nearby quite a modern church, as far as I remember, dedicated to Saint Barbara. My husband was almost ready to believe that it was the most dissapointing oldest monastery on the Island but I made him to try on the other day.


I to była dobra decyzja, bo rzeczywiście, miejsce jest i urokliwe i warte obejrzenia.
It was a good decision as the place is charming and worth seeing.



Niestety wnętrze monastyru nie było dostępne, czego srodze żałujemy, ale i tak, to co można było podziwiać z zewnątrz robiło wrażenie. Kościół nie jest duży, ale swą masywnością sprawia wrażenie małej twierdzy.
Unfortunatelly it was closed and we could not see its interior but what you can admire from outside it was impressive. The church is not big but due to its massive construction, makes an impression as it is a small fortress.



Świątynia jest poświęcona Matce Boskiej.
The church is dedicated to Virgin Mary.


Wokół monastyru jest ulokowany malutki cmentarz, cichy i nasłoneczniony, jeden z tych, na których nie tak chyba strasznie leżeć:)
Around the monastery there is a small cemetery, silent and sunny, one of these on which it is not so scary to be burried:)



Spójrzcie na te detale budowli, robią wrażenie, nieprawda?
Look at the details of the building, they make impression, aren't they?



Chyba najbardziej te kopuły.
Probably mostly the copulas.



Wg niektórych źródeł wezwanie świątyni tłumaczone swobodnie jako Matka Boska Płacząca (dosłownie "Mokra") wywodzi się od ikony, która ma płakać każdorazowo, kiedy wsi zagrażać ma niebezpieczeństwo.
The name of the church can be translated as Crying Virgin Mary (exactly 'Dewy')and it derives from the icon weeping all the time the village is in danger.



Dosłownie widzimy na własne oczy początki architektury wczesnochrześcijańskiej.
We literally see in front of our eyes the beginning of early Christian architecture.



Dopiszę jeszcze, że w niektórych źródłach spotkałam się z datowaniem świątyni na nawet 4 wiek naszej ery.
I would also add that in some sources I found information that the church dates back to 4th century AD, so even earlier.



Bardzo żałujemy, że nie dane nam było zobaczyć wnętrza - ikon i fresków, ale cieszymy się, że tam wróciliśmy i w ogóle odnaleźliśmy to niezaprzeczalnie piękne miejsce.
We regret not seeing the interiors - icons and frescos but we are glad that we came back here and found this indisputably beatiful place.
Co zobaczyć na Naxos cz. II - Portara/What to see on Naxos (part 2) - Portara

Co zobaczyć na Naxos cz. II - Portara/What to see on Naxos (part 2) - Portara



Symbolem Naxos i najczęściej chyba fotografowanym obiektem są te marmurowe drzwi do świątyni. Obecnie prowadzą donikąd i możemy, jak w ramie, oglądać przez nie błękit morza.

The symbol of Naxos and probably the most photograped spot on the island are these marble doors to a temple, currently leading of course to nowhere, throughout which we can admire, like in a picture frame, the blue sea.



Budowa świątyni, przeznaczonej najprawdopodobniej dla kultu Apolla, była rozpoczęta w 530 roku przed Chrystusem, przy czym nigdy nie została ukończona i jak to często bywa, z miejscami, które w założeniu mają być największe i najokazalsze, wkrótce została porzucona.

The construction works began probably in 530 BC and they were never finished as it often happens with buildings that are supposed to be the biggest and make impression. The cult was also abandoned there relatively soon.



O przeznaczeniu świątyni dla kultu Apolla świadczyć ma kierunek, w którym zbudowana została świątynia - w stronę Delos, wyspy poświęconej właśnie temu kultowi. O Delos możecie poczytać więcej w moim bardzo starym poście (kliknij tu). Wg innych źródeł świątynia mogła być poświęcona Dionizosowi.

The assumption that the temple id dedicated to Apollo is supposed to be confirmed by the direction it is located - towards Delos Island, which was a center of this cult. You can read my very old post about Delos (click here). According to some other sources the temple was dedicated to the cult of Dionysus.



Jej losy potoczyły się następująco - najpierw została przerobiona na kościół chrześcijański, a za okupacji tureckiej rozebrana dla budulca, ostało się tylko wejście, gdyż kawałki marmuru były zbyt długie by je transportować. Wbrew pozorom, nie zniszczyło jej, jak wiele starożytnych miejsc w Grecji, trzęsienie ziemi.

Anyway it was also used as a Christian temple and during the Turkish occupation it was dimantled. They left only the doorway as the pieces of marble were too long to be transported. This time not an earhquake, as it often happened, but a human distroyed the ancien monument.



Portara jest położona na malutkiej wysepce połączonej obecnie z Naxos długą groblą.
Portara is located on a small Island nearby Naxos connected with a long causeway.



Nie tylko widok na Portarę, ale i widok na miasto od Portary, jest po prostu zachwycający.
Not only the view over Portara but also the view over the city from Portara is simply amazing.



Wiejące intensywnie meltemi i wyjątkowo wysokie fale, rozbijające się o groblę, powodują, że można się tu zatrzymać i podziwiać, podziwiać, podziwiać.
The very strong meltemi wind and relatively high waives hiting the causeway, make this place ideal for admiring...
Moi ulubieńcy lata/My summer favorites

Moi ulubieńcy lata/My summer favorites



Dziś małe podsumowanie ulubieńców lata. Pomyślałam sobie, że to nie tylko takie zwykłe bloggerskie podsumowanie, ale także doskonałe sposoby na jego przedłużenie. Co prawda kalendarzowe nadal trwa i jeszcze miesiąc przed nami, ale dla mnie 1 września stanowi zawsze symboliczne zamknięcie mojej ulubionej pory roku. Jeśli żal Wam lata, jak mnie, zawsze warto zrobić wszystko, by korzystać z niego jak najdłużej:)
Today a summary what I have been liking this summer. I thought it is not a usual blogger's post but also good ideas how to prolong summer. Despite the fact that the calendar one will last one more month but for me firts day of September is a symbol of the end of my favorite season. If you feel sorry about it like I, maybe it is worth to do something to take advantage of it as long as possible:)



Jako pierwszy faworyt cudowna po prostu poduszka od Persalo z naszymi zdjęciami z tegorocznych wakacji z Naxos. Jeśli korzystacie z konta w Instagramie, to być może macie takie samo odczucie - żal mi czasem było, że wiele wspomnień fotograficznych z naszego życia po prostu trafia w Instagramową studnię bez dnia i z czasem ulega zapomnieniu. Możliwość wydrukowania zdjęć z Instagrama na czymś trwałym, co zostanie ze mną na dłużej, uważam za świetny pomysł. Na stronie można zamówić nie tylko podsuszki w różnych rozmiarach, ale także np. casy na telefony, retro zdjęcia, zdjęcia w ramkach (do obejrzenia tutaj). Dodatkowo to świetny pomysł na prezent, np. taka poduszka to coś, co można wręczyć naszym mamom, które zawsze twierdzą, że nic nie potrzebują, bo wszystko mają:)

My first favorite is a pillow from Persalo with our pictures from Naxos holidays. If you use Instagram maybe we have the same feeling - I feel sorry for the fact, that the photos once published disappeared somehow in a bottomless well and are consigned to oblivion. A possibility to print the pictures on something that will last longer, I find a good idea. You can order on this site not only pillows of different sizes but also cases for smartphones, vintage style pictures and pictures in nice frames (check here). Additionally I find it a good idea for gifts, for example such a pillow is perfect for our Mums because most of them delcare that they do not need anything.



Drugim faworytem było miejsce - warszawska cukiernia Pasticceria Mignon na Siedmiogrodzkiej pod numerem 1. Różne rodzaje ciastek na wagę plus doskonała kawa i włoskie oranżady oraz oczywiście lody, przy czym możliwość konsumpcji przy stylowych stoliczkach na ulicy pod pięknymi drzewami, można poczuć się trochę jak na południu Europy. Takie przedłużone wakacje w mieście. Jeśli będziecie w Warszawie, lub tu mieszkacie, koniecznie wypróbujcie. W ogóle idea jedzenia tak długo jak się da na powietrzu, to dla mnie naturalne przedłużenie wakacji;)
My second favorie is a pastry shop called Pasticceria Mignon on 1 Siedmiogrodzka Street in Warsaw. A good selection of cakes, good coffee and Italian orangeade and of course ice cream. You can try everything outside under big trees and on vintage style round tables - for a moment you can feel like in the south of Europe. If you happen to be in Warsaw, try it out. Generally the idea to eat outside is a good natural way to prolong holidays mood:)



Trzecim faworytem lata są i były drobiazgi z różnymi wakacyjnymi motywami (przykładowy wybór poniżej - zeszyt z Tiger'a, torebka Zara, słomki z Rossmana, tropikalny krem do rąk od Eveline, woda perfumowana Sea and Sun in Cadaques), przy czym jakoś dopiero w tym roku odkryłam w pełni urok takich umilaczy codzienności. Moda na tropikalne motywy nie pierwszy sezon gości w sklepach, pewnie prędzej czy później jej główna fala minie, ale póki co, cieszmy się i korzystajmy.
My third summer favorite are bits and bobs with holidays prints (undernath just selected examples - a notebook from Tiger, Zara's bag, straws from Rossman, tropical hand cream from Eveline, Sea & Sun in Cadaques parfume water). I discovered this trend only this year. It is staying with us at least from last seaosn in shops and it will be gone sooner or later but why not to use it as long as it is available in good selection.



A co było faworytem Waszego lata? Napiszcie koniecznie, zawsze warto się zainspirować wzajemnie!
What was your summer favorite this year? It is always good to share inspirations!
Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Donna Leon "Woda wiecznej młodości"


W jednym z poprzednich postów proponowałam Wam pierwszą książkę do wakacyjnej walizki – „Niespłacone długi” (kiknij tutaj) – kryminał dziejący się w upalnych Atenach. Zapowiadałam także, że następnym razem trafimy do Wenecji wraz z moją ulubioną serią kryminałów o inspektorze Brunettim. Ponieważ sierpień jest głównym miesiącem urlopowym, zabieram się do roboty, bo być może któreś z Was zdecyduje się zebrać ze sobą książkę z dzisiejszego posta.

W „Wodzie wiecznej młodości” Donny Leon, jak już wspominałam, przenosimy się do Wenecji. Miejsce turystyczne, ale przecież żyją tam też ludzie. A jeśli gdzieś są ludzie, to pojawiają się również namiętności, które potrafią doprowadzić do zbrodni. Podczas towarzyskiego spotkania u arystokratycznych teściów komisarza, starsza pani prosi Brunettiego o przeprowadzenie śledztwa w sprawie jej wnuczki, która najprawdopodobniej padła ofiarą zbrodni, a wrzucona do jednego z weneckich kanałów traci pamięć i cofa się do poziomu siedmio czy ośmiolatki, choć obecnie ma 30 lat. Więcej fabuły Wam oczywiście nie opowiem, za to parę słów, dlaczego w ogóle podoba mi się seria kryminałów Donny Leon. Po pierwsze uwielbiam Wenecję, więc jeśli narracja obejmuje poruszanie się weneckimi kanałami i zaułkami, od razu jestem uwiedziona. Po drugie w książce jest zawsze obecne szerokie tło społeczne. Nie zawsze podzielam poglądy wyrażane ustami postaci, choć wydaje mi się, że i tak ewoluowały z lewicowych, by nie powiedzieć lewackich, w kierunku rozczarowanego Europejczyka (już nie wszyscy emigranci są biednymi ofiarami mafii). Po trzecie wreszcie jeśli ktoś lubi jeść, na pewno znajdzie tutaj wiele interesujących opisów dań kuchni włoskiej. Kiedy komisarz wraca do domu, już od progu pachnie coś pysznego i koniecznie sezonowego. Ponieważ jest to jednak mimo wszystko powieść, nie ma przepisów, jeśli ktoś jest jednak zainteresowany, autorka swego czasu przygotowała, nękana przez czytelników, specjalną książkę z wybranymi kulinarnymi fragmentami swoich powieści i odpowiadającymi im recepturami na konkretne dania. O książce tej możecie przeczytać klikając tu, też bardzo polecam, wypróbowałam i dania sią zawsze bardzo udane.

Kryminałów Donny Leon nie trzeba czytać w jakiejś szczególnej kolejności, dlatego spokojnie możecie zacząć od dziś polecanego. Lektura jest bardzo przyjemna, więc idealnie sprawdzi się na urlopie.


 

Waters of Ethernal Youth
Donna Leon

In one of the previous posts I recommended to you a first book ‘Expiring debts’ (click here) – a crime novel which plot takes place in hot Athens. I also announced that next time we would visit Venice with my favorite series of crime novels about inspector Brunetti. As August seems to be the most popular month for holidays, this is a good book to pack to your suitcase.

In ‘Waters of Eternal Youth’ we travel to Venice. A place full of tourist but we should remember also that people live there like in any other places in the World and it means passions that can lead to crimes. During a get-together at Brunetti’s in-laws house an old lady asks Brunetti to conduct investigation with respect to her granddauther who, most probably, became a victim of a crime, being thrown into one of Venetian canals. She does not remember anything and lives like 7 or 8 years old kid being actually 30 years old. I will not say what happened, instead I would focus on the advantages of this series.

First of all Venice is among my most favorite cities so if the plot focuses on moving along or in Venetian canals and lanes, I feel already seduced. Secondly in the books you always find a detailed social background. I do not always share the ideas although I think the author evaluated from left-wing into the direction of a disappointed European (emigrants are not always victims of mafia). Thirdly if you like to eat, you will find in the books many description of dishes of Italian cooking. When the inspector comes back home there is always something nicely smelling and seasonal waiting for him. This is not a cook book but if you are interested the author prepared a special book, requested by readers, full of excerpts from novels referring to what is eaten by the inspector and with recipes for particular dishes. You can read more by clicking here and I can recommend it also – I tried some recipes and the dishes are always very successful.

You do not need to read the books in any particular order, therefore you may start as well from ‘Waters of Eternal Youth’. The book is very pleasant so it will be perfect for your holidays.
Co zobaczyć na Naxos cz. 1 - Kolosy z Naxos/What to see on Naxos (part 1) - The Kuroi from Naxos

Co zobaczyć na Naxos cz. 1 - Kolosy z Naxos/What to see on Naxos (part 1) - The Kuroi from Naxos


Pierwszy raz odwiedziłam Naxos ponad dekadę temu, byłam wówczas na jednodniowym rejsie z Mykonos. Z siostrą obejrzałyśmy wówczas z grubsza stolicę, choć przyjechałyśmy wówczas głównie po to, by zobaczyć porzucone przez starożytnych budowniczych kurosy.

Na Naxos w V w. p.n.e. rozpoczęła się podobno prawdziwa produkcja tzw. kurosów. Kurosy to rzeźby przedstawiające mężczyzn, przedstawionych w pozycji symetrycznej pionowej. Powstawały pod wpływem kultury egipskiej i są charakterystyczne dla wczesnej fazy rozwoju rześby greckiej. Nie słyszałam, by na innych wyspach greckich można było zobaczyć coś podobnego.

When I was first time on Naxos a decade or so ago, on a one-day cruise from Mykonos, we have seen with my sister the capital but went there mostly to see the Kuroi.

I found out in Internet, that in the 5th century BC a real production of Kuroi had developed. Kuroi are statues of men, depicted in an axial symmetrical position. They were made under Egyptian influence and they look like an early stage of Greek sculpture. I have not heard that on other Greek Islands such abondened sciulptures could be seen.


Do pierwszego kurosa na pierwszym zdjęciu wówczas nie dotarłyśmy. Leży on porzucony w kamieniołomie w miejscowości Flerio. Dojeżdża tam autobus, jednak połączenia na Naxos do dalszych miejscowości w czerwcu nie były jeszcze zbyt częste i sami dotarliśmy tam wypożyczonym samochodem. Droga jest, owszem, malownicza, ale dla Młodszego była ciężka do wytrzymania. Ciągłe zakręty wymagają dobrych umiejętności za kierownicą, ale moim zdaniem trzeba zobaczyć koniecznie.

I have not seen the Kuroi when I was there for the first time. It lies abandoned in a quarry in Flerio. There is a bus connection but in June they were not enough frequent and we reached it by a rented car. The road is indeed pictureque but very switchback and my younger son hardly endured it. You need to be a good driver to get there but it is surely worth it.


Drugi z kurosów znajduje się w Melanes po środku wyspy, a dokładniej w czyimś ogrodzie. Miejsce jest zupełnie odmienne od poprzedniego - pełne cienia i wilgotne. Wejście do kolosa jest nieodpłatne, za to właściciele obok mają niewielką kafejkę, gdzie można coś wypić i kupić winogrona prosto z krzaka.

The second Kuroi is located in Melanes in the middle of the Island and more exacly it lies in a private garden. The place is very different from the first one - full of shade and water. The entrance is free of charge. The owners have a small cafe nearby in which you can drink something or buy grapes stright from their garden.


Trzeci kuros znajduje się w Faranghi. De facto jest położony w tej samej lokalizacji co Melanes, ale trzeba się udać na 5-10 minutowy spacer ostro pod górę, tym razem po wyschniętych łąkach, gdzie pasą się na co dzień owce. Wysiłek się znów opłaca, gdyż oprócz kurosa możemy podziwiać piękne krajobrazy.

Kouros of Faranghi is de facto located in the same localization as Melanes but you need to take 5-10 minutes walk sharply upworth, this time on dried meadows where on every day basis sheeps are pastured. The efford is again worth it as apart from the Kuroi you may also admire beatiful views.




Jak widzicie kurosy z Melanes i Faranghi odróżniają się znacząco od pierwszego, są bardziej człekokształtne i obrobione przez starożytnych rzeźbiarzy.
As you can see Kurois from Melanes and Faranghi differ immensly from the first one. They are more anthropoidal and elaborated by the ancient sculptors. 


Wszystkie trzy jednak robią niesamowite wrażenie swoją wielkością i z pewnością nie jeden miłośnik UFO znajdzie tu inspirację dla dalszego snucia swoich przemyśleń:-) 
Który z kurosów wpadł Wam najbardziej w oko? Pojechalibyście je zobaczyć?

They all make increadible impession with their dimensions and probably not a single UFO lover would find here an inspiration for futher theories;-) 
Which of the Kuroi made the biggest impression to you? Would you like to see them one day?

Ktora wyspa grecka na wakacje - cz. 3?/ Which Greek Island for holidays - part 3

Ktora wyspa grecka na wakacje - cz. 3?/ Which Greek Island for holidays - part 3


Kolejny post z cyklu "Która wyspa grecka na wakacje" (poprzedni można przeczytać tu i tu), będzie dotyczyć trzech wysp cykladzkich, w tym jednej, którą odwiedziłam w tym roku, a mianowicie Naxos. Choć są to wyspy znane i cenione wśród turystów, przez Polaków są raczej dość rzadko odwiedzane, może dlatego, że nie ma na nie raczej wycieczek zorganizowanych, co dla mnie jest dużym plusem. Zaczynamy.

Milos

Obszerną relację z Milos możecie prześledzić u mnie, klikając tu. Z perspektywy roku mogę napisać, że wyjazd na Milos jest wart grzechu, gdy macie już zaliczone czołowe atrakcje greckie i szukacie głównie różnych cudów natury i krajobrazu powulkanicznego. Wyspa jest porównawczo z innymi mało turystyczna i jest to również jej duża zaleta.

Plusy: Lotnisko. Poza głównymi atrakcjami stosunkowo niewielka ilość turystów. Niesamowite formacje skalne o charakterze powulkanicznym. Najbardziej nieoczekiwane gorące źródła, podgrzewające morze nawet w zimną pogodę. Największe katakumby w Grecji - moim zdaniem ciekawostka na skalę europejską. Wszechobecny zapach siarki, który przypomina nam o wulkanicznym charakterze wyspy. Przepiękne kolorowe porciki, których odpowiedników nie widziałam na innych wyspach cykladzkich. Możliwość wypożyczenia motorówki za przystępną cenę - jedyna wyspa grecka, gdzie mogliśmy wynająć motorówkę na dzień by popłynąć podziwiać formacje skalne i jaskinie.

Minusy: Stolica nie jest portem. Główne miasto Adamas nie grzeszy urodą. Mówiąc wprost, jest po prostu brzydkie. Brak targu z owocami morza i rybami.

Today's post is again from the cycle 'Which Greek Island for holidays' (previous one you may read clicking here and here). We will talk about 3 Cycladedes, including one - Naxos - which I visit this year. They are known and popular among tourist but they are not that crowded in comparsion to more famous ones.

Milos

All posts from Milos you can read
clicking here. Thinking about it from one year perspective I would say Milos is perfect if you already have seen all main attarctions of Greece and you are looking mostly for miracles of nature and volcanic landscape. The island is not so tourist which is its big advantage.

Pluses: Airport. As I said, not so many tourists. Increadible volcanic rocks. The most surprising hot springs. The biggest catacombs in Greece. Beatiful colorful ports that I have not seen elsewhere in Greece. A smell of sulphur reminding of volcanic character of the island. A possibility to hire a motorboat for an affordable price which allows you to sail on your own to the sea rocks formations and caves.

Minuses: The capital is not a port. Ugly main port. No seafood market.



Naxos

Moje tegoroczne wakacje spędziłam na Naxos. Mniej więcej dekadę temu byłam tam na jednodniowej wycieczce z Mykomos co przypieczętowało nasze plany. Wiecej można będzie przeczytać tu.

Plusy: Najdłuższe i najpiękniejsze piaszczyste plaże ciągnące się kilometrami. Zabytki archeologiczne warte grzechu.

Minusy: Niezbyt czysta plaża miejska w stolicy, ale przy regularnych i relatywnie taniej możliwości dojazdu autobusem na inne piękne plaże można to uznać za małą niedogodność.

Naxos

My this year's holidays I spent on Naxos. I had been there app. a decade ago for one day trip from Mykonos and wanted to stay there and explore it better. More you will be able to read here.

Pluses: The longest and the most beatiful sandy beaches. Archeological monuments worth seeing.

Minues: The beach in the capital is a bit dirty but when you have good and relatively cheap bus connections with the other beatiful beaches, this is not a big problem.



Tinos

Ostatnia w dzisiejszym poście perełka Cyklad to mała wyspa znana głównie Grekom. Jest to duży ośrodek kultu Maryjnego dla osób chcących mieć dzieci - Sanktuarium Maryjne w stolicy, do którego pielgrzymują z tą intencją Grecy. Do sanktuarium jest stromo pod górę i wierzący Grecy wdrapują się tam na kolanach po rozłożonych dywanach. Miejsce w porównaniu z innymi wyspami spokojne i mało turystyczne.

Plusy: Przyjemna, niewielka i niezbyt zatłoczona stolica, jednocześnie posiadająca miejsce to spacerów i wieczorne życie. Niewielka stosunkowo powierzchnia pozwala na zapoznanie się z interiorem na piechotę w ramach dłuższych spacerów.

Minusy: Kamieniste plaże. Brak znaczących zabytków archeologicznych. Brak lotniska.

Tinos

The last of the Cyclades in this post is known mostly to Greeks. This is a big center of the cult of Saint Mary - Greeks who wants to have kids make pilgrimage here. The sanctuary is located on the top of sleep heel and believers wlak on their knees all the way on carpets covering the street. The place, comparing to other islands very quite and not so full of tourists.

Pluses: Pleasent, not big and not so crowded capital, having at the same time nice streets for walking and night life. Not so big area of the islands allows its explorations on long walks.

Minuses: Pebbled beaches. Lack of significant archeological monuments. Lack of an airport.


Którą z powyższych wysp odwiedzilibyście najchętniej?
Which of the above islands you would llike to vist most?
"Niespłacone długi" Petros Markaris - ksiażka do wakacyjnej walizki/'Expiring Loans' by Petros Markaris - a book for hoildays suitcase

"Niespłacone długi" Petros Markaris - ksiażka do wakacyjnej walizki/'Expiring Loans' by Petros Markaris - a book for hoildays suitcase


Jeśli wybieracie się na tegoroczne wakacje na południe Europy, a najlepiej do Grecji lub jeśli po prostu lubicie czytać powieści kryminalne wydawane w seriach, a przejadły Wam się nieco skandynawskie kryminały, dziś mam do polecenia nowość wydawniczą Noir Sur Blanc autorstwa greckiego pisarza Petrosa Markarisa „Niespłacone długi” (podtytuł „Trylogia kryzysu”). 

Tym tomem powieści inicjowany jest cały cykl o inspektorze ateńskiej policji Kostasie Charitosie, znanym i lubianym nie tylko w Grecji. Trafiamy do upalnych i wiecznie zakorkowanych Aten, miasta które mi się akurat podoba, choć u niektórych wywołuje ono mieszane uczucia, to ja osobiście mogłabym w nim mieszkać – połączenie wielkiej metropolii, archeologii i morza – cóż może być bardziej kuszącego? Wracając jednak do książki, trafiamy z akcją powieści w szczyt greckiego kryzysu gospodarczego, wieczne manifestacje i cięcia wynagrodzeń są na porządku dziennym. Swoją drogą, pracuję już circa 20 lat i nigdy nie dostałam ani trzynastki, ani tym bardziej czternastki, w związku z czym nie do końca jestem w stanie zrozumieć opisane tło społeczne i zamieszanie, jakie powoduje odcięcie tej części zarobków. Z książki dowiadujemy się, że większość Greków żyje lub żyła z kredytów, w tym nie tylko nieruchomościowych, co i u nas jest normą, ale i typowo już zachciankowych typu kredyt wakacyjny. Na marginesie, u nas nie jest zapewne lepiej, tylko my jeszcze na tyle nie podpadliśmy. Książka nie porusza jednak faktycznych powodów greckiego kryzysu.

Na tym tle rozgrywa się akcja powieści - miastem zajętym oglądaniem mundialu, wstrząsa seria brutalnych przestępstw skierowanych przeciwko przedstawicielom szeroko rozumianego sektora bankowego. Kolejne odcięte głowy prowadzą inspektora Charitosa przez zakorkowane ulice Aten do rozwiązania zagadki. 

Śledzimy równolegle codzienne życie inspektora, który niezbyt już chyba kocha i poważa swoją żonę, problemy jego zięcia i córki, delektujemy się z nim kolejnymi croissantami, kawą oraz souvlaki. 

Czy jest to książka, którą obowiązkowo trzeba przeczytać? Chyba nie, ale do walizki na podróż można śmiało zabrać i doczytać do końca. Jako miłośniczce greckich klimatów zabrakło mi trochę opisów życia codziennego, poza trzeci raz już wymienianymi korkami w Atenach. W tej kategorii bez porównania wygrywa seria wydawnicza również Noir Sur Blanc o inspektorze policji Brunettim autorstwa Donny Leon, której akcja rozgrywa się w Wenecji, przy czym planuję o niej napisać kolejnym razem. Być może „Niespłacone długi” po prostu tak skupiają się na kryzysie i kwestiach finansowych, że zabrakło w niej już miejsca na inne aspekty życia, bardziej pociągające dla turysty, jako część śródziemnomorskiego dziedzictwa kulturowego. Zobaczymy, jak będą wyglądać kolejne części serii, na pewno dam im szansę.

Skusicie się na taką wakacyjną lekturę?

Petros Markaris
'Expiring Loans'


If you are planning your holidays in Greece or Mediterranean countries or you simply like crime novels but you are already bored with Scandinavian novels, today I would like to recommand you a book by a Greek author Petros Markaris under a title ‘Expiring Loans' (or similiar, the original title is ‘Lixiprothesma Dania’). This is a part of series about Athenian police inspector Kostats Charitos, known and liked not only in Greece. We are visiting hot and crowded Athens with huge traffic jams. A city which is sometimes hated by people, but I personally love it for its mixture of huge metropolis, archeology and sea and could live it one day. The plot takes place during the deepest economic crisis, unpaid bank loans and big strikes are paralysing Greece. I do not fully understand the whole issue about the wages cuts, I have been working for app. 20 years and never been paid with 13th or 14th remuneration so this is rather exotic to me. We find out from the book that most of Greeks had bank loans, not only for real estate but also for holdiays etc. From the book we will not find out about real reasons and begining of the Greek crisis. With this background we would find out how the city focused on watching Mundial is shocked with the series of brutal muredrs commited on bank sector representatives. 

At the same time we are following the every day life of the inspector’s family. We may notice that his wife is irksome and we may also follow his son’s in law and daugher’s problems. We eat together with the inspector another croissants and souvlaki.

Is it a ‘must read’ book? Suerly not, but I may recommand it to pack it to your suitcase. As a fan of Greece I was a bit dissapoitned that there was too little social background apart of the economy issues. Maybe because the author is so focused on crisis that he had no place to show any other apects of Greek lifestyle which seems to be more pleasent and appealing to the visitors, as a part of Mediterranean heritage. Anyway, we may find out more about the inspector in another books of this author.

Did you have a chance to read any of the books of this author? Did you like them?



Copyright © 2016 daleka droga , Blogger