Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Woda wiecznej młodości - książka do wakacyjnej walizki 2/Waters of Ethernal Youth - a book for holidays suitcase 2

Donna Leon "Woda wiecznej młodości"


W jednym z poprzednich postów proponowałam Wam pierwszą książkę do wakacyjnej walizki – „Niespłacone długi” (kiknij tutaj) – kryminał dziejący się w upalnych Atenach. Zapowiadałam także, że następnym razem trafimy do Wenecji wraz z moją ulubioną serią kryminałów o inspektorze Brunettim. Ponieważ sierpień jest głównym miesiącem urlopowym, zabieram się do roboty, bo być może któreś z Was zdecyduje się zebrać ze sobą książkę z dzisiejszego posta.

W „Wodzie wiecznej młodości” Donny Leon, jak już wspominałam, przenosimy się do Wenecji. Miejsce turystyczne, ale przecież żyją tam też ludzie. A jeśli gdzieś są ludzie, to pojawiają się również namiętności, które potrafią doprowadzić do zbrodni. Podczas towarzyskiego spotkania u arystokratycznych teściów komisarza, starsza pani prosi Brunettiego o przeprowadzenie śledztwa w sprawie jej wnuczki, która najprawdopodobniej padła ofiarą zbrodni, a wrzucona do jednego z weneckich kanałów traci pamięć i cofa się do poziomu siedmio czy ośmiolatki, choć obecnie ma 30 lat. Więcej fabuły Wam oczywiście nie opowiem, za to parę słów, dlaczego w ogóle podoba mi się seria kryminałów Donny Leon. Po pierwsze uwielbiam Wenecję, więc jeśli narracja obejmuje poruszanie się weneckimi kanałami i zaułkami, od razu jestem uwiedziona. Po drugie w książce jest zawsze obecne szerokie tło społeczne. Nie zawsze podzielam poglądy wyrażane ustami postaci, choć wydaje mi się, że i tak ewoluowały z lewicowych, by nie powiedzieć lewackich, w kierunku rozczarowanego Europejczyka (już nie wszyscy emigranci są biednymi ofiarami mafii). Po trzecie wreszcie jeśli ktoś lubi jeść, na pewno znajdzie tutaj wiele interesujących opisów dań kuchni włoskiej. Kiedy komisarz wraca do domu, już od progu pachnie coś pysznego i koniecznie sezonowego. Ponieważ jest to jednak mimo wszystko powieść, nie ma przepisów, jeśli ktoś jest jednak zainteresowany, autorka swego czasu przygotowała, nękana przez czytelników, specjalną książkę z wybranymi kulinarnymi fragmentami swoich powieści i odpowiadającymi im recepturami na konkretne dania. O książce tej możecie przeczytać klikając tu, też bardzo polecam, wypróbowałam i dania sią zawsze bardzo udane.

Kryminałów Donny Leon nie trzeba czytać w jakiejś szczególnej kolejności, dlatego spokojnie możecie zacząć od dziś polecanego. Lektura jest bardzo przyjemna, więc idealnie sprawdzi się na urlopie.


 

Waters of Ethernal Youth
Donna Leon

In one of the previous posts I recommended to you a first book ‘Expiring debts’ (click here) – a crime novel which plot takes place in hot Athens. I also announced that next time we would visit Venice with my favorite series of crime novels about inspector Brunetti. As August seems to be the most popular month for holidays, this is a good book to pack to your suitcase.

In ‘Waters of Eternal Youth’ we travel to Venice. A place full of tourist but we should remember also that people live there like in any other places in the World and it means passions that can lead to crimes. During a get-together at Brunetti’s in-laws house an old lady asks Brunetti to conduct investigation with respect to her granddauther who, most probably, became a victim of a crime, being thrown into one of Venetian canals. She does not remember anything and lives like 7 or 8 years old kid being actually 30 years old. I will not say what happened, instead I would focus on the advantages of this series.

First of all Venice is among my most favorite cities so if the plot focuses on moving along or in Venetian canals and lanes, I feel already seduced. Secondly in the books you always find a detailed social background. I do not always share the ideas although I think the author evaluated from left-wing into the direction of a disappointed European (emigrants are not always victims of mafia). Thirdly if you like to eat, you will find in the books many description of dishes of Italian cooking. When the inspector comes back home there is always something nicely smelling and seasonal waiting for him. This is not a cook book but if you are interested the author prepared a special book, requested by readers, full of excerpts from novels referring to what is eaten by the inspector and with recipes for particular dishes. You can read more by clicking here and I can recommend it also – I tried some recipes and the dishes are always very successful.

You do not need to read the books in any particular order, therefore you may start as well from ‘Waters of Eternal Youth’. The book is very pleasant so it will be perfect for your holidays.
Co zobaczyć na Naxos cz. 1 - Kolosy z Naxos/What to see on Naxos (part 1) - The Kuroi from Naxos

Co zobaczyć na Naxos cz. 1 - Kolosy z Naxos/What to see on Naxos (part 1) - The Kuroi from Naxos


Pierwszy raz odwiedziłam Naxos ponad dekadę temu, byłam wówczas na jednodniowym rejsie z Mykonos. Z siostrą obejrzałyśmy wówczas z grubsza stolicę, choć przyjechałyśmy wówczas głównie po to, by zobaczyć porzucone przez starożytnych budowniczych kurosy.

Na Naxos w V w. p.n.e. rozpoczęła się podobno prawdziwa produkcja tzw. kurosów. Kurosy to rzeźby przedstawiające mężczyzn, przedstawionych w pozycji symetrycznej pionowej. Powstawały pod wpływem kultury egipskiej i są charakterystyczne dla wczesnej fazy rozwoju rześby greckiej. Nie słyszałam, by na innych wyspach greckich można było zobaczyć coś podobnego.

When I was first time on Naxos a decade or so ago, on a one-day cruise from Mykonos, we have seen with my sister the capital but went there mostly to see the Kuroi.

I found out in Internet, that in the 5th century BC a real production of Kuroi had developed. Kuroi are statues of men, depicted in an axial symmetrical position. They were made under Egyptian influence and they look like an early stage of Greek sculpture. I have not heard that on other Greek Islands such abondened sciulptures could be seen.


Do pierwszego kurosa na pierwszym zdjęciu wówczas nie dotarłyśmy. Leży on porzucony w kamieniołomie w miejscowości Flerio. Dojeżdża tam autobus, jednak połączenia na Naxos do dalszych miejscowości w czerwcu nie były jeszcze zbyt częste i sami dotarliśmy tam wypożyczonym samochodem. Droga jest, owszem, malownicza, ale dla Młodszego była ciężka do wytrzymania. Ciągłe zakręty wymagają dobrych umiejętności za kierownicą, ale moim zdaniem trzeba zobaczyć koniecznie.

I have not seen the Kuroi when I was there for the first time. It lies abandoned in a quarry in Flerio. There is a bus connection but in June they were not enough frequent and we reached it by a rented car. The road is indeed pictureque but very switchback and my younger son hardly endured it. You need to be a good driver to get there but it is surely worth it.


Drugi z kurosów znajduje się w Melanes po środku wyspy, a dokładniej w czyimś ogrodzie. Miejsce jest zupełnie odmienne od poprzedniego - pełne cienia i wilgotne. Wejście do kolosa jest nieodpłatne, za to właściciele obok mają niewielką kafejkę, gdzie można coś wypić i kupić winogrona prosto z krzaka.

The second Kuroi is located in Melanes in the middle of the Island and more exacly it lies in a private garden. The place is very different from the first one - full of shade and water. The entrance is free of charge. The owners have a small cafe nearby in which you can drink something or buy grapes stright from their garden.


Trzeci kuros znajduje się w Faranghi. De facto jest położony w tej samej lokalizacji co Melanes, ale trzeba się udać na 5-10 minutowy spacer ostro pod górę, tym razem po wyschniętych łąkach, gdzie pasą się na co dzień owce. Wysiłek się znów opłaca, gdyż oprócz kurosa możemy podziwiać piękne krajobrazy.

Kouros of Faranghi is de facto located in the same localization as Melanes but you need to take 5-10 minutes walk sharply upworth, this time on dried meadows where on every day basis sheeps are pastured. The efford is again worth it as apart from the Kuroi you may also admire beatiful views.




Jak widzicie kurosy z Melanes i Faranghi odróżniają się znacząco od pierwszego, są bardziej człekokształtne i obrobione przez starożytnych rzeźbiarzy.
As you can see Kurois from Melanes and Faranghi differ immensly from the first one. They are more anthropoidal and elaborated by the ancient sculptors. 


Wszystkie trzy jednak robią niesamowite wrażenie swoją wielkością i z pewnością nie jeden miłośnik UFO znajdzie tu inspirację dla dalszego snucia swoich przemyśleń:-) 
Który z kurosów wpadł Wam najbardziej w oko? Pojechalibyście je zobaczyć?

They all make increadible impession with their dimensions and probably not a single UFO lover would find here an inspiration for futher theories;-) 
Which of the Kuroi made the biggest impression to you? Would you like to see them one day?

Ktora wyspa grecka na wakacje - cz. 3?/ Which Greek Island for holidays - part 3

Ktora wyspa grecka na wakacje - cz. 3?/ Which Greek Island for holidays - part 3


Kolejny post z cyklu "Która wyspa grecka na wakacje" (poprzedni można przeczytać tu i tu), będzie dotyczyć trzech wysp cykladzkich, w tym jednej, którą odwiedziłam w tym roku, a mianowicie Naxos. Choć są to wyspy znane i cenione wśród turystów, przez Polaków są raczej dość rzadko odwiedzane, może dlatego, że nie ma na nie raczej wycieczek zorganizowanych, co dla mnie jest dużym plusem. Zaczynamy.

Milos

Obszerną relację z Milos możecie prześledzić u mnie, klikając tu. Z perspektywy roku mogę napisać, że wyjazd na Milos jest wart grzechu, gdy macie już zaliczone czołowe atrakcje greckie i szukacie głównie różnych cudów natury i krajobrazu powulkanicznego. Wyspa jest porównawczo z innymi mało turystyczna i jest to również jej duża zaleta.

Plusy: Lotnisko. Poza głównymi atrakcjami stosunkowo niewielka ilość turystów. Niesamowite formacje skalne o charakterze powulkanicznym. Najbardziej nieoczekiwane gorące źródła, podgrzewające morze nawet w zimną pogodę. Największe katakumby w Grecji - moim zdaniem ciekawostka na skalę europejską. Wszechobecny zapach siarki, który przypomina nam o wulkanicznym charakterze wyspy. Przepiękne kolorowe porciki, których odpowiedników nie widziałam na innych wyspach cykladzkich. Możliwość wypożyczenia motorówki za przystępną cenę - jedyna wyspa grecka, gdzie mogliśmy wynająć motorówkę na dzień by popłynąć podziwiać formacje skalne i jaskinie.

Minusy: Stolica nie jest portem. Główne miasto Adamas nie grzeszy urodą. Mówiąc wprost, jest po prostu brzydkie. Brak targu z owocami morza i rybami.

Today's post is again from the cycle 'Which Greek Island for holidays' (previous one you may read clicking here and here). We will talk about 3 Cycladedes, including one - Naxos - which I visit this year. They are known and popular among tourist but they are not that crowded in comparsion to more famous ones.

Milos

All posts from Milos you can read
clicking here. Thinking about it from one year perspective I would say Milos is perfect if you already have seen all main attarctions of Greece and you are looking mostly for miracles of nature and volcanic landscape. The island is not so tourist which is its big advantage.

Pluses: Airport. As I said, not so many tourists. Increadible volcanic rocks. The most surprising hot springs. The biggest catacombs in Greece. Beatiful colorful ports that I have not seen elsewhere in Greece. A smell of sulphur reminding of volcanic character of the island. A possibility to hire a motorboat for an affordable price which allows you to sail on your own to the sea rocks formations and caves.

Minuses: The capital is not a port. Ugly main port. No seafood market.



Naxos

Moje tegoroczne wakacje spędziłam na Naxos. Mniej więcej dekadę temu byłam tam na jednodniowej wycieczce z Mykomos co przypieczętowało nasze plany. Wiecej można będzie przeczytać tu.

Plusy: Najdłuższe i najpiękniejsze piaszczyste plaże ciągnące się kilometrami. Zabytki archeologiczne warte grzechu.

Minusy: Niezbyt czysta plaża miejska w stolicy, ale przy regularnych i relatywnie taniej możliwości dojazdu autobusem na inne piękne plaże można to uznać za małą niedogodność.

Naxos

My this year's holidays I spent on Naxos. I had been there app. a decade ago for one day trip from Mykonos and wanted to stay there and explore it better. More you will be able to read here.

Pluses: The longest and the most beatiful sandy beaches. Archeological monuments worth seeing.

Minues: The beach in the capital is a bit dirty but when you have good and relatively cheap bus connections with the other beatiful beaches, this is not a big problem.



Tinos

Ostatnia w dzisiejszym poście perełka Cyklad to mała wyspa znana głównie Grekom. Jest to duży ośrodek kultu Maryjnego dla osób chcących mieć dzieci - Sanktuarium Maryjne w stolicy, do którego pielgrzymują z tą intencją Grecy. Do sanktuarium jest stromo pod górę i wierzący Grecy wdrapują się tam na kolanach po rozłożonych dywanach. Miejsce w porównaniu z innymi wyspami spokojne i mało turystyczne.

Plusy: Przyjemna, niewielka i niezbyt zatłoczona stolica, jednocześnie posiadająca miejsce to spacerów i wieczorne życie. Niewielka stosunkowo powierzchnia pozwala na zapoznanie się z interiorem na piechotę w ramach dłuższych spacerów.

Minusy: Kamieniste plaże. Brak znaczących zabytków archeologicznych. Brak lotniska.

Tinos

The last of the Cyclades in this post is known mostly to Greeks. This is a big center of the cult of Saint Mary - Greeks who wants to have kids make pilgrimage here. The sanctuary is located on the top of sleep heel and believers wlak on their knees all the way on carpets covering the street. The place, comparing to other islands very quite and not so full of tourists.

Pluses: Pleasent, not big and not so crowded capital, having at the same time nice streets for walking and night life. Not so big area of the islands allows its explorations on long walks.

Minuses: Pebbled beaches. Lack of significant archeological monuments. Lack of an airport.


Którą z powyższych wysp odwiedzilibyście najchętniej?
Which of the above islands you would llike to vist most?
"Niespłacone długi" Petros Markaris - ksiażka do wakacyjnej walizki/'Expiring Loans' by Petros Markaris - a book for hoildays suitcase

"Niespłacone długi" Petros Markaris - ksiażka do wakacyjnej walizki/'Expiring Loans' by Petros Markaris - a book for hoildays suitcase


Jeśli wybieracie się na tegoroczne wakacje na południe Europy, a najlepiej do Grecji lub jeśli po prostu lubicie czytać powieści kryminalne wydawane w seriach, a przejadły Wam się nieco skandynawskie kryminały, dziś mam do polecenia nowość wydawniczą Noir Sur Blanc autorstwa greckiego pisarza Petrosa Markarisa „Niespłacone długi” (podtytuł „Trylogia kryzysu”). 

Tym tomem powieści inicjowany jest cały cykl o inspektorze ateńskiej policji Kostasie Charitosie, znanym i lubianym nie tylko w Grecji. Trafiamy do upalnych i wiecznie zakorkowanych Aten, miasta które mi się akurat podoba, choć u niektórych wywołuje ono mieszane uczucia, to ja osobiście mogłabym w nim mieszkać – połączenie wielkiej metropolii, archeologii i morza – cóż może być bardziej kuszącego? Wracając jednak do książki, trafiamy z akcją powieści w szczyt greckiego kryzysu gospodarczego, wieczne manifestacje i cięcia wynagrodzeń są na porządku dziennym. Swoją drogą, pracuję już circa 20 lat i nigdy nie dostałam ani trzynastki, ani tym bardziej czternastki, w związku z czym nie do końca jestem w stanie zrozumieć opisane tło społeczne i zamieszanie, jakie powoduje odcięcie tej części zarobków. Z książki dowiadujemy się, że większość Greków żyje lub żyła z kredytów, w tym nie tylko nieruchomościowych, co i u nas jest normą, ale i typowo już zachciankowych typu kredyt wakacyjny. Na marginesie, u nas nie jest zapewne lepiej, tylko my jeszcze na tyle nie podpadliśmy. Książka nie porusza jednak faktycznych powodów greckiego kryzysu.

Na tym tle rozgrywa się akcja powieści - miastem zajętym oglądaniem mundialu, wstrząsa seria brutalnych przestępstw skierowanych przeciwko przedstawicielom szeroko rozumianego sektora bankowego. Kolejne odcięte głowy prowadzą inspektora Charitosa przez zakorkowane ulice Aten do rozwiązania zagadki. 

Śledzimy równolegle codzienne życie inspektora, który niezbyt już chyba kocha i poważa swoją żonę, problemy jego zięcia i córki, delektujemy się z nim kolejnymi croissantami, kawą oraz souvlaki. 

Czy jest to książka, którą obowiązkowo trzeba przeczytać? Chyba nie, ale do walizki na podróż można śmiało zabrać i doczytać do końca. Jako miłośniczce greckich klimatów zabrakło mi trochę opisów życia codziennego, poza trzeci raz już wymienianymi korkami w Atenach. W tej kategorii bez porównania wygrywa seria wydawnicza również Noir Sur Blanc o inspektorze policji Brunettim autorstwa Donny Leon, której akcja rozgrywa się w Wenecji, przy czym planuję o niej napisać kolejnym razem. Być może „Niespłacone długi” po prostu tak skupiają się na kryzysie i kwestiach finansowych, że zabrakło w niej już miejsca na inne aspekty życia, bardziej pociągające dla turysty, jako część śródziemnomorskiego dziedzictwa kulturowego. Zobaczymy, jak będą wyglądać kolejne części serii, na pewno dam im szansę.

Skusicie się na taką wakacyjną lekturę?

Petros Markaris
'Expiring Loans'


If you are planning your holidays in Greece or Mediterranean countries or you simply like crime novels but you are already bored with Scandinavian novels, today I would like to recommand you a book by a Greek author Petros Markaris under a title ‘Expiring Loans' (or similiar, the original title is ‘Lixiprothesma Dania’). This is a part of series about Athenian police inspector Kostats Charitos, known and liked not only in Greece. We are visiting hot and crowded Athens with huge traffic jams. A city which is sometimes hated by people, but I personally love it for its mixture of huge metropolis, archeology and sea and could live it one day. The plot takes place during the deepest economic crisis, unpaid bank loans and big strikes are paralysing Greece. I do not fully understand the whole issue about the wages cuts, I have been working for app. 20 years and never been paid with 13th or 14th remuneration so this is rather exotic to me. We find out from the book that most of Greeks had bank loans, not only for real estate but also for holdiays etc. From the book we will not find out about real reasons and begining of the Greek crisis. With this background we would find out how the city focused on watching Mundial is shocked with the series of brutal muredrs commited on bank sector representatives. 

At the same time we are following the every day life of the inspector’s family. We may notice that his wife is irksome and we may also follow his son’s in law and daugher’s problems. We eat together with the inspector another croissants and souvlaki.

Is it a ‘must read’ book? Suerly not, but I may recommand it to pack it to your suitcase. As a fan of Greece I was a bit dissapoitned that there was too little social background apart of the economy issues. Maybe because the author is so focused on crisis that he had no place to show any other apects of Greek lifestyle which seems to be more pleasent and appealing to the visitors, as a part of Mediterranean heritage. Anyway, we may find out more about the inspector in another books of this author.

Did you have a chance to read any of the books of this author? Did you like them?



Mandrakia - port z kolorowych snów z Milos/Mandrakia - port from colorful dreams from Milos

Mandrakia - port z kolorowych snów z Milos/Mandrakia - port from colorful dreams from Milos


Mandrakia - trzeci kolorowy port na Milos, poprzednie mogliście obejrzeć tutaj (Klima oraz Firopotamos). Trzeci w kolejności zwiedzania, ale na pewno nie pod względem swojej urody.

Mandrakia - third colorful port on Milos, two other you may see here (Klima and Firopotamos). Third seen by us but not from the perspective of its beauty.



Według mnie to najbardziej malownicze miasteczko z tych trzech, jeśli ktoś ma czas lub ochotę zobaczyć tylko jedno, to warto udać się właśnie tu. Spójrzcie na te kolorowe rysunki na podestach!

In my opinion this is the most picturesque village of those three, if you happen to have time or wish to see only one, you should visit this one. Have a look at these colorful drawings on the dais!



Mandrakia ma swoją tawernę Meduza, w której praktycznie zawsze zrobicie malownicze zdjęcia suszących się na słońcu ośmiornic. Czy może być bardziej grecki widoczek?

There is Medusa tavern in Mandrakia in which you may make picturesque photos of octpus drying in the sun. Can you imagine a more cliched Greek view?



W Meduzie wypiliśmy tylko kawę, więc nie mogę wiele napisać jak tam karmią, ale za to widok z tarasu na morze mamy gwarantowany.

In Medusa we had only coffee so I cannot say anuything about food, surely the view from the terrace is amazing.



Nie wiem co to za skały, być może piaskowiec. Piękna biel natury dodaje wiosce uroku.

I do not know what kind of rocks there are, maybe sandsone. Beatiful natural white adds charm to the village.



Spójrzcie na ten kolor wody i jej przejrzystość!
Have a look at the water color and its clearness!



Nie mogę się już doczekać wakacji:)
I cannot wait for holidays:)
Biblia diabła - Leszek Herman - recenzja/Devil's Bible by Leszek Herman - book review

Biblia diabła - Leszek Herman - recenzja/Devil's Bible by Leszek Herman - book review



Ostatnio raczej mam szczęście do wyboru ciekawych książek. Dobra passa nie trwa jednak wiecznie i trafiłam na pozycję, która wzbudziła moje mieszane uczucia. Napiszę więc szczerze o moich odczuciach, do Was oczywiście należy czy sięgniecie po tą pozycję czy nie.


Żeby nie słodzić, zaczynamy od tego, co mi osobiście się nie podobało. Powieść zbudowana jest na paraleli pomiędzy czasami polowań na czarownic" a współczesnością w zakresie ograniczania prawa do aborcji, "czarnych marszy" i tzw. ciemnogrodu, który nie popiera takich poglądów. Jest to dość namolne i mi osobiście przeszkadza. Główna bohaterka - dziennikarka lokalnej gazety - zostaje pobita podczas takiego zgromadzenia, w czym palce macza oczywiście ksiądz opiekujący się środowiskami prawicowymi. Inny ksiądz w powieści pije po nocach, nie mówiąc oczywiście o całej masie księży (nieważne jakiego dokładnie wyznania), kierujących kobiety na stosy i na tortury podczas inkwizycji. Dodatkowo oczywiście Kościół chroni przed pospólstwem tajemnice. W tym stanie rzeczy książka idealnie wpisuje się w tendencję zapoczątkowaną przez Dana Browna.

Szczerze, niezależnie od moich poglądów i wyznania, taka tematyka mocno już mi się przejadła.

Jeśli jednak to Wam nie przeszkadza, po powieść można śmiało sięgnąć. Jest dobrze napisana, opisy miejsc w okolicach Szczecina i samego Szczecina są bardzo kuszące i natchnęły mnie myślą, by kiedyś pojechać tam w celach turystycznych. Spójrzcie na ten ciekawy obraz wykorzystany na okładce, z przyjemnością przyjrzałabym mu się na żywo. Autor włożył na pewno wiele pracy w śledzenie źródeł historycznych i to też zasługuje na uznanie.
Wątek seryjnego mordercy jest naprawdę wciągający. Poszukiwanie skarbów już nie za koniecznie, w tym zakresie wolę klasykę swojego dzieciństwa "Pana Samochodzika":) Zakończenie powieści pozwala zresztą na domniemanie, że będzie kontynuacja. Dla mnie to dobra książka na tygodniowy pobyt na leżaku w przybytku typu all inclusive. Można ją spokojnie przerwać, pójść na kolację i wrócić do niej następnego dnia, a że liczy sobie ponad 500 stron, powinna nam raczej starczyć na siedem dni lenistwa. Potem śmiało możemy ją zostawić w biblioteczce hotelowej następnemu turyście w spadku.
PS. Dla zwolenników teorii spiskowych książka miała swoją premierę w Tygodniu Biblijnym obchodzonym w Kościele Katolickim, przypadek?:)


Napiszcie koniecznie, czy taka tematyka książek jest dla Was ciekawa i czy sięgnęlibyście po tą pozycję?



(zdjęcie z Internetu)


Today's review is about a book by Polish author Leszek Herman "Devil's Bible". It is mostly an adventure novel about looking for hidden treasures but it also has historical background connected with Inquisition. The author is presenting a view that there is a link between those awful times and a current women's situation. Another aspect of this book is of course, as it happens lately in a lot of such books begining from Dan Brown's ones, a Church hiding some secrets from the commonality. I have mixed motions about it. On one hand I like the good plot on the other I was tired with this religious and political subplots.


Do you like such books? Do you feel, that women are sitll discriminated nowdays? I do not mean like third World countries but democratic European countries?
Stolica wyspy Milos/Capital of Milos island

Stolica wyspy Milos/Capital of Milos island



Przerywam chwilowo cykl o Wyspach Greckich na wakacje. Nie będę oszukiwać, że jest on tak czasochłonny, że przez ostatnie dwa tygodnie nie mogłam sobie pozwolić na opracowanie tak długiego posta:)

I must stop for a while my posts about Greek Islands for holidays. I must admit that it is so time-consuming that I could not spend so much time last weeks to prepare it.



Zapraszam za to na bardzo leniwy spacer po stolicy Milos - Plaka.
I would like to invite you instead for a lazy walk in the capital of Milos called Plaka.



Miasto Chora znajduje się w głębi lądu, jest więc nietypową stolicą wyspiarską, która co do zasady jest zawsze lokalizacją portową.
Chora town is located in the interior, which is not very typical for Greek Islands, most of the capitals are located by the port.



Plaka znajduje się na wzgórzu i ceniona jest przede wszystkim z przepięknych zachodów słońca (kliknij tu).
Plaka is located on a hill and is known mostly from the beatiful sunsets (click here).



Zabytków tu wielu nie ma, wyjątkiem jest chyba piękny i trudny do odnalezienia kościółek katolicki (sami szukaliśmy go przez dwa dni, mimo drogowskazu).
There are not so many monuments here except of a beatiful and difficult to find catholic church (we were looking this place for 2 days, despite of the sign).




Kościół pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku i został ufundowany przez francuskiego wicekonsula, który zresztą jest tu pochowany.
The church comes from the first half of 19th century and was founded by a French vice consul who is actually burried here.



Wnętrze tchnie spokojem i chyba nie jest za często używane.
This place is so calm and probably not very often used.



W samym centrum Plaki znajduje się duży kościół greko-katolicki Mesa Panagia, wśród turystów popularny ze względu na świetny taras widokowy do podziwiania panoramy oraz zachodów słońca.
In the center of Plaka there is a big Greek-Catholic Church called Mesa Panagia. It's popular among the tourists as there is a wonderful terrace for admiring views and sunsets.



Będąc w Place, koniecznie wypróbujcie tutejszą cukiernię z wypiekami robionymi na miejscu. To jedyny taki przybytek, więc z identyfikacją go nie powinno być problemu.
Being in Plaka, try out the pastry shop with pastry made in place. This is the sole such place here so finding it should not make any problems.



Polecam to miejsce ze względu na bardzo świeże wypieki, w tym rodzaj szarlotki w cieście filo z dużą ilością cynamonu. Przyznam, że pierwszy raz jadłam takie ciasto właśnie na Milos.
I recomand this place due to freshness of the cakes and especially kind of an apple pie in filo pastry with plenty of cinnamon. I must admit that I have eaten such a pie first time on Milos.



Po słodkiej przerwie obowiązkowy jest spacer do twierdzy, wieńczącej szczyt, na którym zbudowano Plakę.
After a sweat break you need to take a walk up the hill to the fortress over the Plaka town.



Miejsce jest znów spokojne i leniwe, miejscowi zbierają tu prosto z krzaczków kapary.
The place is again calm and with lazy atmosphere, the locals pick up capers stright from the bushes.



My wspinamy się tu jednak głównie po to, by podziwiać kościół Panaghia Thalassistra, jeden z najczęściej fotografowanych obiektów na Milos.

We climb here to admire the church of Panaghia Thalassistra, one of the most often photographed objects on Milos.


Pochwalcie się koniecznie, gdzie wybieracie się na długi weekend?
Do you have any travel plans for the nearest future?
Copyright © 2016 daleka droga , Blogger