Nie takie całkiem dorosłe - książka pod choinkę/A book for Christmas gift

Nie takie całkiem dorosłe - książka pod choinkę/A book for Christmas gift


Wydawnictwo Muza

Kolejny post o książkach, jako że sezon przedświąteczny wybitnie takiej tematyce sprzyja. Nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem, że książka to zawsze dobry prezent, sama jednak nie pogardziłabym pod choinką trafiającą w mój gust lekturą. Do nich należałaby na pewno przeczytana przeze mnie ostatnio "Nie takie całkiem dorosłe". Jest to kontynuacja „Dziewczyny chcą się zabawić”, o której pisałam wcześniej (klik). Spotykamy te same bohaterki rodem z Łodzi, jednak nieco starsze, stąd i problemy pojawiają się bardziej poważne. Czytając książkę, ma się jednak nieodparte wrażenie, że to znów nastolatki, a nie dorosłe osoby, rzeczywistość je nieco przerasta. W zasadzie chyba żadna z nich nie jest w pełni szczęśliwa i nie do końca wie, co ma z sobą zrobić. Przy okazji znów mamy bogate tło społeczne – Polska przełomu lat 80-tych i 90-tych.

Moi Drodzy, nie będę ukrywać, że to jest typowo kobieca lektura. Wasz Tata na pewno nie będzie nią zainteresowany, ale Mama, czemu nie, może być zachwycona. To typowy wyciskacz łez, zwłaszcza druga powołowa. Tak się składa, że całe to opasłe tomiszcze przeczytałam ciurkiem w samolocie w dwie strony w podróży do Madrytu i aż głupio mi było, że tak popłakuję nad losem bohaterek. Nie do końca rozumiałam ich decyzje, jednak wyzwalały u mnie kobiece sentymenty. Według mnie dobrze to świadczy o autorkach, że potrafiły zagrać na naszych emocjach.

Nie do końca to typ lektury, który chciałabym czytać każdego dnia w autobusie do pracy, ale od czasu do czasu, żeby poprawić sobie humor, że inni mają gorzej niż my, czemu nie. Od tego mamy bowiem dobrą literaturę obyczajową.

Czy lubcie dostawać książki w prezencie? Jeśli tak, to jakie?



Another post about books but this time I will not translate everything as this book by Polish authors is available only in Polish.

I would like to ask you, taking the opportunity, whether you like receiving books for Christmas or for other occations? If yes, what kind of books do you prefer?

 
Nie ma złej pogody na spacer - Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci/There's No Such Thing as Bad Weather

Nie ma złej pogody na spacer - Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci/There's No Such Thing as Bad Weather




Swego czasu w modzie były książki sprowadzające się do wspólnego mianownika pt. jak żyć jak Francuzi, a raczej jak Francuzki. Potem przyszła kolej na hygge i skandynawski styl życia. Idąc za tym ciosem, nie mogło zabraknąć też publikacji o wychowaniu dzieci w Szwecji. "Nie ma złej pogody na spacer. Tajemnica szwedzkiego wychowania dzieci" autorstwa Lindy Akeson McGurk.


Co sądzę na temat tej pozycji? Choć jestem obecnie daleka od zachwytów nad tym, co się dzieje społecznie w Skandynawii, książkę czytało mi się dobrze. Sprowadza się ona w zasadzie do stwierdzenia, że nie ma nic lepszego dla dzieci niż ruch i swobodna zabawa na dworze. Nie powinien nas od tego bynajmniej odstraszać ani deszcz ani śnieg, a dzieci po prostu trzeba porządnie ubrać. Oczywiście, jak to w książce, która ma głównie na celu zaprezentowanie skandynawskiego modelu w Stanach (tam mieszka autorka), nie mogło zabraknąć tzw. disclaimera, czyli wyłączenia odpowiedzialności po polsku mówiąc - wychodzenie na dwór nie dotyczy np. huraganu czy burzy:) Dzieci powinny mieć swobodę w zabawie na dworze, mogą się ubrudzić, wejść w kałużę itd. Jest to realizacja idei Friluftsliv, co można przetłumaczyć jako życie blisko natury. Generalnie to truizmy, które przytoczone w tym poście, mogą brzmieć wręcz trywialnie, ale gdy pomyślimy, jak de facto żyją obecnie nasze dzieci, przebywając większość czasu w pomieszczeniach i z Ipadem w ręku, to jest coś na rzeczy.

Dla kogo jest ta ksiażka? Najbardziej chyba dla rodziców, a na pewno dla wszystkich mam. Spokojnie można kupić pod choinkę, wg mnie na pewno nie będzie to rozczarowujący prezent.

A co Wy sądzicie o skandynawskim stylu życia? Co się w nim Wam podoba, a co niekoniecznie?





Books about how we would all like to live like French people, used to be very popular some time ago. Than it became popular to learn about hygge and Scandinavian lifestyle. Therefore sooner or later a book about Scandinavian or, more precisely, Swedish upbringing must have been published. I am writing today about a book 'There's No Such Thing as Bad Weather' by Linda Akeson McGurk.
What do I think about this book? As far I am not right now a big fan of what's happening in Scandinavian society, I read this book with interest. It can be summarized that there is nothing better in upbringing kids than spending as much time as possible outside on playing in what the kids want to play. We should not be afraid of snow or rain, we should simply dress up our kids properly. Of course, as the author lives in the United States and the book is aiming at promotion of Scandinavian lifestyle to Americans, it had to contain a disclaimer that it does not refer to storms or hurricanes:)
Kids must feel free playing outside, they may get dirty or jump into puddles. It is an implementation of Friluftsliv idea into life, which means being close to nature. Generally it may sound like truism but when we think about kids' life nowadays, they really spend too much time home or at school with their IPads.
For whom is this book? Surely it is a good Christmas gift for all parents, especially for mums. They should not be disappointed.

What do you like or dislike about Scandinavian way of life? Please share your opinions.



Spacer po Muranowie - Kościół św. Augustyna/A walk in the Muranow district in Warsaw, Saint Augustin church

Spacer po Muranowie - Kościół św. Augustyna/A walk in the Muranow district in Warsaw, Saint Augustin church



Dziś zapraszam Was na spacer na warszawski Muranów do Kościoła św. Augustyna. Dlaczego tam idziemy? Składa się na to kilka powodów, o których dowiecie się, czytając dalej:)
Po pierwsze spełniam zamówienie na więcej postów odnośnie mojego rodzinnego miasta. Po drugie warto zobaczyć jedyny kościół na terenie, na którym Niemcy otworzyli getto, a w dodatku, który jako jedyny przetrwał nienaruszony przez powstanie warszawskie. Po trzecie, dla osób wierzących lub ciekawych, 7 października minęła właśnie kolejna rocznica domniemanych objawień Maryjnych w tym właśnie kościele. Po czwarte, dla niewierzących - zamiast siedzieć w kinie, oglądając propagandowe anykościelne dokonania kinematografii i tyć od popcornu, ruszamy na spacer, spalić kalorie i wyglądać choć gram lepiej:)
Today I would like to invite you for a walk to Warsaw district Muranów to the church dedicated to saint Augustinus. Why we are going there? There are several reasons about which you can find out continuing reading this post. Firts of all I am fulfilling requests for more posts about my home town Warsaw. Secondly it is worth seeing as the only church located in the area of former getto created by Germans during the Second World War which survived untouched throughout the Warsaw Uprising. Thirdly, for the believers, now there is an aniversary (on the 7th of October) of the alleged revelation of Mother of God in this particular church.



Kościół św. Augustyna pochodzi z końca XIX wieku. W 1940 roku znalazł się na terenie warszawskiego getta. Księża zostali wymordowani przez Niemców. Kościół przetrwał bez większych uszczerbków przez powstanie warszawskie.
W Kościele przede wszystkim przykuwa uwagę wieża, swego czasu jedna z najwyższych w Warszawie (70m), zwieńczona pięciometrowym krzyżem na złotej kuli. W latach 50 kula ta została zamalowana przez komunistyczne władze na czarno w związku z szerzącymi się pogłoskami o cudzie.

The chuch is dated at the end of 19th century. In 1940 the church became a part of the Warsaw getto created by Germans. The church survived throughout the Warsaw Uprising without bigger damages. The high tower focuses attention of the viewers (70 metres, used to be one of the highest in Warsaw). It is topped with five - meter cross on a golden globe. In the fifties the globe was painted black by the communist authorities in connection with the rumors about the relevations in the church.



O objawieniach Maryjnych można poczytać w Internecie, pisze o nich nawet Wikipedia. Cud nie został oficjalnie uznany przez Kościół, według wielu opinii i przypuszczeń na skutek nacisków ówczesnej władzy. Lektura wspomnień, jak komuniści rozganiali i aresztowali ludzi gromadzących się pod kościołem, polewali kościół wodą, wygaszali światła w całej dzielnicy, budzi po prostu przerażenie.



About the relevalations of Virgin Mary there are a lot of evidences in the Internet. It is interesting to read how the communist treated people who wanted to see the miracle - they bit them, arrested them, poured the church with water, disconected elcetricity in the whole area etc. The revelations were not officially confirmed by the Church, it is suspected that due to the pressures made by the authorities of that time.



Mam nadzieję, że miejsce Was zainteresowało i zainspirowało do spaceru.
I hope that the place and its story was interesting for you.


Jakie miejsca w Warszawie chcielibyście, abym odwiedziła i pokazała?
Are there any places in Warsaw you would like me to visit and show on the blog?

Co zobaczyć na Naxos - najstarszy monastyr Panagia Drossiani  (cz.3)/What to see on Naxos - the oldest monastery Panagia Drossiani - part 3

Co zobaczyć na Naxos - najstarszy monastyr Panagia Drossiani (cz.3)/What to see on Naxos - the oldest monastery Panagia Drossiani - part 3



Zwiedzanie niektórych zabytków na Naxos miałam w planach jeszcze przed wyjazdem. Nie należał do nich jednak ten monastyr, o którego istnieniu dowiedziałam się dopiero studiując szczegółową mapę wyspy podczas wyjazdu.

I had planned visiting certain Naxos monuments long before our stay there but about this monastery I found out just visiting the Island, studying the road map.



Świetnie, że się tak zdarzyło, bo Panagia Drossiani to nie tylko najstarszy monastyr na Naxos, ale podobno, jak gdzieś czytałam, jeden z najstarszych na wyspach greckich. Datuje się go na 6 w n.e.

Great that we discovered it as Panagia Drossiani is not only the oldest monastery on Naxos but also one of the oldest on Greek Islands. It dates back at 6th century AD.



Mieliśmy dwa podejścia do odszukania jego lokalizacji. Położony jest bowiem w sercu wyspy, teoretycznie łatwo go zobaczyć, jadąc do Apollonas w celu podziwiania kurosów (kliknij tu), w praktyce jednak oznakowania przy drodze są tak mylące, że za pierwszym razem wylądowaliśmy przy współczesnym kościele pod wezwaniem, bodajże, Św. Barbary. Mój mąż był już gotów uznać, że to bardzo rozczarowujący najstarszy monastyr właśnie, ale oprotestowałam ten pomysł i we właściwe miejsce wróciliśmy następnego dnia.

We tried twice to find its localization. It is located in the middle of the Island, theoretically it should be easly reachable from the road to Apollonas when you can admire the Kuroi (click here), in practice however the road signs are so misleading that on the first day we ended up nearby quite a modern church, as far as I remember, dedicated to Saint Barbara. My husband was almost ready to believe that it was the most dissapointing oldest monastery on the Island but I made him to try on the other day.


I to była dobra decyzja, bo rzeczywiście, miejsce jest i urokliwe i warte obejrzenia.
It was a good decision as the place is charming and worth seeing.



Niestety wnętrze monastyru nie było dostępne, czego srodze żałujemy, ale i tak, to co można było podziwiać z zewnątrz robiło wrażenie. Kościół nie jest duży, ale swą masywnością sprawia wrażenie małej twierdzy.
Unfortunatelly it was closed and we could not see its interior but what you can admire from outside it was impressive. The church is not big but due to its massive construction, makes an impression as it is a small fortress.



Świątynia jest poświęcona Matce Boskiej.
The church is dedicated to Virgin Mary.


Wokół monastyru jest ulokowany malutki cmentarz, cichy i nasłoneczniony, jeden z tych, na których nie tak chyba strasznie leżeć:)
Around the monastery there is a small cemetery, silent and sunny, one of these on which it is not so scary to be burried:)



Spójrzcie na te detale budowli, robią wrażenie, nieprawda?
Look at the details of the building, they make impression, aren't they?



Chyba najbardziej te kopuły.
Probably mostly the copulas.



Wg niektórych źródeł wezwanie świątyni tłumaczone swobodnie jako Matka Boska Płacząca (dosłownie "Mokra") wywodzi się od ikony, która ma płakać każdorazowo, kiedy wsi zagrażać ma niebezpieczeństwo.
The name of the church can be translated as Crying Virgin Mary (exactly 'Dewy')and it derives from the icon weeping all the time the village is in danger.



Dosłownie widzimy na własne oczy początki architektury wczesnochrześcijańskiej.
We literally see in front of our eyes the beginning of early Christian architecture.



Dopiszę jeszcze, że w niektórych źródłach spotkałam się z datowaniem świątyni na nawet 4 wiek naszej ery.
I would also add that in some sources I found information that the church dates back to 4th century AD, so even earlier.



Bardzo żałujemy, że nie dane nam było zobaczyć wnętrza - ikon i fresków, ale cieszymy się, że tam wróciliśmy i w ogóle odnaleźliśmy to niezaprzeczalnie piękne miejsce.
We regret not seeing the interiors - icons and frescos but we are glad that we came back here and found this indisputably beatiful place.
Co zobaczyć na Naxos cz. II - Portara/What to see on Naxos (part 2) - Portara

Co zobaczyć na Naxos cz. II - Portara/What to see on Naxos (part 2) - Portara



Symbolem Naxos i najczęściej chyba fotografowanym obiektem są te marmurowe drzwi do świątyni. Obecnie prowadzą donikąd i możemy, jak w ramie, oglądać przez nie błękit morza.

The symbol of Naxos and probably the most photograped spot on the island are these marble doors to a temple, currently leading of course to nowhere, throughout which we can admire, like in a picture frame, the blue sea.



Budowa świątyni, przeznaczonej najprawdopodobniej dla kultu Apolla, była rozpoczęta w 530 roku przed Chrystusem, przy czym nigdy nie została ukończona i jak to często bywa, z miejscami, które w założeniu mają być największe i najokazalsze, wkrótce została porzucona.

The construction works began probably in 530 BC and they were never finished as it often happens with buildings that are supposed to be the biggest and make impression. The cult was also abandoned there relatively soon.



O przeznaczeniu świątyni dla kultu Apolla świadczyć ma kierunek, w którym zbudowana została świątynia - w stronę Delos, wyspy poświęconej właśnie temu kultowi. O Delos możecie poczytać więcej w moim bardzo starym poście (kliknij tu). Wg innych źródeł świątynia mogła być poświęcona Dionizosowi.

The assumption that the temple id dedicated to Apollo is supposed to be confirmed by the direction it is located - towards Delos Island, which was a center of this cult. You can read my very old post about Delos (click here). According to some other sources the temple was dedicated to the cult of Dionysus.



Jej losy potoczyły się następująco - najpierw została przerobiona na kościół chrześcijański, a za okupacji tureckiej rozebrana dla budulca, ostało się tylko wejście, gdyż kawałki marmuru były zbyt długie by je transportować. Wbrew pozorom, nie zniszczyło jej, jak wiele starożytnych miejsc w Grecji, trzęsienie ziemi.

Anyway it was also used as a Christian temple and during the Turkish occupation it was dimantled. They left only the doorway as the pieces of marble were too long to be transported. This time not an earhquake, as it often happened, but a human distroyed the ancien monument.



Portara jest położona na malutkiej wysepce połączonej obecnie z Naxos długą groblą.
Portara is located on a small Island nearby Naxos connected with a long causeway.



Nie tylko widok na Portarę, ale i widok na miasto od Portary, jest po prostu zachwycający.
Not only the view over Portara but also the view over the city from Portara is simply amazing.



Wiejące intensywnie meltemi i wyjątkowo wysokie fale, rozbijające się o groblę, powodują, że można się tu zatrzymać i podziwiać, podziwiać, podziwiać.
The very strong meltemi wind and relatively high waives hiting the causeway, make this place ideal for admiring...
Moi ulubieńcy lata/My summer favorites

Moi ulubieńcy lata/My summer favorites



Dziś małe podsumowanie ulubieńców lata. Pomyślałam sobie, że to nie tylko takie zwykłe bloggerskie podsumowanie, ale także doskonałe sposoby na jego przedłużenie. Co prawda kalendarzowe nadal trwa i jeszcze miesiąc przed nami, ale dla mnie 1 września stanowi zawsze symboliczne zamknięcie mojej ulubionej pory roku. Jeśli żal Wam lata, jak mnie, zawsze warto zrobić wszystko, by korzystać z niego jak najdłużej:)
Today a summary what I have been liking this summer. I thought it is not a usual blogger's post but also good ideas how to prolong summer. Despite the fact that the calendar one will last one more month but for me firts day of September is a symbol of the end of my favorite season. If you feel sorry about it like I, maybe it is worth to do something to take advantage of it as long as possible:)



Jako pierwszy faworyt cudowna po prostu poduszka od Persalo z naszymi zdjęciami z tegorocznych wakacji z Naxos. Jeśli korzystacie z konta w Instagramie, to być może macie takie samo odczucie - żal mi czasem było, że wiele wspomnień fotograficznych z naszego życia po prostu trafia w Instagramową studnię bez dnia i z czasem ulega zapomnieniu. Możliwość wydrukowania zdjęć z Instagrama na czymś trwałym, co zostanie ze mną na dłużej, uważam za świetny pomysł. Na stronie można zamówić nie tylko podsuszki w różnych rozmiarach, ale także np. casy na telefony, retro zdjęcia, zdjęcia w ramkach (do obejrzenia tutaj). Dodatkowo to świetny pomysł na prezent, np. taka poduszka to coś, co można wręczyć naszym mamom, które zawsze twierdzą, że nic nie potrzebują, bo wszystko mają:)

My first favorite is a pillow from Persalo with our pictures from Naxos holidays. If you use Instagram maybe we have the same feeling - I feel sorry for the fact, that the photos once published disappeared somehow in a bottomless well and are consigned to oblivion. A possibility to print the pictures on something that will last longer, I find a good idea. You can order on this site not only pillows of different sizes but also cases for smartphones, vintage style pictures and pictures in nice frames (check here). Additionally I find it a good idea for gifts, for example such a pillow is perfect for our Mums because most of them delcare that they do not need anything.



Drugim faworytem było miejsce - warszawska cukiernia Pasticceria Mignon na Siedmiogrodzkiej pod numerem 1. Różne rodzaje ciastek na wagę plus doskonała kawa i włoskie oranżady oraz oczywiście lody, przy czym możliwość konsumpcji przy stylowych stoliczkach na ulicy pod pięknymi drzewami, można poczuć się trochę jak na południu Europy. Takie przedłużone wakacje w mieście. Jeśli będziecie w Warszawie, lub tu mieszkacie, koniecznie wypróbujcie. W ogóle idea jedzenia tak długo jak się da na powietrzu, to dla mnie naturalne przedłużenie wakacji;)
My second favorie is a pastry shop called Pasticceria Mignon on 1 Siedmiogrodzka Street in Warsaw. A good selection of cakes, good coffee and Italian orangeade and of course ice cream. You can try everything outside under big trees and on vintage style round tables - for a moment you can feel like in the south of Europe. If you happen to be in Warsaw, try it out. Generally the idea to eat outside is a good natural way to prolong holidays mood:)



Trzecim faworytem lata są i były drobiazgi z różnymi wakacyjnymi motywami (przykładowy wybór poniżej - zeszyt z Tiger'a, torebka Zara, słomki z Rossmana, tropikalny krem do rąk od Eveline, woda perfumowana Sea and Sun in Cadaques), przy czym jakoś dopiero w tym roku odkryłam w pełni urok takich umilaczy codzienności. Moda na tropikalne motywy nie pierwszy sezon gości w sklepach, pewnie prędzej czy później jej główna fala minie, ale póki co, cieszmy się i korzystajmy.
My third summer favorite are bits and bobs with holidays prints (undernath just selected examples - a notebook from Tiger, Zara's bag, straws from Rossman, tropical hand cream from Eveline, Sea & Sun in Cadaques parfume water). I discovered this trend only this year. It is staying with us at least from last seaosn in shops and it will be gone sooner or later but why not to use it as long as it is available in good selection.



A co było faworytem Waszego lata? Napiszcie koniecznie, zawsze warto się zainspirować wzajemnie!
What was your summer favorite this year? It is always good to share inspirations!
Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Donna Leon "Woda wiecznej młodości"


W jednym z poprzednich postów proponowałam Wam pierwszą książkę do wakacyjnej walizki – „Niespłacone długi” (kiknij tutaj) – kryminał dziejący się w upalnych Atenach. Zapowiadałam także, że następnym razem trafimy do Wenecji wraz z moją ulubioną serią kryminałów o inspektorze Brunettim. Ponieważ sierpień jest głównym miesiącem urlopowym, zabieram się do roboty, bo być może któreś z Was zdecyduje się zebrać ze sobą książkę z dzisiejszego posta.

W „Wodzie wiecznej młodości” Donny Leon, jak już wspominałam, przenosimy się do Wenecji. Miejsce turystyczne, ale przecież żyją tam też ludzie. A jeśli gdzieś są ludzie, to pojawiają się również namiętności, które potrafią doprowadzić do zbrodni. Podczas towarzyskiego spotkania u arystokratycznych teściów komisarza, starsza pani prosi Brunettiego o przeprowadzenie śledztwa w sprawie jej wnuczki, która najprawdopodobniej padła ofiarą zbrodni, a wrzucona do jednego z weneckich kanałów traci pamięć i cofa się do poziomu siedmio czy ośmiolatki, choć obecnie ma 30 lat. Więcej fabuły Wam oczywiście nie opowiem, za to parę słów, dlaczego w ogóle podoba mi się seria kryminałów Donny Leon. Po pierwsze uwielbiam Wenecję, więc jeśli narracja obejmuje poruszanie się weneckimi kanałami i zaułkami, od razu jestem uwiedziona. Po drugie w książce jest zawsze obecne szerokie tło społeczne. Nie zawsze podzielam poglądy wyrażane ustami postaci, choć wydaje mi się, że i tak ewoluowały z lewicowych, by nie powiedzieć lewackich, w kierunku rozczarowanego Europejczyka (już nie wszyscy emigranci są biednymi ofiarami mafii). Po trzecie wreszcie jeśli ktoś lubi jeść, na pewno znajdzie tutaj wiele interesujących opisów dań kuchni włoskiej. Kiedy komisarz wraca do domu, już od progu pachnie coś pysznego i koniecznie sezonowego. Ponieważ jest to jednak mimo wszystko powieść, nie ma przepisów, jeśli ktoś jest jednak zainteresowany, autorka swego czasu przygotowała, nękana przez czytelników, specjalną książkę z wybranymi kulinarnymi fragmentami swoich powieści i odpowiadającymi im recepturami na konkretne dania. O książce tej możecie przeczytać klikając tu, też bardzo polecam, wypróbowałam i dania sią zawsze bardzo udane.

Kryminałów Donny Leon nie trzeba czytać w jakiejś szczególnej kolejności, dlatego spokojnie możecie zacząć od dziś polecanego. Lektura jest bardzo przyjemna, więc idealnie sprawdzi się na urlopie.


 

Waters of Ethernal Youth
Donna Leon

In one of the previous posts I recommended to you a first book ‘Expiring debts’ (click here) – a crime novel which plot takes place in hot Athens. I also announced that next time we would visit Venice with my favorite series of crime novels about inspector Brunetti. As August seems to be the most popular month for holidays, this is a good book to pack to your suitcase.

In ‘Waters of Eternal Youth’ we travel to Venice. A place full of tourist but we should remember also that people live there like in any other places in the World and it means passions that can lead to crimes. During a get-together at Brunetti’s in-laws house an old lady asks Brunetti to conduct investigation with respect to her granddauther who, most probably, became a victim of a crime, being thrown into one of Venetian canals. She does not remember anything and lives like 7 or 8 years old kid being actually 30 years old. I will not say what happened, instead I would focus on the advantages of this series.

First of all Venice is among my most favorite cities so if the plot focuses on moving along or in Venetian canals and lanes, I feel already seduced. Secondly in the books you always find a detailed social background. I do not always share the ideas although I think the author evaluated from left-wing into the direction of a disappointed European (emigrants are not always victims of mafia). Thirdly if you like to eat, you will find in the books many description of dishes of Italian cooking. When the inspector comes back home there is always something nicely smelling and seasonal waiting for him. This is not a cook book but if you are interested the author prepared a special book, requested by readers, full of excerpts from novels referring to what is eaten by the inspector and with recipes for particular dishes. You can read more by clicking here and I can recommend it also – I tried some recipes and the dishes are always very successful.

You do not need to read the books in any particular order, therefore you may start as well from ‘Waters of Eternal Youth’. The book is very pleasant so it will be perfect for your holidays.
Copyright © 2016 daleka droga , Blogger